Partia Piratów ma szansę zwyciężyć w islandzkich wyborach

Partia Piratów może zrewolucjonizować islandzką politykę.

Wg ostatnich sondaży utworzona w 2012 roku Partia Piratów ma szansę wygrać w przedterminowych wyborach (29 października 2016 roku) do parlamentu Islandii. Nawet jeżeli tak się stanie, praktycznie wykluczone jednak jest, aby zdobyła przewagę pozwalającą na samodzielne rządzenie, co oznacza, że będzie musiała poszukać koalicjanta.

Partia Piratów w Islandii

Islandzka Partia Piratów została stworzona na wzór szwedzkiej Partii Piratów. Nie określa się ona ani jako lewicowa, ani jako prawicowa siła podkreślając jednak, że z obu tych nurtów czerpie to co najlepsze. Co cechuje tę partię?

- sprzeciw przeciw jakiejkolwiek inwigilacji internautów

- jawne wspieranie poczynań WikiLeaks (deputowana partii, Birgitta Jonsdottir, była związana z tym portalem)

- bazowanie na internetowych sądach i podejmowanie działań zgodnych z ich wynikami

W Polsce ostatni z tych punktów wydaje się bezsensowny, lecz w tak małym kraju jak Islandia, który liczy zaledwie nieco ponad 300 tysięcy osób, tego typu głosowania mogą faktycznie odzwierciedlać to czego pragnie społeczeństwo. Bardzo prawdopodobne wydaje się bowiem, że będą w nich brali udział wszyscy mieszkańcy tego kraju, co oznacza, że będziemy mieli do czynienia z najbardziej demokratycznymi rządami na świecie.


Zobacz również