Pachnący e-mail

List miłosny o różanym zapachu? Pachnąca oceanem poranna wiadomość od szefa? Wszystko będzie możliwe z chwilą ostatecznego opracowania technologii zapachowej poczty elektronicznej.

Lorenzo Dante Ferro, który w 1982 r. założył firmę produkującą perfumy, jest przekonany, że zapachowa poczta elektroniczna niebawem stanie się powszechna, co więcej - nie będzie wymagać wielkich nakładów. Zapachowe "cartridge" mogą być instalowane w portach szeregowych komputerów i rozpylać mikrokropelki perfum w momencie odebrania zapachowego e-maila. Urządzenia mogą być także podłączone do drukarek, aby zapach pojawiał się w momencie drukowania perfumowanego listu.

Autor listu, który pragnie do niego dodać coś ekstra, klika w przeglądarce na ikonę scent mail i wybiera zapach z menu. "Możemy na razie zaproponować proste, ale zróżnicowane i wyraziste zapachy, takie jak róża, pomarańcza, drzewo sandałowe, zielone jabłko, ale cartridge, zawierający od 30 do 40 zapachów, umożliwi ich miksowanie i uzyskanie zapachu morza, gór, lasu czy tropikalnej dżungli" - twierdzi Lorenzo Dante Ferro. Nie ma wątpliwości, że usługa jest technicznie możliwa do zrealizowania i może opierać się na technologii stosowanej w kolorowych drukarkach atramentowych.

Jako profesjonalista w branży perfumiarskiej, Ferro uważa, że zapach jest stanowczo zaniedbywany w porównaniu z dźwiękiem i obrazem. Ferro tworzy zapachy dla różnych klientów: od międzynarodowych sieci hotelowych do szwajcarskiego banku pragnącego wypromować nową kartę kredytową. "Pamięć zapachowa ma ogromny wpływ na naszą podświadomość, węch to trzeci wymiar ludzkiej percepcji i do tej pory nie był wystarczająco wykorzystywany. Wiele osób nie jest zafascynowanych współczesnymi technologiami informatycznymi, a pomysł ten może sprawić, że staną się one bardziej ludzkie" - twierdzi L. D. Ferro.


Zobacz również