Pies-ratownik z GPS-em

Naukowcy z amerykańskiego Uniwersytetu w Auburn opracowali specjalną uprząż dla psów-ratowników. Dzięki modułowi GPS i specjalnym wibrującym panelom umożliwia ona wydawanie rozkazów zwierzęciu bez konieczności przebywania obok niego.

O wynalazku amerykańskich naukowców donosi strona internetowa Discovery. Zespół z Uniwersytetu w Auburn opracował specjalną uprząż dla psów, która pozwala wydawać im rozkazy z dużej odległości. Dzięki temu zwierzęta poruszają się o wiele szybciej i nie muszą pozostawać w kontakcie z człowiekiem-przewodnikiem.

Uprząż składa się z modułu GPS, niewielkiego komputera, modemu, głośników i specjalnych paneli. Panele te delikatnie wibrują na prawym lub lewym boku psa, kiedy ratownik chce go skierować w wybranym kierunku. Uprząż potrafi również wydawać dźwięki potęgujące "siłę" wydanego rozkazu.

W fazie testów zamontowano ją na grzbiecie labradora Majora. Przewodnicy próbowali następnie poprowadzić zwierzę w różne miejsca oddalone od siebie o kilkaset metrów. Pies dokładnie wykonywał rozkazy w 80% przypadków. Sprawność samego systemu, uprzęży oceniono natomiast na 99%.

Zespół, który przygotował uprząż zamierza teraz zwiększyć jej skuteczny zasięg. Naukowcy chcą, by pies wykonywał polecenia przewodnika z odległości trzech lub czterech mil. Myślą też nad zamontowaniem kamer w uprzęży, by widzieć to, co znajduje się dookoła zwierzęcia. Próbują również opracować sposób wydawania psu bardziej złożonych poleceń oraz systemy śledzące jego zachowanie - mówiące czy jest on spięty lub traci zainteresowanie wydanym mu poleceniem. Uprząż ma znaleźć zastosowanie w ratownictwie oraz w wyspecjalizowanych jednostkach policji i wojska.


Zobacz również