Panzer General 3D Assault

Niewtajemniczonych w historię serii Panzer General informuję, że sięga ona Gwiazdki 1994. Wówczas to niezbyt znana firma SSI zaprezentowała doskonałą turową grę strategiczną, która bardzo szybko stała się wielkim przebojem. Trzy lata później, pod choinką, można było znaleźć drugą część gry. Panzer General 2 ponownie wtargnął na szczyty list przebojów. Dziś, po kolejnych trzech latach przyszedł czas na następną część tej wspaniałej gry.

Niewtajemniczonych w historię serii Panzer General informuję, że sięga ona Gwiazdki 1994. Wówczas to niezbyt znana firma SSI zaprezentowała doskonałą turową grę strategiczną, która bardzo szybko stała się wielkim przebojem. Trzy lata później, pod choinką, można było znaleźć drugą część gry. Panzer General 2 ponownie wtargnął na szczyty list przebojów. Dziś, po kolejnych trzech latach przyszedł czas na następną część tej wspaniałej gry.

Mimo czasu, jaki dzielił daty wydania poszczególnych części, zasada gry w całej sadze pozostała niezmienna. Panzer General 3D Assault , podobnie jak jego poprzedniczki, jest turową grą strategiczną. Po uruchomieniu gry i obejrzeniu mrożącego krew w żyłach czarno-białego filmu z drugiej wojny światowej, zobaczymy główne menu. W tym miejscu musze przyznać że autorzy wysilili swoją wyobraźnie i zamiast tekstów zaoferowali nam iście generalskie biurko. Każdy z przedmiotów leżących na stole symbolizuje jedną z opcji: książka kampanię, lupa „samouczka” itp. Jednak nie menu decydują o atrakcyjności produktu...

Sama gra oferuje nam trzy możliwości rozgrywki: możemy rozegrać całą kampanię, pojedynczy scenariusz lub skorzystać z samouczka. Wszystkich zagorzałych strategów, którzy poprzednio narzekali na niską inteligencję komputerowego przeciwnika, na pewno zadowoli fakt, że kampanie są dość trudne i wymagające. Pierwszą z proponowanych jest kampania Generała Pattona. Ta, bardzo dobrze znana miłośnikom historii, postać oprócz swoich błyskotliwych działań zasłynęła z stwierdzenia „Nie wygrasz bitwy dzięki broni, bitwę wygrasz dzięki większemu hartowi ducha twoich żołnierzy, od żołnierzy przeciwnika” – nie pozostaje nic innego jak tylko sprawdzić tą tezę (choć w tym wypadku ważniejsze mogą się okazać twoje osobiste umiejętności). W kolejnej kompanii możemy doprowadzić do chwały niemieckiego generała Erwina Rommel’a. Jego kampania podzielona została na 18 scenariuszy, które toczą się na trzech kontynentach (Europa, Afryka i Ameryka). Dla wielbicieli brytyjskich sil zbrojnych idealna wydaje się kampania generała Montgomerey’ego, złożona aż z 19 scenariuszy. Ostatnią jest kampania poświęcona niemieckiemu dowódcy Guderian’owi. Dowódca ów zasłyną ze stworzenia silnego korpusu z ciężkich czołgów wspieranych przez ogromną ilość zmotoryzowanej piechoty. Dzięki tej kombinacji Niemcy znaleźli sposób na przebicie się przez linie Maginota.

Pozostałe, krótsze kampanie poświecone są mniej znanym dowódcom, aczkolwiek równie zasłużonym dla losów drugiej wojny światowej (Patch, Kesselring, Leclerc, O’Connor). Wśród pojedynczych scenariuszy znajdziemy zarówno te występujące podczas kampanii jaki i takie, których tam nie spotkamy. Autorzy nie zapomnieli także o graczach, którzy po raz pierwszy spotykają się z sagą Panzer General. Zamieszczony w grze samouczek poprowadzi każdego „krok po kroku”, pokazując dokładnie na czym polega rozgrywka.

W najnowszej części gry twórcy przywiązali więcej uwagi do trybu multiplayer. Istnieją dwa typy gry wieloosobowej: jeden przeznaczony dla domowej zabawy (czyli dwóch połączonych kablem szeregowym komputerów), drugi rodzaj to rozgrywka w sieci LAN. Po wyborze typu, musimy wybrać scenariusz, ustawić parametry czasowe, amunicje etc. i już możemy się rozkoszować grą poprzez sieć.

Graficznie od swojego poprzednika Panzer Genral 3 różni się diametralnie. Dwie literki zawarte tytule najnowszego „Generała” – 3D – pozwalają przypuszczać, że gra toczyć się będzie w trójwymiarowym środowisku. Tak, to nie mrzonka trzecia część Panzer Genral jest grą w pełni trójwymiarową. Koniec z płaskimi mapami! Na nasz ekran zawitają góry i doliny. Oprócz nowego profilu, mapy zyskały także dodatkowe tekstury, które przy wykorzystaniu akceleratora graficznego prezentują się wspaniale. Jednostki bojowe takie jak czołg, samolot czy oddział piechoty uzyskały grę świateł i cieni. Nie wyglądają już jak zlepek kilku pikseli, w ich wyglądzie można wyróżnić detale. Klimat gry wzbogacają scenki pomiędzy i przed scenariuszami.

Muzyka zawsze była dobrą stronną gry. Autorom nie pozostało więc nic innego jak podtrzymać wysoką jakość odgłosów z pola bitwy. Możemy delektować się armatnimi wystrzałami, lub seriami wystrzelonymi z karabinu. Nawet jeżeli nie jesteśmy fanami militariów, warto posłuchać jaka jest różnica między wystrzałem z armaty, a odgłosem pocisku czołgu.

Stopień trudności gry jest całkiem wysoki i laikom nie polecam zaczynania od kampanii. Misje są złożone i zróżnicowane, czasami trzeba się nieźle pogimnastykować aby w określonym czasie wykonać zadanie.

Panzer General 3D Assautl prezentuje się wyśmienicie. Poprawiono wiele elementów, dodano obsługę dopalaczy graficznych, ale gdzieś po drodze zatracono tę niezwykłą grywalność i prostotę obsługi, które charakteryzowały poprzednie części. Wielkim minusem są również duże wymagania systemowe, które dla „turówki” są wręcz kosmiczne. Z całym szacunkiem dla sagi SSI przyznaje jej najnowszemu dziecku ocenę 4- .Cóż „nie samą grafiką człowiek żyje”, a dobra strona muzyczna i odgrzewanie starej koncepcji w nieskończoność, nie są przepisem na spektakularny sukces.


Zobacz również