Orange ogranicza transfer w 3G

Francuscy użytkownicy iPhone'a 3G od pewnego czasu narzekają na wyjątkowo wolny transfer danych - jednak do tej pory winą za te problemy obarczano znaną przypadłość telefonu Apple'a, polegającą na zrywaniu połączeń 3G. Przedstawiciele firmy Orange rzucili właśnie nieco światła na tę sprawę - przyznali, że nad Sekwaną szybkość połączeń 3G jest ostatnio ograniczana.

Przypomnijmy: pierwsze potwierdzone doniesienia o tym, że najnowsza wersja iPhone'a ma problemy z połączeniami 3G pojawiły się w połowie sierpnia (pisaliśmy o tym w tekście "iPhone 3G ma problemy z... 3G?"). Ich przyczyną wydaje się fakt, iż nominalny poziom czułości na sygnał 3G jest w iPhone'ie fabrycznie ustalony na niższym poziomie niż przewidziano w specyfikacji standardu 3G. Firma Apple na razie oficjalnie nie potwierdziła problemu - aczkolwiek z nieoficjalnych źródeł wynika, że jej pracownicy przygotowują już odpowiednią poprawkę.

Dlatego też, gdy francuscy użytkownicy iPhone'a 3G zaczęli narzekać, że transfer danych w sieciach 3G jest wyjątkowo wolny, wiele osób łączyło ten fakt z usterką, o której mowa powyżej. Okazało się jednak, że przyczyna była zupełnie inna - serwis France-Info.com poinformował właśnie, że to firma Orange ograniczyła prędkość przesyłania danych w sieciach 3G. Dlatego też maksymalny transfer, jaki mogli uzyskać francuscy użytkownicy telefonii komórkowej trzeciej generacji, wynosił 384 kb/s, podczas gdy teoretycznie sieć powinna pozwalać na bezproblemowe osiągnięcie wyższych przepustowości (900 kb/s i więcej).

Przedstawiciele Orange poinformowali też, że ograniczenie szybkości dotyczy całej sieci 3G - co znaczy, że niższe transfery zaobserwowali nie tylko posiadacze iPhone'ów, ale również innych urządzeń obsługujących ten standard. Ograniczenie szybkości ma zostać zniesione 13 września 2008 r. - przyczyny jego wprowadzenia nie podano.


Zobacz również