PESEL: uważajcie na fałszywe strony. Nie dajcie się nabrać oszustom

W związku z zamieszaniem związanym z systemem PESEL cyberprzestępcy upatrzyli swoją szansę na zdobycie naszych danych.

Pod koniec sierpnia usłyszeliśmy o akcji prokuratury, która weszła do pięciu kancelarii komorniczych zabezpieczając komputery i nośniki danych. Przeprowadzona ona została po zgłoszeniu Ministerstwa Cyfryzacji, którego niepokój wzbudził zadziwiająco duży ruch generowany przez wspomniane kancelarie w systemie PESEL.

W odpowiedzi na to Polacy zaczęli masowo korzystać z usługi alertu Biura Informacji Kredytowej. Zainteresowanie było tak ogromne, że wystąpiły nawet przejściowe kłopoty z serwerami BIK. Swoją szansę w tym całym zamieszaniu postanowili jednak także wykorzystać cyberprzestępcy, którzy zaczęli zamieszczać w internecie reklamy i strony oferujące ponoć możliwość sprawdzenia, czy dany numer PESEL nie "wyciekł" w związku z podejrzaną aktywnością kancelarii komorniczych. Uważajcie na tę pułapkę i nie dajcie się nabrać. Eksperci ostrzegają: żadna strona internetowa nie ma od nas prawa żądać numeru PESEL (!).

Co się stało z systemem PESEL?

"Nie należy mówić o „wycieku” danych. Na tym etapie śledztwa prokuratura nie stwierdziła wycieku danych do osób nieuprawnionych. Nie mamy też do czynienia z tzw. włamaniem hakerskim, czyli z pokonaniem mechanizmów bezpieczeństwa. System jest monitorowany na bieżąco. Ministerstwo Cyfryzacji i podległy mu Centralny Ośrodek Informatyki robią to w ramach normalnych procedur. Wiadomo dokładnie skąd pochodziły zapytania i kogo konkretnie dotyczyły." - tłumaczy Ministerstwa Cyfryzacji.

Więcej na ten temat znajdziecie w tekście "Co się stało z bazą PESEL?".


Zobacz również