Orange, Plus i T-Mobile "na baczność" przed UOKiK. Obniżają (wybranym) ceny do Play

Prezes UOKiK wszczęła postępowanie mające wyjaśnić, czy stosowanie wyższych stawek za połączenia do sieci Play stanowi praktykę ograniczającą konkurencję. Na pozytywną reakcję "przyciśniętych do ściany" operatorów nie trzeba było długo czekać.

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz spółka P4, czyli operator sieci Play, zawiadomili UOKiK o budzących ich wątpliwość praktykach trzech czołowych operatorów telefonii komórkowej: Polkomtela (Plus), Polskiej Telefonii Cyfrowej (T-Mobile, Heyah) oraz Polskiej Telefonii Komórkowej Centertel (Orange). Chodziło o to, że w porównaniu do połączeń pomiędzy swoimi klientami stosowali oni znacznie wyższe ceny na połączenia do sieci Play.

Prezes UOKiK postanowił wszcząć postępowanie wyjaśniające, w trakcie którego ustalił, że koszty ponoszone faktycznie przez operatorów mogą nie uzasadniać tak dużego różnicowania stawek do sieci Play oraz ograniczać rozwój konkurencji na rynku telefonii komórkowej.

To są już poważne zarzuty, które nie mogły pozostać bez poważnej reakcji Prezes UOKiK. Zapowiedziała ona więc 18 marca, że wszczęła postępowanie antymonopolowe przeciwko Polkomtelowi, Polskiej Telefonii Cyfrowej oraz Polskiej Telefonii Komórkowej Centertel.

"Sprawdzimy czy działania spółek stanowią praktykę ograniczającą konkurencję, poprzez nadużywanie kolektywnej pozycji dominującej" - wyjaśniła Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, Prezes UOKiK.

Postępowanie, jeżeli się zakończy potwierdzeniem stawianych zarzutów, może być dla oskarżonych operatorów bardzo bolesne. Grozi im bowiem kara finansowa mogąca sięgnąć 10% ich rocznego przychodu w roku, który poprzedzał będzie wydanie decyzji.

Operatorzy "podkulają ogon"

Jak się okazało, wszczęcie postępowania antymonopolowego najwyraźniej podziałało na wyobraźnię szefów zagrożonych potężną karą finansową operatorów: postanowili oni obniżyć ceny połączeń do Play i innych mniejszych operatorów. Szkoda, że zastosowali przy tym niestety również różne ograniczenia....

Plus

Plus okazał się najszybszy i zareagował jeszcze w trakcie postępowania wyjaśniającego (niedługo po obniżeniu przez UKE hurtowych stawek połączeń). Z początkiem lutego wdrożył bowiem proces (w trzech etapach) obniżania opłat za połączenia do Play oraz pozostałych mniejszych operatorów zrównując je z obowiązującymi za minutę połączeniami do dużych sieci (Orange, T-Mobile).

Działania te objęły oferty Plus Mix, Plus na Kartę i Plus Abonament dla klientów indywidualnych oraz klientów biznesowych. Niestety dotyczą "klientów nowopozyskanych oraz tych, którzy podpiszą nowy kontrakt lub przedłużą go na nowych warunkach". Więcej informacji tutaj.

Orange

Orange zareagował nieco później i z dniem ogłoszenia przez UOKiK informacji o wszczęciu postępowania antymonopolowego wprowadził nową ofertę dla klientów korzystających z telefonu na kartę. Nazywa się ona "Taniej do Play i CenterNet" i zapewnia obniżone stawki (29 groszy za minutę) za połączenia do sieci Play, CenterNet i innych operatorów wirtualnych. Z usługi mogą skorzystać użytkownicy Orange One, Orange POP, Nowe Orange Go i Orange Free na kartę. Więcej informacji tutaj.

T-Mobile

Najpóźniej zareagował T-Mobile, który od dzisiaj zrównał stawki za połączenia z Play ze stawkami obowiązującymi pozostałych operatorów. Nowy cennik dotyczy jednak tylko ofert na kartę i tylko tych użytkowników, którzy ją aktywowali nie wcześniej niż 19 marca.

______________________

No cóż, faktycznie widać pozytywne zmiany w ofercie naszych operatorów. Szkoda tylko, że pojawiły się one dopiero w obliczu poważnej grzywny oraz, że nie dotyczą wszystkich klientów. Niesamowite jest też to, że wyższe ceny do Play stosowane były bezkarnie aż przez tyle lat.


Zobacz również