Pingwin Polakiem?

Pochodzący najprawdopodobniej z Polski wielbiciel systemu Linux promuje ten system operacyjny, rozsyłając wirusa atakującego aplikacje pocztowe Microsoft Outlook.

Firma Computer Associates poinformowała, iż aktywny w Internecie od kilku dni wirus Prolin.A imitujący film w technologii Flash został napisany najprawdopodobniej przez miłośnika systemu Linux. Jego celem jest uprzykrzenie życia użytkownikom programu pocztowego Microsoft Outlook na całym świecie. Tematem zainfekowanego listu jest "great Shockwave Flash movie", jednak zamiast animacji zawiera on jako załącznik plik creative.exe, który kopiuje się do katalogu startowego Windows i dopisuje do każdego pliku JPEG, MPEG oraz ZIP napis: "Change at least for now to Linux" (zmień system na Linux).

Specjaliści z firmy antywirusowej, Kaspersky Lab, poinformowali, iż autorem wirusa jest haker ukrywający się pod pseudonimem "The Penguin". W związku z tym, że pingwin jest maskotką użytkowników systemu Linux, jest to kolejna poszlaka na temat tego, z jakiego środowiska wywodzi się twórca wirusa. Co więcej, Kaspersky uważa, iż w związku z tym, że mikrob rozpowszechnia się z polskiej części Internetu, jego twórcą jest najprawdopodobniej Polak. Kaspersky Lab w związku z ogromnym rozprzestrzenianiem się wirusa Prolin.A przygotował specjalny program (restoreProlin.exe) przywracający porządek na dysku. Aplikacja z Kaspersky Lab przywraca właściwe nazwy plików. Program jest dostępny pod adresem www.kaspersky.com/go/restoreProlin/restoreProlin.exe.

Ian Hameroff z Computer Associates uważa, iż na razie nie ma powodu do obaw, gdyż obecna postać wirusa nie posiada funkcji kasujących pliki - stwierdził jednak, iż można spodziewać się jego kolejnej wersji. "ProLin.A tworzy na dysku C plik "messageforyou.txt". Jest w nim zawarte ostrzeżenie, że może w przyszłości spowodować poważniejsze zniszczenia, do kompletnego wyczyszczenia powierzchni dysku włącznie" - powiedział Hameroff.


Zobacz również