PB: Miało być dramatycznie, a było tylko słabo

Wyniki z pierwszego kwartału największych spółek są różne - raz lepsze, raz gorsze. Na szczęście czarny scenariusz się nie sprawdził - podsumowuje Puls Biznesu.

Inwestorzy mogą odetchnąć z ulgą, bo tragedii nie było. Świadczy o tym chociażby wzrost krajowych indeksów. Pierwszy kwartał pokazał, że kryzys dopadł także blue chipy, choć nie wszystkie. Większość spółek z WIG20 musiała pogodzić się z wyraźnym spadkiem zysków, a nawet ze stratą. Sezon wyników rozpoczęła TP. Nie była to udana inauguracja, bo operator ten spisał się gorzej od oczekiwań rynku. Grupa TP miała w pierwszym kwartale przychody na poziomie 4,3 mld zł (4,5 mld zł), a zysk netto wyniósł 328 mln zł (681 mln zł), dla samego TP było to odpowiednio 2,4 mld zł (2,5 mld zł) i 292 mln zł (271 mln zł). W rezultacie akcje spółki wypadają ostatnio na tle rynku słabo.

Są jednak i spółki, którym spowolnienie nie przeszkodziło poprawić wyników i to w tempie dwucyfrowym. Na największe wyróżnienie zasługuje Asseco Poland. Informatyczny gigant nie odczuł spowolnienia gospodarczego, czego dowodem jest 71-procentowy wzrost przychodów i 47-procentowy skok zysków. To jeden z najlepszych wyników osiągniętych na całym parkiecie. Analitycy prognozowali, że w pierwszych trzech miesiącach rzeszowska grupa zarobi 63,5 mln zł netto, przy 634 mln zł obrotów. Tymczasem zarobek sięgnął 75 mln zł (51 mln zł rok wcześniej), a sprzedaż wyniosła 710 mln zł (415 mln zł). 44% sprzedaży trafiło do banków i instytucji finansowych. 31% wpływów zapewniły przedsiębiorstwa, a 25% sektor publiczny.

Adam Góral, prezes zarządu Asseco Poland poinformował, że portfel zamówień na ten rok Grupy to blisko 2,1 mld zł, z czego umowy na sprzedaż oprogramowania i usług własnych przypada 1,59 mld zł.

Więcej o wynikach spółek giełdowych

Duży spadek przychodów Sygnity w pierwszym kwartale

Kwartalne przychody ATM wyższe o połowę

Dobre wyniki Sage w Polsce

Qumak liczy na stadiony i rynek publiczny


Zobacz również