Planeta komputerowych małp

Śpiewające małpy przebyły kawał drogi z "Księgi dżungli". Firma Passion Pictures we współpracy z przebojową kapelą Gorillaz stworzyła teledysk, który aż skrzy się od trójwymiarowych sztuczek i efektów wideo. A wszystko za pomocą programów prosto z półki sklepowej.

Śpiewające małpy przebyły kawał drogi z "Księgi dżungli". Firma Passion Pictures we współpracy z przebojową kapelą Gorillaz stworzyła teledysk, który aż skrzy się od trójwymiarowych sztuczek i efektów wideo. A wszystko za pomocą programów prosto z półki sklepowej.

Stworzenie wzbogaconego grafiką komputerową teledysku dla jednej z najsłynniejszych kapel 2001 roku to wystarczająco wielkie wyzwanie. Ale kiedy nad wizerunkiem grupy czuwa jeden z czołowych artystów Jamie Hewlett (znany z "Tank Girl"), wyzwanie nabiera zupełnie nowego wymiaru.

Co za widok Trudno w to uwierzyć, ale powyższe obrazy uzyskano za pomocą kilku narzędzi 3D, takich jak LightWave 6.5 i plug-in Messiah oraz bardziej tradycyjnych - takich jak Softimage Toonz, którym robiono animację dwuwymiarową. Cały projekt zmontowano, korzystając z pakietów Speed Razor 2000 X i Matrox DigiSuite.

Konkretnie trzeciego wymiaru. Teledysk Gorillaz stworzony przez londyńskie studio Passion Pictures powstał wyłącznie przy użyciu programu LightWave 3D firmy NewTek. W pełnym akcji klipie ożywają dwuwymiarowe szkice Hewletta. Oprócz LightWave wystarczyło dodać trochę efektów ze Speed Razor 2000 X, Matrox DigiSuite, Adobe After Effects i Softimage Toonz, by otrzymać oszałamiający teledysk, który święci triumfy na listach przebojów.

Wynik pracy Passion Pictures to eklektyczna mieszanka trójwymiarowych modeli, klipów wideo, animacji dwuwymiarowej i efektów wideo.

Sian Rees z Passion Pictures twierdzi, że teledysk narodził się jako wynik długiej współpracy z Hewlettem. - Pracowaliśmy z Jamiem półtora roku nad reklamą Virgin Coli. Podobał mu się nasz sposób animacji jego projektów, więc kiedy dziewięć miesięcy temu wpadł na pomysł teledysku dla Gorillaz, zwrócił się do nas z prośbą o wykonanie animacji. Stworzyliśmy już animacje do trzech teledysków grupy: "Tomorrow Comes Today", "Clint Eastwood" i do najnowszego singla "19/2000". Współreżyserami wideoklipów są Jamie i Peter Candeland - szef animacji w Passion.

- Nim rozpocznie się jakakolwiek praca nad modelami trójwymiarowymi i efektami, ludzie z Passion Pictures upewniają się, że dokładnie zrozumieli zamówienie klienta - wyjaśnia Rees. - Jamie robi szkic do każdego z teledysków, pokazujący wszystkie ujęcia i narrację. Potem Jamie, Peter i producenci z Passion rozmawiają o terminach, kosztach i problemach technicznych, wynikających z projektu. Tam, gdzie potrzeba, wprowadza się zmiany i rozpoczyna się praca nad animacją 2D i grafiką komputerową. Opracowanie animacji trwa około 12 tygodni, a więc nie ma zbyt wiele czasu - wyjaśnia Rees.

Kiedy faza projektowania dobiegnie końca, prace nad filmem dzieli się na dwie części: animacja 2D oraz tworzenie i animacja obiektów trójwymiarowych. Połączenie tych dwóch obszarów daje w efekcie gotowy wideoklip. W przypadku tego teledysku okazało się jednak, że większość filmu była trójwymiarowa i powstała w LightWave 6.5.

- Niemal wszystko w tym klipie jest trójwymiarowe: dżip, całe otoczenie, drogi - mówi Stuart Hutcheson, montażysta w Passion Pictures. - Postaci, które normalnie są rysowane jako dwuwymiarowe, w tym filmie są też trójwymiarowe, kiedy znajdują się w pewnej odległości od kamery.


Zobacz również