Orła cień

Dobrze wykonane zdjęcie sowy w locie lub biegnącej sarny jest prawdziwym wyzwaniem. Nie trzeba jednak jechać na safari, by zrobić ciekawe ujęcia zwierząt. Podpowiadamy jak i gdzie można samemu spróbować tej sztuki.

Dobrze wykonane zdjęcie sowy w locie lub biegnącej sarny jest prawdziwym wyzwaniem. Nie trzeba jednak jechać na safari, by zrobić ciekawe ujęcia zwierząt. Podpowiadamy jak i gdzie można samemu spróbować tej sztuki.

Gdyby ktoś zrobił ranking najczęściej fotografowanych tematów, to z całą pewnością w ścisłej czołówce znalazłyby się fotografie zwierząt. Dowodem jest niezwykle częsta obecność takich zdjęć w licznych internetowych galeriach fotograficznych. Pojawiające się tam kolejne ujęcia ulubionych czworonogów spotykają się na ogół z dość chłodnym przyjęciem. Zdarza się jednak, że wstępując na kolejne szczeble fotograficznego wtajemniczenia, autorzy dokonują coraz ciekawszych prób zmierzenia się z tym tematem.

Orzeł. Canon Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm/F4 IS, ISO 100, 1/200s, F5,6

Orzeł. Canon Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm/F4 IS, ISO 100, 1/200s, F5,6

Dla każdego fotografa - amatora poprawnie wykonane zdjęcie ptaka w locie lub cwałującego konia jest prawdziwym wyzwaniem. Problemem jest choćby znalezienie ciekawego i wdzięcznego obiektu naszych fotograficznych zabiegów. Zwierzęta żyjące w naturze są przecież bardzo płochliwe, do tego nie zawsze dobrze znamy ich zwyczaje. Czytelnicy, którzy "polowali" z obiektywem, wiedzą już zapewne, że pożądaną cechą fotografa jest przede wszystkim cierpliwość. Chcąc wykonać zdjęcia zwierząt będących w ruchu, nie musimy jednakże od razu wyjeżdżać na safari. Na początek proponujemy znalezienie miejsca, gdzie swoboda fotografowanej zwierzyny jest przynajmniej częściowo ograniczona, przez co szanse na udane ujęcia znacznie rosną. Warto wybrać się choćby do ogrodu zoologicznego, stadniny koni lub farmy, gdzie żyją zwierzęta rodzime i te trochę bardziej egzotyczne.

Błyskawiczne kadrowanie

Jednym z ciekawszych miejsc, gdzie można dość łatwo "podejść" nawet skrzydlate drapieżniki, jest Leśny Park Niespodzianek rozciągający się na stokach Równicy w miejscowości Ustroń w Beskidach. Na kilkunastu hektarach żyją tam, w warunkach zbliżonych do naturalnych, daniele muflony, dziki, jelenie. Dwa razy dziennie organizowane są pokazy lotów ptaków drapieżnych. Ptaki prowokowane są do lotu przez rzucane im przez opiekunów smaczne kąski, a my możemy wówczas przystąpić do fotografowania.

Para danieli. Canon Eos 10D, obiektyw EF 70-200/F2,8 ISO 200, 1/400s, F2,8

Para danieli. Canon Eos 10D, obiektyw EF 70-200/F2,8 ISO 200, 1/400s, F2,8

Do zrobienia prezentowanych zdjęć wykorzystano dwie lustrzanki cyfrowe - EOS 10D i EOS 1D mk II oraz dwa obiektywy - zoom o zakresie ogniskowej 70-200/2,8 i stałoogniskowy teleobiektyw 300 mm/f4 ze stabilizacją obrazu. Fotografowanie ptaków w locie to duże wyzwanie. Utrzymanie w kadrze lecącego ptaka przy ogniskowej 300 mm graniczy z cudem. Zdecydowanie łatwiej jest sfotografować galopującego konia czy biegnącego psa.

Wykorzystane do zdjęć lustrzanki wydłużają jeszcze ogniskową obiektywu; EOS 1D razy 1,3, a EOS 10D razy 1,6, co oznacza, że z ogniskowej 300 mm "robi się" 390 lub 480 mm. To już naprawdę długie szkło. Ponieważ ptaki latały stosunkowo blisko, lepiej sprawdzał się zoom 70-200, który pozwalał na płynne kadrowanie w momentach zbliżania się obiektu. Aparat ustawialiśmy w trybie śledzenia poruszającego się obiektu (Al Servo AF). W tym trybie automatyka aparatu nastawia ostrość w sposób ciągły, śledząc zmiany odległości obiektu i umożliwiając wykonanie serii zdjęć (zakładając oczywiście, że uda się utrzymać obiekt w kadrze). W tych warunkach zadziwiająco dobrze spisał się półamatorski EOS 10D. Mimo że dziesiątką można zrobić "tylko" 3 klatki na sekundę, a automatyka ostrości nie jest tak czuła jak w 1D, liczba poprawnych ujęć z obu aparatów okazała się zbliżona. Jak już wspominaliśmy, największym problemem w tego typu zdjęciach jest utrzymanie obiektu w centrum kadru. Bardzo prawdopodobne, że przeglądając wykonane ujęcia, zobaczymy, iż mamy sporą liczbę zdjęć jednego skrzydła, kawałka ogona, a na wielu klatkach brak fotografowanego obiektu. Na wielu innych fotografiach drapieżnik wyglądał tak, jakby za moment miał runąć na ziemię (opuszczone skrzydła). Stopień trudności fotografowania ptaków rośnie wprost proporcjonalnie wraz ze zmniejszaniem się ich rozmiarów. Małe drapieżniki są zdecydowanie bardziej "ruchliwe" od ich większych braci. Trudniej przewidzieć, w którym momencie dokonają nagłego zwrotu i znacznie trudniej utrzymać je w kadrze - dużo trudniej dobrze uchwycić ruchliwego wróbla w locie niż majestatycznego orła...

Czym fotografować zwierzęta w ruchu

Orzeł. Canon Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm/F4 IS, ISO 100, 1/400s, F6,3 Młody bielik amerykański. Charakterystyczne śnieżnobiałe upierzenie głowy ptaka pojawia się u osobników dorosłych.

Orzeł. Canon Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm/F4 IS, ISO 100, 1/400s, F6,3 Młody bielik amerykański. Charakterystyczne śnieżnobiałe upierzenie głowy ptaka pojawia się u osobników dorosłych.

Do robienia zdjęć zwierzętom w ruchu raczej nie nadaje się aparat cyfrowy typu kompakt. Potrzebna będzie lustrzanka - analogowa lub cyfrowa, która umożliwia śledzenie obiektów w ruchu i wykonanie kilku klatek na sekundę. Biorąc pod uwagę fakt, że wiele klatek będzie nieudanych, lustrzanka cyfrowa może się okazać bardziej ekonomicznym rozwiązaniem. Zważywszy na liczbę zdjęć, warto pamiętać o dodatkowych kartach pamięci - nie będzie czasu na usunięcie nieudanych ujęć. Polecamy zabrać dodatkowy akumulator, szczególnie wtedy, gdy wykorzystujemy obiektywy ze stabilizacją obrazu. Pamiętajmy również, że w niskich temperaturach pojemność akumulatorów drastycznie spada.

Obiektywy

Kania ruda. Canon Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm IS, ISO 100, 1/400s, F7,1.

Kania ruda. Canon Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm IS, ISO 100, 1/400s, F7,1.

Oczywiście im jaśniejszy, tym lepszy. Czułość punktów AF związana jest z jasnością obiektywu. Sprawdźmy w instrukcji aparatu, które punkty AF działają jako krzyżowe i jakie mają wymagania, co do jasności obiektywu. Teleobiektywy stałoogniskowe są dość drogie, więc dobrym rozwiązaniem będzie zoom o zakresie ogniskowej od 70 do 200 lub 300 mm. Byłoby optymalnie, gdyby był wyposażony w stabilizator obrazu. Pamiętajmy, że ogniskowa obiektywu podłączonego do większości popularnych lustrzanek cyfrowych wydłuża się (w przypadku Nikona o 1,5 raza, a Canona 300D, 10D i 20D o 1,6 raza, więcej - patrz strona 72). W naszym przypadku takie zwiększenie ogniskowej stanowi oczywiście zaletę. Jeżeli natomiast mamy założony na obiektyw filtr UV, proponujemy go zdjąć. Pogarsza tylko właściwości optyczne, nie oferując nic szczególnego w zamian. Pieniądze wydane na filtry typu UV (mające "chronić" obiektyw) to zwykle stracone pieniądze. Szczególnie zabawne są sytuacje, kiedy ktoś kupuje obiektyw za kilka tysięcy złotych i zakłada na niego filtr UV za 50 zł (właściwości optyczne takiego filtra można porównać tylko do denka od kufla). Nie zapomnijmy natomiast o osłonie przeciwsłonecznej na obiektyw. Fotografując teleobiektywami, zwracajmy uwagę na pozycję słońca. Nawet w ferworze walki, wodząc obiektywem za ptakiem, powinniśmy pamiętać o tym, by uniknąć złapania w kadr słońca.

Ustawienia aparatu

Sowa. Canon Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm IS, ISO 200, 1/1500s, F4,5.

Sowa. Canon Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm IS, ISO 200, 1/1500s, F4,5.

Najlepiej fotografować w trybie preselekcji przysłony (czas ustawiany automatycznie). Dobrze wybrać możliwie najniższą wartość przysłony, aby aparat dobierał odpowiednio krótkie czasy ekspozycji. Zasadą jest, że czas naświetlania nie powinien być dłuższy niż dwukrotność ogniskowej, czyli dla obiektywu 200 mm czas nie powinien być dłuższy niż 1/400 s. Skorygujmy tę wartość o przedłużenie ogniskowej naszego aparatu. Jeżeli czasy ekspozycji ustawiane przez automatykę aparatu okazują się za długie, należy ustawić wyższą czułość (wyższa wartość ISO). Wraz ze wzrostem czułości rośnie co prawda ilość szumów, ale aktualne modele cyfrowych lustrzanek radzą sobie coraz lepiej z tym problemem i ustawienie wartości ISO na poziomie 800 lub 1600 nie powoduje drastycznego pogorszenia jakości zdjęcia.

Kania ruda. Zdjęcie z wmontowanym tłem. Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm/F4 IS, ISO 200, 1/1600s, F4,5

Kania ruda. Zdjęcie z wmontowanym tłem. Eos 1D mk II, obiektyw EF 300mm/F4 IS, ISO 200, 1/1600s, F4,5

Fotografując poruszające się obiekty, ustawmy automatykę ostrości lustrzanki w tryb Al Servo AF (śledzenie poruszających się obiektów) oraz tryb wyzwalania migawki na wykonanie serii zdjęć. Pomiar światła najlepiej ustawić na punktowy lub skupiony w małym polu lub próbować ustawień manualnych. Jeżeli fotografujemy w szerszych kadrach (np. grupę galopujących koni na tle krajobrazu), ustawmy pomiar światła na centralnie ważony lub wielosegmentowy.

Jeżeli to tylko możliwe, używajmy statywu lub monopodu. Przy długich ogniskowych rola statywu jest nie do przecenienia. Co prawda wiele z prezentowanych tutaj zdjęć powstało "z ręki", ale tam gdzie było to możliwe, używaliśmy statywu.


Zobacz również