Panel dla oszczędnych

Do niedawna najpopularniejszymi monitorami były 17-calowe modele CRT. Teraz ich miejsce zajęły 15-calowe panele LCD, które w rzeczywistości dysponują taką samą przekątną ekranu.

Do niedawna najpopularniejszymi monitorami były 17-calowe modele CRT. Teraz ich miejsce zajęły 15-calowe panele LCD, które w rzeczywistości dysponują taką samą przekątną ekranu.

Wybór 15-calowego panelu LCD jest dla wielu osób optymalną decyzją. Monitory te są, co prawda, nadal droższe niż odpowiadające im wielkością przekątnej ekranu 17-calowe produkty kineskopowe, jednak różnica cen nie jest już tak znaczna, jak pół roku temu. Przeciętnie monitor LCD 15" kosztuje około 1500 zł. Oczywiście znajdziemy produkty znacznie droższe i tańsze, jednak nieczęsto się zdarza, aby panel tej wielkości kosztował ponad 2000 zł. Ostatnio zauważyliśmy wyraźny podział na produkty bardzo zaawansowane i proste, przeznaczone dla masowego odbiorcy. Właśnie modele z drugiej grupy trafiły w większości do naszego testu.

Opłacalność

Opłacalność

Nie są to produkty bardzo drogie, przeznaczone dla specyficznego i niewielkiego grona odbiorców. Nie można też mówić o odbiorcy profesjonalnym, bo 15-calowy panel nie ma wystarczająco dużej powierzchni roboczej, żeby można go wykorzystać w pracy zawodowej. Odpowiednio wysoką rozdzielczość (1280x1024) uzyskamy, kupując panel przynajmniej 16-calowy, ale takich jest bardzo niewiele, bo oglądanie w dużej rozdzielczości małych czcionek i obiektów upakowanych na takiej powierzchni męczy wzrok. Należałoby zainwestować w panel przynajmniej 17-calowy.

Filmowe monitory

Ocena końcowa

Ocena końcowa

Kineskopowe monitory już mniej więcej dwa lata temu otrzymały nowe funkcje związane ze zwiększaniem jasności kineskopu. Zdecydowanie zwiększyło to ich atrakcyjność dla osób używających ekranu monitora do oglądania filmów. Teraz podobne rozwiązania, chociaż pracujące na innych zasadach, trafiają do paneli LCD. Najprostsze w przypadku zwiększania jasności w panelach LCD jest, oczywiście, wyposażenie monitora w kilka trybów intensywności działania świetlówek. Ta metoda dobrze się sprawdza podczas oglądania filmów czy grafiki na pełnym ekranie. Trudniej zrealizować funkcję miejscowego zwiększania jasności określonych obiektów. Na razie tylko Philips potrafił to osiągnąć i zastosował system LightFrame3 w panelu 150X4. Podobnie jak w modelach kineskopowych Philipsa, pozwala on na podświetlenie dowolnego obiektu graficznego na ekranie. Możemy zaznaczyć obrazek ręcznie (myszą) lub - w przypadku pracy z przeglądarką Internet Explorer - zdać się na system automatycznej detekcji obiektów graficznych. LightFrame3 pozwala na zwiększenie jasności do 16 obiektów jednocześnie. Jest to doskonałe rozwiązanie, bo nie obniża jakości wyświetlania pozostałych elementów, zwłaszcza tekstu, co musiałoby nastąpić po pełnoekranowym zwiększeniu jasności. Wadą rozwiązania Philipsa jest dość długa identyfikacja obrazków, które należy podświetlić. Jeśli szybko przewiniesz długą stronę internetową, to może się zdarzyć, że w nowo otwartej jej części przez chwilę pozostaną jaśniejsze pola w miejscach, gdzie poprzednio podświetlana była grafika. Philips, oczywiście, także pozwala na pełnoekranowe zwiększanie jasności. Oglądanie filmów w "filmowym" trybie daje zdecydowanie więcej zadowolenia.

Z kolei tacy producenci, jak Benq czy iiyama, stosują panele oferujące już w trybie wyjściowym bardzo dużą jasność matrycy - 380 cd/m2 (iiyama) i nawet 500 cd/m2 (Benq). Podczas wykonywania zadań biurowych należy w tych monitorach stosować tryb ekonomiczny, czyli zmniejszyć natężenie podświetlenia. Niestety, urządzenia te nie potrafią podświetlać wybranych obszarów ekranu.

iiyama ProLite E380S

Funkcja Eco i duża jasność to wizytówki nowego panelu iiyamy. To wszystko otrzymujemy w rozsądnej cenie.

iiyama  ProLite  E380S

iiyama ProLite E380S

iiyama określa model E380S jako biznesowy. Nie sposób jej odmówić słuszności, jednak warto zaznaczyć, że urządzenie to z kilku powodów sprawdzi się nie gorzej, a może nawet lepiej na biurku użytkownika domowego, który ogląda na monitorze filmy czy namiętnie gra. Po pierwsze, dzięki dużej jasności - 380 cd/m2 - monitor bardzo dobrze się nadaje do wyświetlania wszelkiego rodzaju materiałów graficznych. W efektownym wyświetlaniu grafiki pomaga także wysoki kontrast - 450:1. Współczynnik ten ma duży wpływ na prezentowanie stosunkowo głębokiej czerni, z czym monitory LCD zwykle mają kłopoty. Iiyama nie jest idealna, jednak czerń można tu nazwać czernią, a nie jednym z odcieni szarości. Czas reakcji na poziomie 23 ms wystarcza do płynnego odtwarzania nawet szybko zmieniających się obrazów.

Jasno, ale nie zawsze

Wysoki kontrast i duża jasność to z jednej strony zaleta, z drugiej zaś potencjalna wada, bo podczas pracy z tekstem jasny i bardzo kontrastowy obraz szybko męczy wzrok. Na szczęście producent pomyślał o tym i wyposażył monitor w tryb pracy Eco. Po jego uruchomieniu spada natężenie podświetlania panelu, równocześnie zmniejsza się zużycie energii, co przedłuża trwałość świetlówek.

Monitor jest ascetyczny w formie, wyróżnia się bardzo wąskimi ramkami wokół panelu, co pozwala na stosowanie go w konfiguracjach wielomonitorowych. Wadą panelu jest wyposażenie tylko w analogowe gniazdo monitorowe. W monitorze tej klasy chcielibyśmy zobaczyć także złącze cyfrowe. Pewnym usprawiedliwieniem może być niska cena, rekompensująca tę wadę. Podawana przez producenta szerokość kątów widzenia nie imponuje. W praktyce okazuje się, że nawet patrząc na panel pod sporym kątem, nie mamy do czynienia ze znacznym spadkiem widoczności.

Informacje iiyama, tel. 0800449262, http://www.iiyama.pl

Cena 1699 zł

BenQ FP591

Pierwszy testowany przez nas monitor LCD z wbudowanym czytnikiem kart pamięci.

BenQ   FP591

BenQ FP591

Ten monitor jest nietypowy. Po pierwsze, wyróżnia się ciekawym wyglądem. Przypomina raczej nowoczesny telewizor LCD niż produkt, który ma stanąć w biurze. Ekran otoczony jest niebieską ramką, wysuniętą do przodu w stosunku do pozostałej części monitora. Dół zajmują wbudowane głośniki multimedialne. Stylistycznie model Benqa prezentuje się doskonale, ale nie nadaje się do tworzenia tzw. ścian monitorów. Jest to produkt dla użytkowników domowych, zwłaszcza do oglądania filmów.

O wysokiej jasności wspominaliśmy, opisując model iiyamy. Benq poszedł jeszcze dalej, bo jasność matrycy to aż 500 cd/m2, a ponieważ w dodatku współczynnik kontrastu wynosi 450:1, czas reakcji zaś 16 ms, monitorem tym powinni się zainteresować się domowi kinomani poszukujący substytutu telewizora. Trzy poziomy jasności obrazu pozwalają na dopasowanie charakterystyki wyświetlacza do określonych zastosowań.

Telewizor jako opcja

Do monitora można podłączyć specjalny moduł tunera telewizyjnego wyposażony w wejścia S-Video i kompozytowe.

Całkiem przyzwoicie grają przy tym wbudowane głośniki. Tworzoną scenę dźwiękową można ulepszyć, "uprzestrzenniając" brzmienie. Technologia SRS ma emulować dźwięk wielokanałowy, który można uzyskać tylko z dwóch kolumn.

Podwójne złącze monitorowe - cyfrowe i analogowe - pozwala na podłączenie do wyświetlacza dwóch źródeł. Ciekawostką jest wbudowany w górną część monitora czytnik kart pamięci flash.

Po umieszczeniu w nim karty Compact Flash, SD/MMC oraz Smart Media można bez włączania komputera obejrzeć na monitorze zdjęcia wykonane aparatem cyfrowym. Wystarczy wyjąć kartę z aparatu i umieścić ją w czytniku monitora.

Informacje Benq, http://www.benq.pl

Cena 2099 zł


Zobacz również