Pacyfiści protestują w sprawie sponsorowania Global Gaming League przez U.S.Army

Niedawna decyzja U.S. Army, aby sponsorować Global Gaming League, wzbudziła dużo krytyki wśród organizacji pacyfistów. Twierdzą oni, że "werbowanie do armii" sprzedawane jest młodocianym graczom tak jak jakikolwiek inni reklamowany produkt.

Grupy pacyfistów otwarcie zaprotestowały przeciwko zasponsorowaniu przez U.S. Army Global Gaming League. Jak wiadomo armia zaoferowała aż 2 miliony dolarów na rzecz Ligi.

Przeciwnicy tej decyzji, głównie członkowie anty-wojennych i anty-poborowych organizacji, nie zgadzają na wykorzystanie przez armię gier video jako narzędzia do zwiększenia liczby rekrutów.

Chociaż wśród tytułów, jakie pojawią się w lidze, nie brakuje shooterów, to jednak najwięcej uwagi poświęcone będzie wersji America's Army stworzonej przez samą U.S. Army. Ten dostępny do ściągnięcia od 2002 roku FPS jest cały czas niezwykle popularny.

Wiadomo, że zabawa na wykupionym przez U.S. Army kanale też będzie bezpłatna, chociaż każdy uczestnik będzie musiał na wstępie zatwierdzić, że zgadza się na otrzymanie "dodatkowych informacji" od Armii. Takie sposoby zachęcania młodocianych do werbunku motywują anty-wojskowych działaczy do ostrzejszego reagowania.

Jednym z takich ludzi jest Rick Jahnkow, założyciel Project of Youth and Non-military Opportunities. Twierdzi on, że "Od ponad 20 lat częścią kampanii U.S. Army było najeżdżanie militaryzmem kultury młodych ludzi. Ma to duży wpływ na ich sposób myślenia. Zmienia to ich spojrzenie na świat. Jest to bardzo niebezpieczny zabieg."

Oskar Castro z organizacji American Friends Service Comitee zgadza się, że takie gry jak America's Army pokazują tylko połowę tego co to znaczy być żołnierzem w środku konfliktu zbrojnego. "Jeżeli jest to wirtualna rzeczywistość, czemu nie oglądamy takich scen jak wzywanie "mamusi" przez nawet najtwardszych żołnierzy w momencie kiedy umierają? Jeżeli chcecie pokazać czym jest wojna to powinniście naprawdę pokazać czym ona jest. Nie ma możliwości zakończyć grę i rozpoczęć od początku. Koniec gry to powrót w foliowym worku i trumnie."

Castro przytacza własne doświadczenie, że poznał wielu młodych ludzi, którzy zainteresowali się mocno wstąpieniem do armii po wystawieniu się na wpływ Amercia's Army. Jahnkow podsumowuje to jako skuteczną strategię rynkową, porównując to do wszystkich zabiegów jakie inne firmy reklamują swoje produkty: "Nacisk zachęcania ludzi, aby dołączyli do U.S. Army jako patriotyczny gest nie różni się teraz bardzo od sposobu w jaki firmy sprzedają pastę do zębów"

U.S. Army nie odniosło się oficjalnie do powyższych wypowiedzi.

Sprawę sposnorowania ligi przez armię opisaliśmy w oddzielnym artykule.


Zobacz również