Painter IX

W kwietniu 2002 roku pojawiła się 8. wersja Paintera. Producent tego znanego programu malarskiego twierdził wówczas, że jest to przełomowa edycja. Wynikało to głównie ze znaczącego usprawnienia interfejsu użytkownika.

W kwietniu 2002 roku pojawiła się 8. wersja Paintera. Producent tego znanego programu malarskiego twierdził wówczas, że jest to przełomowa edycja. Wynikało to głównie ze znaczącego usprawnienia interfejsu użytkownika.

Zmiany dokonane w kolejnej wersji Paintera (oznaczonej rzymską cyfrą IX) są z pewnością mniej rewolucyjne, ale warto poważnie rozważyć aktualizację ze starszych wersji.

Większość Czytelników pewnie doskonale pamięta, że Painter to program graficzny, który imituje użycie prawdziwych narzędzi malarskich na różnego rodzaju nośnikach. Nie jest to pusta obietnica, gdyż już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że każdy rodzaj narzędzia (na przykład farby wodne, kredki lub farby olejne) przypomina swój odpowiednik w świecie rzeczywistym. Jest to bardzo ważne dla wielu artystów, którzy zdecydowali się na wejście w świat cyfrowej kreacji, a Painter stał się dla nich podstawowym narzędziem - ważniejszym nawet niż Photoshop.

Jedną z podstawowych przyczyn, dla których warto zakupić najnowszą wersję programu, jest znacznie szybsze działanie pędzli (według producenta od dwóch do dziesięciu razy). Wprawdzie nie przeprowadziliśmy testów szybkościowych, ale z czystym sumieniem możemy stwierdzić, że obietnice Corela zostały w dużej mierze spełnione. Oznacza to, że powolne działanie niektórych bardziej skomplikowanych pędzli jest już historią. W Painterze IX nie trzeba już czekać na synchronizację pędzla z ruchami dłoni. Wprawdzie niektóre pędzle początkowo dość wolno malują, ale są one bardzo duże i rzadko używane.

W Painterze IX zadebiutował nowy zestaw pędzli, nazwany Artists' Oils. Przypomina standardowy zestaw pędzli, ale pod koniec każdego ruchu pędzla jego ślad staje się cieńszy. Pozwala to imitować prawdziwe pędzle do farb olejnych, które początkowo zostawiają bardzo gruby ślad farby, ale pod koniec ruchu ręki malarza farby jest już niewiele. Wymusza to malowanie w podobny sposób jak robi to "prawdziwy" malarz. Jeśli wybrano pędzel z tej grupy, nie jest możliwe malowanie za pomocą pojedynczego, długiego ruchu, który kończy się dopiero po zwolnieniu przycisku myszy lub podniesieniu piórka tabletu. Pędzle Artists' Oils umożliwiają także rozmazywanie wilgotnej farby na rysunku, jeśli nawet na samym pędzlu nie ma już farby.

Kolejna nowość w programie ułatwia pracę z grafiką wektorową. Kliknięcie i przeciągnięcie wzdłuż ścieżki wektorowej (na przykład narysowanej za pomocą narzędzia Pen) powoduje ograniczenie ruchu tylko do tej ścieżki. Choć to podejście może nie jest tak szybkie i wygodne, jak na przykład w programie Creature House Expression, to z pewnością ułatwia życie grafika. Teraz możliwe jest otworzenie grafiki przygotowanej w Adobe Illustratorze, malowanie wzdłuż wybranych ścieżek, a następnie ukrycie warstwy wektorowej.

Interfejs

Wygląd i zachowanie interfejsu użytkownika jest praktycznie identyczne z wersją 8. tego narzędzia. Najważniejszą nowością jest zgrupowanie wszystkich funkcji związanych z pędzlami w pojedynczej, ogromnej palecie Brush Control.

Każdy atrybut pędzla ma własną sekcję na palecie (łącznie jest ich 17). Oznacza to jednak pewne problemy, gdyż rozwinięcie już dwóch lub trzech sekcji ustawień sprawia, że paleta Brush Control nie mieści się na ekranie. Na szczęście możliwe jest "odczepienie" poszczególnych sekcji i rozmieszczenie ich w postaci swobodnych palet na całym ekranie.

Możliwe jest także przewijanie palety Brush Control. Choć początkowo wydaje się to przydatne, to jednak my mamy inne zdanie. Otworzenie nowej sekcji może spowodować przewinięcie palety w złym kierunku, przez co żądane elementy sterujące nagle znikają z ekranu. Również paleta Layers nie działa w oczekiwany sposób - po zadokowaniu nie można zmienić jej rozmiaru.

Zmienił się także sposób obsługi wielu ustawień. Zamiast zwyczajnych pól, w których były wprowadzane wartości numeryczne, pojawiły się wygodne suwaki, które przyspieszają proces dokonywania zmian.

Nie wszystko złoto ...

Niestety, Painter IX odziedziczył pewien błąd z wcześniejszej wersji programu. Niektóre pędzle (takie jak Watercolor i Liquid Inks) mogą być użyte tylko na własnych, specjalnych warstwach. Są one tworzone automatycznie, gdy użytkownik zaczyna nimi malować. Painter lekko jednak "głupieje" po przełączeniu na zwyczajny pędzel, Zamiast utworzyć nową warstwę, program wyświetla komunikat o błędzie, informujący, że używany jest niewłaściwy pędzel. Jest to szczególnie dziwne w przypadku przełączenia z pędzla Watercolor na pędzel Digital Watercolor.

Inne funkcje

Oczywiście Corel dodał wiele mniejszych funkcji i ulepszeń. Jedną z najważniejszych zmian mniejszego kalibru jest polecenie Quick Clone, które pozwala na przeprowadzenie wielu czynności przed zastosowaniem pędzla klonowania dla zdjęcia. Polecenie to powoduje sklonowanie zdjęcia i ustawienie poziomu przezroczystości w jednym kroku.

Painter IX zapewnia lepszą obsługę plików w formacie PSD (pliki Photoshopa), włącznie z zestawami warstw, maskami i kanałami alfa. Niestety, ciągle nie doczekaliśmy się obsługi warstw korekcyjnych i efektów warstw.

Po uruchomieniu programu wyświetlany jest przyjazny ekran powitania, z jego pomocą można utworzyć nowy dokument lub otworzyć wcześniejszą pracę. Ekran powitania zapewnia także łącza do dokumentacji online, a także dostęp do ustawień zarządzania kolorem i czułości pędzli. Można tu znaleźć także galerię prac utworzonych w Painterze, które zmieniają się losowo przy każdym uruchomieniu aplikacji.

Kupić, nie kupić

Początkowo mieliśmy pewne obawy w stosunku do Paintera oznaczonego rzymską cyfrą (ach, ta modna literka X w nazwie!). Wydaje się jednak, że warto dokonać aktualizacji, głównie ze względu na znaczne ulepszenia w działaniu pędzli. Również sam program stał się bardziej przyjazny niż dotychczas.


Zobacz również