PRISM ochronił świat przed wieloma terrorystycznymi atakami. Snowden znowu "nadaje"

Agenci Narodowej Agencji Bezpieczeństwa są dumni z pracy, jaką wykonują na rzecz ochrony Amerykanów. Dzięki ich wysiłkowi oraz systemowi PRISM udało się podobno zapobiec wielu terrorystycznym atakom.

Od kilku dni najbardziej gorącym tematem w Internecie jest system PRISM, który zajmujące się bezpieczeństwem Stanów Zjednoczonych instytucje wykorzystują do szpiegowania internautów. Oczywiście opinie na jego temat są mocno podzielone: z jednej strony pojawia się wściekłość na łamanie przez USA naszej prywatności, z drugiej takie wypowiedzi, jak wczorajsze oświadczenie szefa Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA), generała Keith Alexander, z którego wynika, że dzięki PRISM udało się uniknąć "tuzina ataków terrorystycznych zarówno na terenie USA, jak i za granicą".

Generał podkreślił ponadto, że agencja NSA i jej pracownicy są dumni z ochrony Amerykanów. Co interesujące, zgodził się również z opinią, że w zakresie programów służących inwigilacji potrzebna jest większa przejrzystość, aby obywatele lepiej je zrozumieli.

Edward Snowden wciąż aktywny

Za przeciekiem na temat ściśle tajnego programu PRISM stoi Edward Snowden, były pracownik CIA, który motywował swoje działanie m.in. "chęcią poinformowania opinii publicznej o tym, co odbywa się w ich imieniu i przeciwko nim". Obecnie przebywa on w Hongkongu i nie zasypia gruszek w popiele dzieląc się kolejnymi rewelacjami na temat tajnych działań swojego kraju.

W wywiadzie dla "South China Morning Post" przyznał bowiem, że Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) od 2009 roku prowadzi hakerskie działania ukierunkowane przeciwko różnym celom (uczelnie, urzędnicy, studenci itd.) w Chinach. Dostarczył też podobno potwierdzający te informacje dokument, którego jednakże gazeta jeszcze nie opublikowała.

Chiny kontra USA

Warto pamiętać, że hakerskie działania obu mocarstw to w ostatnich miesiącach bardzo delikatny temat. Słowa Snowdena mogą więc wywołać ostrą reakcję i, jak pisze Dziennik "China Daily", "wystawić na próbę" relacje chińsko-amerykańskie.

Edward Snowden - zdrajca, czy bohater?

Snowden sam o sobie mówi, że "nie jest ani bohaterem, ani zdrajcą. Jest Amerykaninem." Opinie na ten temat są mocno podzielone: z ostatniego sondażu dla agencji Reuters wynika, że prawie jedna trzecia Amerykanów uważa go za patriotę, natomiast 23% za zdrajcę. Wydaje mi się, że podane przez Snowdena informacje o hakerskich atakach na Chiny spowodują jednak, że tych drugich przybędzie.

Co dalej z Snowdenem?

Snowden przyznał, że obawia się o bezpieczeństwo swojej rodziny. Twierdzi też, że Stany Zjednoczone naciskają na Hongkong żądając jego ekstradycji. W związku z tym zapowiedział, że planuje zwrócić się do sądów i mieszkańców Hongkongu, aby zadecydowali o jego losie. Wspomniał też, że rozważa poproszenie o azyl Islandii, kraju, który już wielokrotnie udowodnił, jak ważna jest dla niego wolność w Internecie.

Na koniec warto dodać, że na żądanie NSA przeciwko mężczyźnie zostało już wszczęte śledztwo, które może się dla niego skończyć długoletnim wyrokiem.


Zobacz również