Płyty trzeciego tysiąclecia

Terabajty pamięci w zasięgu ręki to marzenie wszystkich, którzy wykorzystują komputery do zadań bardziej wymagających niż gry strategiczne. Przezroczysty krążek mieszczący zawartość 220 płyt kompaktowych to rarytas także dla kolekcjonerów cyfrowych osobliwości. Być może płyta DVD szybciej, niż można się było tego spodziewać, ustąpi miejsca nośnikom nowej generacji.

Terabajty pamięci w zasięgu ręki to marzenie wszystkich, którzy wykorzystują komputery do zadań bardziej wymagających niż gry strategiczne. Przezroczysty krążek mieszczący zawartość 220 płyt kompaktowych to rarytas także dla kolekcjonerów cyfrowych osobliwości. Być może płyta DVD szybciej, niż można się było tego spodziewać, ustąpi miejsca nośnikom nowej generacji.

140 GB wystarczy do nawet najbardziej zaawansowanych zastosowań

140 GB wystarczy do nawet najbardziej zaawansowanych zastosowań

Sytuacja na rynku optycznych nośników audio-wideo wydaje się klarowna. CD wciąż króluje we wszystkich statystykach. DVD zaś rozwija się szybko. Prognozuje się, że nastąpi ewolucyjna zmiana generacji sprzętu i za kilka lat DVD stanie się dominującym standardem. Ale w ostatnich miesiącach pojawiły się opinie, że scenariusz wydarzeń może być zupełnie inny. Oczekiwana jest bowiem rynkowa inauguracja nośników optycznych nowej generacji, znacznie przewyższających DVD. Przezroczyste płyty i karty pamięci bazujące na zjawisku fluorescencji mają zrewolucjonizować zapis audio, wideo oraz danych. Tak przynajmniej twierdzą twórcy tej technologii. Ich zamierzenia są niezwykle ambitne, ale czy są realne? O odpowiedź na to pytanie pokusimy się później. Zacznijmy od przeglądu informacji, które są już znane.

Początek

Przyzwyczailiśmy się, że autorami nowych standardów są najczęściej duże koncerny. Natomiast zapis fluorescencyjny to opracowanie Constellation 3D (C3D), firmy, która właściwie nic nie produkuje. Laboratoria i biura C3D są rozsiane po różnych krajach: Stanach Zjednoczonych, Izraelu, Rosji i Ukrainie. Przez kilka lat mało kto wiedział o istnieniu C3D, aż do września 1999 roku. Wtedy to została zapowiedziana demonstracja nowej techniki zapisu. I faktycznie, 4 października w Tel Awiwie dokonano pierwszej publicznej prezentacji prototypów. Kilka tygodni później podobne wydarzenie miało miejsce w kalifornijskim San Jose. Urządzenia odczytywały muzykę z płyt i kart o 10 warstwach zapisu. Na drugim pokazie pokazano nawet odczyt z karty o 20 warstwach.

Jesienią 1999 roku przedstawiono też wizję produktów nowej generacji. Pierwsza kategoria nośników to płyty określane skrótem FMD (fluorescent multilayer discs) o wymiarach takich samych jak CD i DVD. Dzięki wielowarstwowemu zapisowi pojemność pierwszej generacji płyt FMD miała osiągnąć 140 GB, co jest równe w przybliżeniu 220 płytom CD. Przewidywano też, że następne generacje pozwolą na przekroczenie pojemności 1 terabajta. Pojemność zapisywaInych płyt FMD-WORM bez możliwości kasowania (odpowiednik CD-R) określono na 70 GB. Zapowiedziano też, że możliwa jest produkcja uniwersalnych urządzeń czytających FMD, CD i DVD.

Druga zaproponowana forma nośnika to karty ClearCard albo inaczej FMC (fluorescent multilayer card). Przy zachowaniu wielkości karty kredytowej już pierwsze generacje miały uzyskać pojemności rzędu 5 GB, z możliwością wzrostu w przyszłości.

Zapowiadano też trzecią formę nośnika, płyty o kilkucentymetrowej średnicy, ale po drodze ten wariant zniknął z komunikatów prasowych i materiałów informacyjnych, najwidoczniej uznano, że nie jest wart rozwoju.

Przy okazji wspomnianych prezentacji obiecywano nie tylko imponujące parametry techniczne. Podkreślano także, że zarówno produkcja nośników, jak i urządzeń odczytujących/zapisujących będzie technologicznie bardzo podobna do produkcji CD/DVD, co spowoduje, że nośniki i pozostałe urządzenia będą niedrogie.


Zobacz również