Pioneer DV-757AI

Jeden z nielicznych odtwarzaczy DVD na świecie, który obsługuje jednocześnie SACD i DVD-Audio.

Jeden z nielicznych odtwarzaczy DVD na świecie, który obsługuje jednocześnie SACD i DVD-Audio.

Mniej więcej rok temu audiofile całego świata odetchnęli z ulgą - na rynku pojawił się bowiem pierwszy odtwarzacz CD/DVD radzący sobie zarówno z płytami DVD-Audio, jak i SACD. Był to Pioneer DV-747A. Odpadł w tym momencie problem dręczący wielu słuchaczy - który obóz promujący dany standard nagrań wygra. A problem był i jest dość istotny, bo do jednego i drugiego "stowarzyszenia" należą giganci rynku audio-wideo. Wystarczy wymienić Warner Music promujący DVD-Audio i oponenta w postaci Sony Music zaciekle broniącego SACD, aby zdać sobie sprawę, że nie dojdzie tu do prostych i polubownych rozwiązań. Który standard zdobędzie przewagę, czas pokaże. Ważne jest jednak to, że w końcu czeka nas zawieszenie broni ze strony części producentów hardware'u. Już nie tylko Pioneer produkuje urządzenia multiformatowe (najtańszy DV-656A kosztuje tylko 2399 zł). Niedawno dołączył do niego Marantz, a tylko patrzeć, jak następni producenci pójdą w ich ślady.

Doskonały. Znakomicie wykonany, z wygodnym joystickiem i podświetlaną klawiaturą.

Doskonały. Znakomicie wykonany, z wygodnym joystickiem i podświetlaną klawiaturą.

DV-757Ai to udoskonalona i rozbudowana wersja 747-ki. Po raz pierwszy zastosowano w nim złącze do cyfrowego przesyłania 6-kanałowych ścieżek audio. Jest to komunikacja w standardzie FireWire znanym z szerokiego stosowania w urządzeniach komputerowych. Szerokość przesyłanego pasma to aż 400 Mb/s, co pozwala bez problemu przesłać 6 kanałów zapisanych z najwyższą jakością. Wydawałoby się, że nadeszły złote czasy dla piratów. W końcu nie bez przyczyny producenci uparcie trwali przy 6-kanałowej transmisji analogowej obowiązującej dla standardów gęstego zapisu. Okazuje się jednak, że FireWire ma opracowane i skutecznie wdrożone zabezpieczenia, które uniemożliwiają kopiowanie materiałów. Dlatego złącze cyfrowe można na razie wykorzystać tylko do transmisji sygnałów audio z odtwarzacza DVD do odpowiedniego amplitunera również wyposażonego w takie gniazdo. Obecnie FireWire ma w ofercie Pioneera jedynie najwyższy, a co za tym idzie najdroższy model. Zalet FireWire jest więcej, a najważniejsza z nich to chyba rezygnacja z plątaniny 6 interkonektów na rzecz jednego niepozornego kabelka. Dzięki złączu cyfrowemu możemy przesłać zarówno skompresowane, jak i nie skompresowane nagrania.

Przy konstruowaniu flagowego odtwarzacza Pioneer uwzględnił każdy aspekt jego budowy. Obudowa jest wykonana w całości z metalu i jako jedyna w ofercie tej firmy nie jest modnym slimem. Zainstalowany wyświetlacz LCD ma duże wymiary i bardzo wyraźnie przekazuje wszelkie informacje. Jeśli ktoś sobie tego życzy, może go nieco przyciemnić lub całkowicie wyłączyć. Tył urządzenia, oprócz wspomnianych 2 gniazd FireWire, kryje wiele innych złączy. Najważniejsze z nich to wyjście wideo w formacie komponentowym, Euroscart z RGB oraz wyjście analogowe 5.1 (konieczne, jeśli chcesz posłuchać nowych formatów, a twój amplituner nie ma FireWire). Warto dodać, że wszystkie złącza oprócz Euro są pokryte warstwą złota. Pod "maską" ukryto 6 przetworników C/A 24-bitowy/192 kHz (dla wszystkich kanałów) oraz 12-bitowy przetwornik wideo działający z częstotliwością 108 Hz. To, jak precyzyjnych regulacji parametrów obrazu można w tym modelu dokonywać, może wywołać zachwyt, ale i przyprawić o ból głowy. Regulujemy dosłownie wszystko, włącznie z intensywnością chrominancji, luminancji, głębi czerni, balansu bieli, ustawiamy filtry moskitowe i blokowe. Opcji jest znacznie więcej i z radością przywita je każdy wideofil, a posiadacz projektora w szczególności.

Układ wideo ma jeszcze tę zaletę, że oferuje tryb wyświetlania obrazu bez przeplotu. Nie ma tego w instrukcji, lecz z przeprowadzonych prób wynika, że niestety działa on tylko z materiałem NTSC i wyłącznie przy korzystaniu ze złączy komponentowych. Na szczęście Pioneery mają to do siebie, że bardzo łatwo poddają się deregionalizacji, tak więc krążki zza oceanu wycisną z układu wizyjnego 757-ki maksimum. Co do jakości obrazu, jest to wzorzec, który na razie można porównać jedynie do tego, co oferuje Denon w DVD2800 MKII. Kolory są naturalne, kontrast, ostrość, kontury - bez skazy. Jeśli chodzi o dźwięk, to w DVD-Audio czy SACD nie jest on tak efektowny jak na wielu innych odtwarzaczach. Jest za to prawdziwy i rzetelny. Walory takiej prezentacji docenimy dopiero po dłuższych odsłuchach, lecz możemy zapewnić, że jest to cecha bardzo pozytywna. Muzyka z tego urządzenia nie nudzi się, nie denerwuje i nie męczy. Można jej słuchać godzinami i cały czas będziemy odkrywali coraz to nowe zalety. Bas jest przeogromny. Rozciągnięty, sięgający głębin. Jego kontrola w skali bezwzględnej pozostawia trochę do życzenia, lecz utrzymuje się na dobrym poziomie, a w kinie domowym urasta do rangi dużej zalety. Wybuchy mają ogromną masę i o ile efektu tego nie zaprzepaścimy kiepskim wzmacniaczem, to podmuchy basowe odczuwalne ciałem mamy zapewnione. Soprany są znakomicie zespolone ze średnicą. Tworzą monolit. Zachowują dużą kulturę podczas odsłuchu każdego rodzaju muzyki. Naszym zdaniem są aż do przesady kulturalne. Chcielibyśmy trochę więcej zadziorności i nieprzewidywalności. Wtedy byłoby znakomicie, a tak jest "tylko" bardzo dobrze.

Dane techniczne

Typ odtwarzacz DVD

Cena 4699 zł

Dystrybutor DSV, http://www.dsv.com.pl

Wymiary 42 x 9,5 x 27,8 cm

Funkcje regulacja parametrów obrazu w nie spotykanym wręcz zakresie, odtwarzanie MP3, DVD-Audio, SACD, przyciemnianie wyświetlacza, kilka trybów przestrzennych audio, progresywne skanowanie, zarządzanie basem, kompresja dynamiki, transmisja cyfrowa ścieżek wielokanałowych za pośrednictwem interfejsu FireWire, wyłączanie obwodów wizyjnych, wbudowane dekodery DD 5.1 i DTS 5.1, DSD, Disc Navigator, Legato PRO, Hi-bit

Złącza Euroscart, 2x kompozyt, 2x S-Video, komponent, analogowe wyjście stereo, cyfrowe audio (elektryczne i optyczne), 6-kanałowe wyjście analogowe z dekoderów, 2 x FireWire, Control (do połączenia urządzeń firmowych w zestaw sterowany jednym pilotem)


Zobacz również