Pariah

Wyścig z wirusem na krótkim dystansie

Wyścig z wirusem na krótkim dystansie

Szybkostrzelne działka pozwalają odpierać ataki z powietrza.

Szybkostrzelne działka pozwalają odpierać ataki z powietrza.

W świecie przyszłości wcielasz się w rolę doktora Johna Matsona, który otrzymał zadanie eskortowania ważnego więźnia, którym jest pewna piękna osobniczka. Wycieczka kosmicznym statkiem transportowym byłaby może całkiem miłym przeżyciem, gdyby nie to, że eskortowana ślicznotka jest nosicielką niesamowicie rzadkiego i wściekle zabójczego wirusa. Dziewczyna musi zostać dostarczona na więzienną planetę - Ziemię. Tyle że po wejściu na docelową orbitę statek zostaje zestrzelony z powierzchni i zmuszony do przymusowego lądowania. Matson postanawia kontynuować misję i przedzierając się po powierzchni doprowadzić dziewczę do celu. Po drodze czekają jednak bandy tutejszych więźniów i nieprzyjazna fauna. Do tego Matson zaczyna dostrzegać u siebie niepokojące objawy...

Dokonując abordażu, musisz zestrzelić rakiety wystrzeliwane przez przeciwników.

Dokonując abordażu, musisz zestrzelić rakiety wystrzeliwane przez przeciwników.

Tak pokrótce można streścić wprowadzenie do fabuły pierwszoosobowego shootera Pariah. Jest to produkcja będąca efektem kooperacji Groove Games i Digital Extremes. Szczególnie ten drugi team powinien być znany wielbicielom gier akcji. Panowie z DE stoją za takimi tytułami, jak seria Unreal Tournament. Trudno o lepszą rekomendację.

Urokliwe więzienie

Ziemia przyszłości to miejsce zsyłki, gdzie istnieje prawo wyznaczane przez skazańców. Jak można się spodziewać, mieszkańcy planety nie żywią zbyt pozytywnych uczuć do obcych, a tym bardziej do tych, którzy wysłali ich na to miejsce odosobnienia. Dlatego najczęstszym narzędziem komunikacyjnym pomiędzy bohaterami a tubylcami będzie karabin maszynowy, snajperka, czy inny oręż.

Wbrew pozorom przyszła Ziemia jest zarazem bardzo urokliwym miejscem. Zobaczysz polany porośnięte bujną roślinnością, różnego rodzaju uroczyska, kaniony i wodospady, fortece i nowoczesne zabudowania. Niewiele to przypomina krajobrazy z innych wizji przyszłości, na których dominuje raczej zniszczenie i pożoga. Ale najwyraźniej skazańcy lubią i dbają o estetykę więzienia. Dzięki silnikowi Unreala będziesz mógł obejrzeć całkiem ładne widoki, choć do perfekcji to im jeszcze brakuje. Najbardziej rażą schematyczne i monotonne wnętrza budynków.

Chaotyczna przygoda

Vader, nie Vader strzału z takiej spluwy nie zdzierży

Vader, nie Vader strzału z takiej spluwy nie zdzierży

Nie da się ukryć, że scenariusz Pariah, mimo nie najgorszego początku, nie jest jego najmocniejszą stroną. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze twórcom nie udało się dobrze przedstawić wątków fabularnych w przerywnikach. Poszczególne części niezbyt dobrze łączą się w całość i czasem nie wiadomo w ogóle o co chodzi. Kilkakrotnie zdarza się, że aby połapać się kto jest kim, albo skąd nagle gwałtowna zmiana krajobrazu, trzeba się samemu domyślać, lub powtórnie przechodzić poprzedni fragment gry. Drugi powód to ogólna monotonia rozgrywki. Jedyne co robisz w tej grze, to biegniesz przed siebie i wyrzynasz kolejne hordy wrogów, robiąc miejsce na następnych pensjonariuszy Ziemi.

Brak mocy

W Pariah spotkasz arsenał podobny do tego znanego z innych shooterów. Jest tu coś na podobieństwo shotguna, granatnik oraz wyrzutnia rakiet. Wśród karabinów znajdziesz wersje zwykłe, snajperskie oraz plazmowe. Można także walczyć wręcz. Spośród całego arsenału jednak i tak najlepszy jest podstawowy karabinek, jaki zdobywasz na początku gry. Ogólnie rzecz biorąc, nie jest źle. Wszystkie te bronie mają jednak jeden wspólny mankament. Otóż dzierżąc je można odnieść wrażenie, iż są one zbyt słabe. I to zarówno biorąc pod uwagę siłę rażenia, jak i ich odgłosy. Natomiast dość dużym ułatwieniem jest fakt, iż we wroga nie trzeba dokładnie wycelować. Wystarczy że celownik zmieni kolor na czerwony i pociski dolatują do celu, chociaż cel stoi trochę obok. Kolejnym ułatwieniem jest przeciętna inteligencja komputerowych przeciwników. Atakują oni chaotycznie, potrafią wycofywać się bez powodu, a nawet zdarza im się nie zauważyć śmierci kompana unieszkodliwionego ze snajperki strzałem w głowę.

Standardowy shooter

Gdzie dwóch się bije, tam Siwy korzysta. Dla botów nie ma litości

Gdzie dwóch się bije, tam Siwy korzysta. Dla botów nie ma litości

Nie ma żadnych wątpliwości, że ludzie produkujący Pariah dokładnie przyjrzeli się zarówno Halo, jak i Far Cry. Wpływy obu pozycji są bardzo widoczne. Pierwszą przywodzą na myśl pojazdy oraz sposób gospodarki energią życiową bohatera. Z kolei Far Cry przychodzi na myśl w chwilach oglądania pięknych pejzaży. Dobre wzory warto naśladować, niemniej w Pariahu elementy te wykonano gorzej. Mocno kuleje też system fizyki Havok. Nieraz można zauważyć jak ciała wrogów lub elementy zniszczonych konstrukcji dziwnie podrygują bez powodu. Szczytem błędu fizyki są kolizje. Zginąć można na przykład na skutek potrącenia zwykłego krzesła! Żenujący błąd! Chyba, że w zamyśle autorów są to krzesła zabójcy - postrach całej galaktyki.

W Pariaha można walczyć także po sieci i to zarówno z udziałem prawdziwych graczy, jak i botów. Na polu bitwy bywa tłoczno, bo program pozwala na jednoczesną rywalizację 32 zawodników. Dostępne są cztery tryby gry. W Pariahu znajdziesz też łatwy w obsłudze edytor map.

Mimo wszystkich wytkniętych błędów i niedociągnięć, w Pariah gra się całkiem miło. Niestety, gra wpisuje się w popularny ostatnio nurt bardzo krótkich gier. Do jej ukończenia wystarczy pięć godzin.

Pariah nie jest złą pozycją, aczkolwiek do statusu hitu brakuje jej bardzo wiele. Gra się całkiem miło, tylko szkoda że tak krótko. Najbardziej denerwują brak możliwości zapisu stanu gry i źle opracowane sterowanie pojazdami. Siwy

Pariah - FPS

Producent: Digital Extremes Groove Games Polski

Wydawca: brak

Cena: bd.

Wymagania: 1,4 GHz CPU, 256 MB RAM, grafika 64 MB

Minusy: zbyt krótka, niespójności przy prezentacji fabuły, zbyt łatwa, brak zapisu gry

Plusy: ładnie wygląda, miło się gra, edytor map, tryb multi dla 32 graczy


Zobacz również