Perły DVD

Koniec roku to świetny moment na podsumowanie osiągnięć rynku DVD. Tym bardziej że właśnie mija pięć lat od rynkowego debiutu tego formatu. Nie da się zaprzeczyć, że to kariera wyjątkowo udana, nawet na tle takich hitów, jak płyta CD czy kaseta VHS.

Koniec roku to świetny moment na podsumowanie osiągnięć rynku DVD. Tym bardziej że właśnie mija pięć lat od rynkowego debiutu tego formatu. Nie da się zaprzeczyć, że to kariera wyjątkowo udana, nawet na tle takich hitów, jak płyta CD czy kaseta VHS.

W tym wydaniu skupiliśmy się na wydarzeniach płytowych 2001 r. Chociaż aż prosi się o podsumowanie wszystkich pięciu lat istnienia DVD, to uznaliśmy, że rok piąty jest wystarczająco reprezentatywny dla kondycji rynku, a płyty w nim wydane - najlepsze.

Wybór czołowej 25-tki nie był prosty i na pewno nie dalibyśmy sobie rady kierując się wyłącznie gustem. Śledząc uważnie, jakie płyty są wydawane, obserwując wyniki box-office, oglądając dziesiątki płyt, na pewno wyrobiliśmy sobie zdanie. Jednak bez pomocy czytelników, internautów i dziennikarzy lista nie byłaby tak dobra, jak (mamy nadzieję) jest teraz. To właściwy moment, by podziękować wszystkim za pomoc w przygotowaniu tego materiału - wszystkim, którzy byli przez nas zamęczani ankietami i pytaniami. Zestawienie jest podzielone na pięć kategorii, co - naszym zdaniem - bardzo ułatwia zarówno ocenę, jak i poruszanie się po liście.

Jaki przyświecał nam cel? Tu zdania są trzy (ilu autorów, tyle zdań - syndrom nadwiślański). Po pierwsze, chcieliśmy w jakiś sposób celebrować tak miłą naszym sercom rocznicę. Przypominając sobie czasy, gdy płytę DVD chodziło się oglądać do kolegi jak obiekt z kosmosu, miło jest spojrzeć na obfitość tytułów dzisiaj. Po drugie, skompletowanie takiej listy ma służyć jako ściągawka dla kupujących prezenty miłośnikom kina domowego. Nabywając pozycje z naszej listy, można mieć pewność, że nie dostanie się gniota - wybraliśmy perły. Trzeci motyw popełnienia tego zestawienia jest osobisty - jest ono jasną wskazówką co do natury oczekiwanych przez nas prezentów. No dobrze, to żart, tak naprawdę myśleliśmy o projektorze.

Oczywiście, jak każde tego typu zestawienie, nasza 25-tka jest pewnym kompromisem, wytworem gustu zbiorowego. Zawsze więc znajdzie się pozycja, z którą ktoś się nie zgadza lub film, którego rozpaczliwie komuś brakuje. Takie są jednak minusy list przebojów. Ich zaletą jest jednak to, że dość dobrze opisują stan rynku. Pozwalają również spojrzeć na swoje upodobania trochę z boku - mówią więc coś o nas. Mogą również pokazać kilka ciekawych (i kilka nieciekawych) rzeczy z naszej rzeczywistości (ciekawe, jak podobne zestawienie wyglądałoby, gdybyśmy mieszkali za oceanem). Mimo wszystko należy podejść do listy jak do zabawy, bo przecież o rozrywkę w końcu tu chodzi. Pamiętajmy, że nasze zestawienie hitów filmowych jest w dużym stopniu arbitralne, co jest konieczne przynajmniej do momentu, gdy nie wymyślimy obiektywnych kryteriów oceny sztuki.

Tak więc dość dywagacji, zapraszamy do zabawy.


Zobacz również