Płyty główne do procesorów AMD

Zwykle o zakupie płyty głównej decyduje cena i spełnienie podstawowego kryterium, jakim jest współpraca z posiadanym przez użytkownika zestawem podzespołów. Takie podejście jest wielkim błędem.

Zwykle o zakupie płyty głównej decyduje cena i spełnienie podstawowego kryterium, jakim jest współpraca z posiadanym przez użytkownika zestawem podzespołów. Takie podejście jest wielkim błędem.

To właśnie od płyty w największej mierze zależy, czy system będzie pracował stabilnie, szybko i czy będziesz w stanie wykorzystać pełnię jego możliwości. Oczywiście do traktowania płyt po macoszemu przyczynili się też sami producenci, szczególnie procesorów, którzy co kilka miesięcy zmieniają podstawki układów obliczeniowych i tym samym zmuszają posiadaczy pecetów, chcących kupić nowy procesor, do wymiany płyty głównej. Trudno zaś wymagać, aby każdy komputerowiec inwestował co pół roku w kosztowną płytę o niejasnej przyszłości. Ostatnio sytuacja nieco się ustabilizowała i raczej nie będziemy zaskakiwani takimi pomysłami, jak nagła zamiana podstawki Pentium 4 z Socket 423 na 478. Także procesory AMD mają jeszcze przed sobą długą i świetlaną przyszłość, a więc raczej możesz być pewny, że dzisiaj kupiony nowoczesny produkt nie zestarzeje się zbytnio w ciągu najbliższego roku. AMD nie planuje zmiany podstawek, przynajmniej nie w serii procesorów do zastosowań domowych. Dopiero zapowiadane na koniec tego roku 64-bitowe Hammery, z racji ogromnej liczby nóżek - ponad 700 i 900 - będą wymagały całkowicie nowych rozwiązań.

Chipset ważna rzecz

Na co więc zwrócić uwagę, kupując jeden z kluczowych elementów peceta?

Po pierwsze, na jakich chipsetach płyta została zbudowana. Te elementy, składające się najczęściej z dwóch mostków - północnego i południowego - determinują obsługę większości podzespołów wchodzących w skład komputera. Obecnie w płytach do procesorów AMD niepodzielnie panuje VIA. Na palcach jednej ręki możemy wymienić płyty, które wyposażono w konkurencyjne rozwiązania SiS, NVIDIA i AMD. Nie zmienia to faktu, że dwa pierwsze koncerny w ciągu ostatniego roku szturmem wkroczyły na zdominowany przez VIA rynek chipsetów i zdobywają w nim coraz większy udział. VIA przygotowała do AMD kilka rozwiązań, które różnią się rodzajem obsługiwanej pamięci operacyjnej oraz możliwością współpracy z urządzeniami o określonym interfejsie komunikacyjnym. Najczęściej spotykanym tandemem VIA (mostek północny i południowy) jest obecnie zestaw VIA KT266A + VT8233 (lub VT8233A). Różnice w dwóch rodzajach mostków południowych są dość znaczne. Przede wszystkim starsza wersja, bez litery A w nazwie, pracuje jedynie z napędami z interfejsem ATA100. VT8233A może już obsłużyć dyski ATA133, co w czasach ciągle rosnącej pojemności twardych dysków jest ogromną zaletą. Oczywiście w praktyce różnice szybkości transferu nie będą duże, jednak ATA133 pozwoli na instalację napędów np. 160-gigabajtowych.

DDR333? Niekoniecznie

VIA KT266/266A pozwala na instalację i poprawną pracę modułów pamięci DDR266. Mieliśmy okazję przetestowania kilku najnowszych modeli płyt głównych, które wyposażono w najnowszą wersję chipsetu KT333. Dzięki niej możliwa jest współpraca z bardzo szybkimi modułami DDR333. Niestety, z powodu ograniczeń w architekturze procesorów AMD nadwyżki mocy w pamięciach nie są w pełni wykorzystywane. W praktyce różnice wydajności systemów, a szczególnie przepustowości szyny pamięci, są minimalne i wynoszą 5-7%. Jak więc widać, obecnie zakup drogich DDR333 do komputera z procesorem AMD mija się z celem. Wystarczą kilkakrotnie tańsze DDR266, które równie dobrze (a w przypadku wyjątkowo udanych modeli płyt nawet lepiej) spełnią swą funkcję. DDR333 to z kolei znakomite rozwiązanie do procesorów Intel Pentium 4, które z powodu całkowicie innej architektury nie hamują wydajności modułów pamięci. DDR333 może się również sprawdzić w zapowiadanych na najbliższe miesiące nowych wersjach chipsetów NVIDIA nForce 620 i 615. W przeciwieństwie do obecnie znanych układów nForce 420 i 415 będą one obsługiwały właśnie moduły DDR333. Oczywiście procesor AMD nadal będzie ograniczał przepustowość pamięci, ale nadwyżki mocy mogą zostać wykorzystane w trybie TwinBank (zainstalowane dwa moduły RAM oferują w tym trybie teoretycznie dwukrotny wzrost przepustowości pamięci) przy korzystaniu z wbudowanego układu graficznego GeForce2 MX (może w nowej wersji będzie to rdzeń GeForce4 MX).

Uwaga! Procesor się pali

Test płyt głównych

Test płyt głównych

Powiedzieliśmy, czy warto inwestować w drogi RAM, powiemy więc teraz, jakie inne istotne cechy należy wziąć pod uwagę, wybierając płytę główną do procesorów AMD. Miłośnicy przetaktowywania wszelkiego rodzaju komponentów, od procesorów, przez pamięci, karty graficzne, na dyskach kończąc, zainteresują się modelami oferującymi duże możliwości regulacji parametrów pracy poszczególnych komponentów. Obecnie manipulacji dokonuje się zawsze z poziomu menu BIOS-u, bez trudu zmieniając potrzebne pozycje. Overclockerów zainteresuje na pewno zmiana mnożnika (należy go najpierw fizycznie odblokować w procesorze), zmiana częstotliwości taktowania szyny systemowej oraz manipulacje parametrami pracy pamięci operacyjnej. Przydadzą się też dodatki pozwalające na ingerencję w tryby pracy szyny graficznej AGP i zmianę napięcia procesora. Oczywiście eksperymenty z wymienionymi pozycjami mogą znacznie wpłynąć na prędkość działania systemu. Jest jedno ale - nawet gdy w BIOS-ie znajdziesz bogaty zestaw regulatorów, to nie ma gwarancji, że uda Ci się cokolwiek przyspieszyć. Dużo zależy od jakości wykonania płyty i użytych komponentów. Słaba, oszczędnościowo wykonana płyta nie będzie pracowała stabilnie w ponadnormatywnych ustawieniach. Z kolei urządzenie konstruowane z myślą o wyciśnięciu z peceta maksimum wydajności poradzi sobie bez większych kłopotów.

Dodatkowo, aby skonfigurować system do szybszej pracy, niezbędna jest wiedza, który regulator do czego służy. Doświadczeni pecetowcy nie będą mieli problemów z dokonaniem odpowiednich zmian, jednak większość stanie oko w oko z niezrozumiałymi terminami fachowymi.

Tu z pomocą przychodzą coraz częściej spotykane wynalazki w postaci aplikacji do automatycznego przyspieszania pracy systemu. Na przykład świetnie działający RedStorm na płytach Solteka wymaga od użytkownika wejścia do BIOS-u, kliknięcia jednej z opcji i... na tym kończy się zabawa z przyspieszaniem. Program sprawdza, czy komputer pracuje stabilnie, zwiększając częstotliwość taktowania szyny systemowej co 1 MHz. Gdy górna granica zostanie osiągnięta (zwykle jest to przetaktowanie o + 15-17 MHz), system uruchamia się ponownie i oto mamy w nim procesor 1,35 GHz, a nie - jak wcześniej - 1,2 GHz. Podobnie działające układy ma jeszcze kilka płyt, np. Microstar ze swoim FuzzyLogic III.

Przetaktowywanie ma również wady, a największą jest wzrost temperatury pracy i tak już bardzo "gorących" procesorów AMD. Należy się więc zaopatrzyć w dobry układ chłodzenia, który zabezpieczy procesor przed spaleniem. Ale co się stanie, jeśli wentylator na radiatorze układu chłodzącego przestanie działać, a Ciebie nie będzie w pobliżu? Większość producentów płyt głównych pomyślała o takiej ewentualności i wyposażyła swoje płyty w systemy ochrony przed spaleniem procesora. Działa on najczęściej w prosty sposób, odczytując dane o poziomie temperatury z czujnika umieszczonego w podstawce procesora. W BIOS-ie ustalasz poziom temperatury, po której osiągnięciu system zostanie automatycznie wyłączony. Zdarzają się nawet płyty, gdzie system wykrywa niedziałający wentylator. Bardziej zaawansowane rozwiązania, takie jak zastosowane np. w najnowszej płycie Soltek SL-75DRV5, wyłączają system przy niebezpiecznej temperaturze i następnie automatycznie uruchamiają go, gdy procesor "ochłonie".

Wygodnie i elegancko

Planując przetaktowywanie, kolejną istotną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, jest budowa samej płyty. Chodzi o rozmieszczenie na niej poszczególnych elementów, które nie powinny utrudniać instalacji karty graficznej czy dużego wentylatora na procesorze. Większość urządzeń nie ma ulokowanych dużych elementów wokół podstawki procesora. Dzięki temu można zainwestować w wentylator z radiatorem o dużych rozmiarach, który dobrze poradzi sobie z odprowadzaniem wytwarzanego przez procesor ciepła.

Zaawansowani użytkownicy z zadowoleniem przywitają wiadomość, że coraz więcej firm instaluje na wyższych modelach płyt głównych kontrolery twardych dysków RAID. O ich przydatności podczas łączenia dysków w macierze piszemy szczegółowo w artykule na ten temat, który również znalazł się w niniejszym suplemencie. Nawet jednak jeśli nie zamierzasz zwiększyć bezpieczeństwa swych danych, to możesz wykorzystać wolne złącza IDE do podłączenia do nich kolejnych czterech twardzieli. To daje w sumie możliwość pracowania aż z ośmioma napędami różnego typu.


Zobacz również