Płonący iPod nano

Jeden z pracowników lotniska w Atlancie doznał poparzeń po tym, gdy znajdujący się w kieszeni jego spodni iPod Nano nagle stanął w płomieniach. Pożar był bardzo gwałtowny lecz, na szczęście dla ofiary, krótkotrwały. Płomienie sięgnęły do klatki piersiowej mężczyzny, ale spowodowały tylko powierzchowne oparzenia.

Danny Williams w wywiadzie dla prasy stwierdził, że pożar zagrażał jego życiu. Co więcej, uważa, iż mógł zostać zastrzelony przez ochronę lotniska. Wydobywający się z jego kieszeni dym mógł bowiem sugerować, że jest terrorystą-samobójcą.

Matka Williamsa potwierdziła, że Apple poprosiło już o szczątki iPoda, które zostaną zbadane przez firmę. Firma Jobsa nie komentuje całej sytuacji. Wiadomo jednak, że w iPodach wykorzystywane są baterie litowo-jonowe, które były już wcześniej przyczyną zapalenia się urządzeń elektronicznych.


Zobacz również