Osobiste roboty - wizja przyszłości

W 2015 r. ludzie będą gotowi wydawać na wielozadaniowe, humanoidalne roboty tyle samo pieniędzy, ile wydadzą na nowe samochody. Specjaliści firmy analitycznej ABI Research przewidują, że za siedem lat obroty na rynku osobistych robotów wyniosą 15 mld USD.

Obecnie większość osobistych robotów (np. odkurzacz Roomba sprzedawany przez iRobot Corp.) wykonuje proste zadania i czynności. Jednak roboty kolejnej generacji będą mogły wykonywać wiele bardziej skomplikowanych zadań. Będą np. wykonywać różne prace domowe, opiekować się chorymi osobami czy też po prostu zabawiać ludzi.

Robot Agent

Robot Agent

Nissan Motor Co. zaprezentował we wrześniu 2007 r. na targach Tokyo Motor Show samochodowego robota o nazwie Robot Agent. Robot (zamontowany na desce rozdzielczej doświadczalnego samochodu Pivo) wykorzystuje kamery, które analizują twarz kierowcy i stwierdzają czy jest on zmęczony albo zestresowany. Robot - mówiący po angielsku albo po japońsku - może ruszać, potrząsać głową, a nawet świecić, wtedy gdy rozmawia z kierowcą będącym w złym nastroju. Robot może też sugerować kierowcy, aby przerwał jazdę i odpoczął.

Rząd Południowej Korei ma w planach zbudowanie dwóch centrów (parków) poświęconych robotom mając nadzieję, że przyczyni się to do bardziej dynamicznego rozwoju tego sektora przemysłu. Parki (których koszt budowy wyniesie 1,6 mld USD) będą dla firm projektujących i produkujących roboty swego rodzaju polem doświadczalnym. W każdy parku będą się znajdować miejsca wystawowe, miejsca poświęcone rozrywce i stadiony, na których roboty będą uczestniczyć w różnych zawodach, konkurując w ten sposób ze sobą. Parki będą zbudowane w dwóch miejscach: Incheon (miasto zlokalizowane 38 km na zachód od Seulu) i Masan (miasto portowe położone na południu Południowej Korei). Czas ukończenia obu inwestycji - 2013 r.

Ale urządzenia podobne do opisanego powyżej samochodowego robota czy parki, gdzie roboty grają w różne gry do dopiero początek długiej drogi. Naukowcy przewidują, że w nie tak znowu odległej przyszłości roboty obdarzone sztuczną inteligencją upodobnią się na tyle do ludzi, że będzie można z nimi zawierać małżeństwa. Ma to nastąpić za jakieś czterdzieści lat, czyli w 2050 r.

David Levy (angielski naukowiec i pisarz, którego książka "Miłość i seks z robotami" ukazała się pod koniec 2007 r.) uważa, że roboty będą w stanie w przyszłości prowadzić inteligentne rozmowy, reagować na ludzkie emocje i nawet wyrażać sugestywnie swoje własne emocje. Konstruowane obecnie roboty, poruszające się niezgrabnie i posługujące się sztuczną maszynową mową, odejdą niedługo do przeszłości. Ich miejsce zajmą podobne do ludzi roboty, pełniące rolę przyjaciela czy towarzysza życia.

Jedno jest bardzo prawdopodobne. Z biegiem czasu wymagania dotyczące robotów będą rosnąć. Wraz z ich rozwojem, ludzie będą na nie więcej wydawać, a te będą w stanie uczynić nasze życie łatwiejszym i przyjemniejszym.


Zobacz również