Piractwo wg BSA

W ubiegłym roku aż 37% oprogramowania używanego w firmach na świecie pochodziło z nielegalnych źródeł. Producenci oprogramowania ponieśli z tego powodu straty w wysokości 11,8 mld USD.

Zrzeszenie producentów oprogramowania Business Software Alliance opublikowało raport, dotyczący piractwa software'owego na świecie. Według raportu w 2000 r. 37% oprogramowania używanego w firmach na świecie pochodziło z nielegalnych źródeł (w roku 1999 - 35%). Zmniejszyły się natomiast straty producentów oprogramowania z tytułu nielegalnego wykorzystywania kopii ich programów. W roku 2000 wyniosły one 11,8 mld USD, rok wcześniej o 3,5% więcej - 12,2 mld USD.

Raport, przeprowadzony dla BSA przez niezależną firmę konsultingową International Planning and Research Corporation (IRP), stwierdza, że w ub.r. została zahamowana tendencja spadkowa nielegalnego wykorzystywania programów w firmach. Trwała ona od 1995 r., kiedy odsetek nielegalnych programów wynosił ok. 46%.

Prym wśród regionów o największym natężeniu piractwa wiodła w zeszłym roku Europa Wschodnia ze wskaźnikiem na poziomie 63%. Liderem pośród krajów naszego regionu okazała się Ukraina, gdzie 89% wszystkich programów pochodziło z nielegalnych źródeł. Na drugim miejscu uplasowała się Rosja z 88%. Na dalszych miejscach znalazły się Bułgaria (78%) i Rumunia (77%). Wśród 10 krajów regionu Polska znalazła się na 7. pozycji z 54% nielegalnego oprogramowania w firmach. W roku 1999 odsetek ten wyniósł 60%, w 1995 r. - aż 75%. Krajem, gdzie piractwo osiągnęło najniższe w Europie Wschodniej rozmiary, okazały się Czechy. Tam problem ten dotyczy "zaledwie" 43% kopii aplikacji w firmach.

Na drugiej pozycji wśród regionów najbardziej zagrożonych piractwem znalazła się Ameryka Południowa. Odsetek nielegalnych programów na tym kontynencie wyniósł 58%. Krajami najsłabiej przestrzegającymi prawa autorskie okazały się Boliwia (81%), Salwador (79%) i Nikaragua (78%). Najlepiej natomiast wypadły Puerto Rico (46%) i Chile (49%). W rejonie Bliskiego Wschodu najgorzej radzą sobie Liban (83%), Katar (81%) i - co ciekawe - jeden z najbogatszych krajów świata - Kuwejt (80%). Najlepiej sytuacja wygląda w Izraelu, gdzie nielegalne oprogramowanie stanowi 41% rynku.

Regionem, w którym sytuacja jest najbardziej zróżnicowana, okazała się Azja i Oceania. Liderem tej niechlubnej klasyfikacji został tam Wietnam, gdzie tylko 3 programy na 100 pochodzą z legalnych źródeł. Podobnie sprawa wygląda w Chinach. Pirackie oprogramowanie stanowi 94% tamtejszego rynku. Na drugim biegunie listy znalazły się Nowa Zelandia (28%) i Australia (33%). Z kolei "najrówniejszym" pod względem piractwa regionem okazała się Europa Zachodnia. Wyniki wahały się tutaj między 26% w Wielkiej Brytanii i Danii a 40% we Francji. Jedynie kilka państw "zaniżało średnią". Na ich czele stała Grecja, gdzie aż dwie trzecie oprogramowania jest nielegalne. Nie najlepiej jest też w Hiszpanii (51%) i we Włoszech (46%). Średnia we wszystkich krajach Europy Zachodniej wyniosła 34%.

Najmniejszy problem z piractwem software'owym mają Stany Zjednoczone. Jedynie 24% używanego tam oprogramowania pochodzi z nielegalnych źródeł. Ze względu na wielkość tamtejszego rynku USA przynosi jednak największe straty producentom oprogramowania. W zeszłym roku wyniosły one ponad 2,6 mld USD, rok wcześniej - 3,2 mld USD. W klasyfikacji regionalnej wartość oprogramowania pochodzącego z czarnego rynku jest największa w Azji i wynosi prawie 4,1 mld USD. Na drugim miejscu znalazła się Europa Zachodnia z 3,1 mld USD. Europa Wschodnia przynosi producentom oprogramowania starty rzędu 400 mln USD rocznie. W przypadku Polski kwotę tę oszacowano na 103 mln USD.

W poniedziałek BSA rozpoczęła kampanię International Sweeps Week. Podczas jej trwania (czyli do końca tego tygodnia) firmy wykorzystujące nielegalne oprogramowanie mogą zgłaszać się do BSA, która - jak obiecuje - nie będzie kierować sprawy na drogę sądową. Ustalane jest jedynie odszkodowanie, jakie firma musi zapłacić za używanie pirackich programów. Wielkość odszkodowania wynosi od 50 tys. USD dla mniejszych firm do 500 tys. USD dla wielkich korporacji. Dla przypomnienia - za nielegalne wykorzystywanie programów komputerowych grozi w Polsce od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności oraz wysokie kary pieniężne.

Pełny tekst raportu BSA można znaleźć pod adresem:

www.bsa.org/resources/2001-05-21.55.pdf

Informacje dotyczące International Sweeps Week:

www.bsa.org/sweeps

Dodatkowe informacje:

www.microsoft.com/poland/licencje/defaultp.htm


Zobacz również