Panasonic DMR-E30

Standard zapisu DVD-RAM ma wady, ale i ogromne zalety. Podobnie jest z nagrywarką Panasonic DMR-E30.

Standard zapisu DVD-RAM ma wady, ale i ogromne zalety. Podobnie jest z nagrywarką Panasonic DMR-E30.

Poprzednik DMR-E20 był jedną z pierwszych stacjonarnych nagrywarek DVD, które trafiły do polskich sklepów. Panasonic z przekonaniem korzysta z płyt DVD-RAM, które są szczególnie popularne na rynku amerykańskim. W Europie dominuje na razie standard DVD+RW, który - jak się wydaje - będzie wkrótce dominował w zastosowaniach stacjonarnych i komputerowych (szczególnie, że do grona firm wspierających ten standard przyłączył się Microsoft).

Największą wadą DVD-RAM jest słaba kompatybilność płyt tego standardu. Polega ona na braku możliwości odtwarzania krążków tego typu w większości czytników DVD. Dopiero najnowszy odtwarzacz Panasonica RA-82 radzi sobie z tymi płytami. To dość zabawne, że dopiero teraz firma promująca określone rozwiązanie zapisu płyt o dużych pojemnościach przystosowuje swe odtwarzacze do owego standardu. Można mieć jednak nadzieję, że wszystkie przyszłe urządzenia Panasonica będą odtwarzały krążki DVD-RAM bez problemów. Przypomnijmy, że płyty DVD-RAM są zamknięte w specjalnych kasetkach, które chronią delikatny krążek przed uszkodzeniami mechanicznymi. Płyty można co prawda z plastiku wyjąć, jednak jest to zawsze dodatkowa czynność, którą musi wykonać użytkownik. Kasetka ma jednak tę zaletę, że płyta jest rzeczywiście dobrze chroniona przed zarysowaniami. Krążki konkurencji można łatwo zarysować, a tym samym fizycznie uszkodzić. Na rynku pojawiły się ostatnio płyty jednorazowego zapisu DVD-R, które są kompatybilne z większością odtwarzaczy DVD, a ponadto nie mają ochronnych pudełek. To duży plus, który może przysporzyć DVD-RAM nowych klientów. Nagrywarka jest bardzo udaną konstrukcją.

Sterownik do obsługi nagrywarki DVD to duże wyzwanie. Panasonic wyszedł z tej próby zwycięsko. Pilot nie jest obciążony klawiszami, rozplanowanie guzików przejrzyste, a obsługa bezproblemowa.

Sterownik do obsługi nagrywarki DVD to duże wyzwanie. Panasonic wyszedł z tej próby zwycięsko. Pilot nie jest obciążony klawiszami, rozplanowanie guzików przejrzyste, a obsługa bezproblemowa.

Po pierwsze ma niewielkie wymiary, przypominające tradycyjne odtwarzacze DVD. Wyświetlacz - bardzo istotny element cyfrowidu - sprawuje się wzorowo. Niedopatrzeniem jest jednak to, że nie wszystkie komendy są wyświetlane na ekranie telewizora. Na przykład dopóki nie spojrzymy na wyświetlacz nagrywarki, dopóty nie dowiemy się, jaki tryb zapisu akurat wybraliśmy. To utrudnia korzystanie z urządzenia, jeśli nie mamy go ustawionego w polu naszego widzenia. Od strony użytkowej Panasonic jest jednak wzorcem godnym naśladowania. Menu służące do zarządzania pracą cyfrowidu podzielono na kilka grup oznaczonych czytelnymi ikonami. Najważniejsze z nich to lista zapisanych programów (można je indywidualnie edytować - dodawać tytuły, dzielić na więcej fragmentów, wycinać niechciane elementy), timer, czyli programator czasu rozpoczęcia i zakończenia automatycznego nagrywania. Przydatna jest funkcja flexible recording, której uaktywnienie na początku powoduje wyświetlenie informacji z dostępną liczbą minut do nagrania na płycie, a następnie po wybraniu odcinka czasowego rozpoczyna się nagrywanie z wybraniem jak najlepszego trybu zapisu. Oczywiście im mniej miejsca na krążku i im dłuższy czas nagrywanego programu, tym jakość zapisu będzie automatycznie redukowana. System działa inteligentnie i dokonuje nagrania z optymalną jakością.


Zobacz również