PiS: korespondencja w internecie nie będzie kontrolowana

Wg oświadczenia Mariusza Kamińskiego w projekcie zmieniającym ustawę o policji pojawi się zapis zabraniający jej zapoznawania się z korespondencją internetową.

W Sejmie obraduje podkomisja, która zajmuje się projektem PiS zmieniającym ustawę regulującą prace policji i służb specjalnych, mającym wykonać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. dotyczący niekonstytucyjności zasad inwigilacji. Prace te budziły wiele kontrowersji m.in. w odniesieniu do planów wprowadzenia kontroli korespondencji w internecie. Dzisiaj mamy już jednak oficjalne uspokajające oświadczenie w tej sprawie, którego autorem jest Mariusz Kamiński, minister-koordynator służb specjalnych.

1. Kamiński stwierdził, że "w zakresie dostępu policji i służb do danych internetowych, poza wprowadzeniem obowiązku niezwłocznego niszczenia informacji niepotrzebnych dla dalszego prowadzenia śledztwa, nic nie zmienia się w porównaniu z przepisami obowiązującymi od 2002 r."

Zobacz również:

2. Kamiński zadeklarował też, że w związku "ze spekulacjami i nieuzasadnionymi atakami na rząd" wprowadzony zostanie dodatkowy zapis, który jednoznacznie stwierdza, że wspomniane wcześniej pozyskiwanie przez policję danych nie może oznaczać możliwości zapoznania się z korespondencją internetową.

Dane internetowe

Korespondencja to jednak jedynie element wspomnianych "danych internetowych", pojęcia którego według Platformy Obywatelskiej nie było w wyroku TK. Budzi ono jej poważne zastrzeżenia ponieważ "rozszerza w nieskończoność możliwości inwigilowania obywateli".

Poseł PiS Maciej Wójcik broni jednak tego zapisu w projekcie twierdząc, że zakłada on prowadzenie kontroli przez sąd nad pobieraniem danych internetowych oraz niszczeniem informacji, które nie zostaną użyte w postępowaniu karnym. Podkreśla, że w tej chwili służby w oparciu o ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną mają możliwość pobierania wszystkich danych internetowych. Co istotne nie ma w niej zapisów określających co należy zrobić z nieprzydatnymi już służbom danymi. Wprowadzenie pojęcia danych internetowych do wspomnianego projektu ma naprawić ten błąd.

Zobacz również