Plus prezentuje Plush, czyli no limits w ofercie prepaid dla młodych klientów

Plus wreszcie odsłonił karty i pochwalił się dzisiaj nową ofertą. Plush będzie nowym planem taryfowym zielonej sieci typu prepaid, który przeznaczony jest dla młodszych klientów operatora.

Po weekendowej akcji promocyjnej oferty Plush na Facebooku, która zbiegła się niefortunnie z awarią sieci Plusa w dużej części kraju, operator wreszcie zaprezentował warunki swojej nowej oferty będącej odpowiedzią na Nju Mobile od Orange. Nowy plan taryfowy prepaid reklamowany jest hasłem “bez konsekwencji” i jest to kolejna wariacja na temat taryfy bez limitów. Nazwa nowej oferty, czyli Plush, jest bardzo podobna do Plusa, a w materiałach promocyjnych przedstawiających nową ofertę znalazł się pluszowy miś.

W ramach podstawowej oferty za 35 zł miesięcznie użytkownicy Plusha będą mogli wykonywać nielimitowane połączenia do wszystkich polskich sieci (bez połączeń na numery stacjonarne) i wysyłać dowolną ilość SMS-ów. Oprócz tego zostanie im przekazana paczka 500 MB transferu, po wykorzystaniu której aktywowany jest tzw. lejek. Spowoduje to spowolnienie prędkości internetu, ale nie bedą pobierane żadne dodatkowe opłaty.

Inne warianty oferty Plush to nielimitowane rozmowy i SMS-y do wszystkich sieci kosztujące 30 zł miesięcznie oraz wyłącznie nielimitowane rozmowy za 25 zł. W tych przypadkach cena 100 kb transferu danych i jednego SMS-a to 19 groszy. Ciekawie wygląda też oferta za 15 zł miesięcznie, w ramach której można pisać nielimitowane SMS oraz wykorzystać do 2 GB transferu z paczki danych - cena za minutę połączenia wynosi wtedy 19 groszy. Za 20 zł miesięcznie można uzyskać nielimitowane SMS-y, 2 GB internetu i minutę połączenia w cenie 9 groszy.

Dla osób przenoszących numer przewidziane są też bonusy w wysokości do 240 zł przy kolejnych doładowaniach. Przy doładowaniach mniejszych niż 50 zł ważność konta przedłużana jest o tyle dni, o ile złotówek doładowane zostało konto. Doładowanie 50 zł przedłuża ważność o 90 dni, a 100 zło o 180 dni.

źródło: telepolis.pl


Zobacz również