Po książkę do Internetu

Amerykańskie biblioteki pracują właśnie nad projektem, który zakłada udostępnienie wszystkich księgozbiorów online. Ta szlachetna idea powinna, jak się wydaje, uzyskać powszechną akceptację. Okazuję się jednak, że pomysł ten ma zaciekłych przeciwników.

Amerykańskie biblioteki pracują właśnie nad projektem, który zakłada udostępnienie wszystkich księgozbiorów online. Ta szlachetna idea powinna, jak się wydaje, uzyskać powszechną akceptację. Okazuję się jednak, że pomysł ten ma zaciekłych przeciwników.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu zaciekle protestują wydawcy, przekonani, że udostępnienie książek w Internecie doprowadzi do ruiny przemysł wydawniczy. Dotychczasowe doświadczenia jednak raczej na to nie wskazują: w tej chwili ponad 7000 tys. bibliotek umożliwia zdalne przeglądanie swoich zasobów (nie tylko katalogów, ale również tekstów) – jak do tej pory w USA nie zanotowano wyraźnego spadku sprzedaży książek.

Bibliotekarze obawiają się jednak, że wydawcy stanowią zbyt silne lobby, by udało się przeforsować pomysł udostępniania książek online. Tłumaczą jednak, że taki model korzystania z bibliotek z pewnością zainteresowałaby wielu użytkowników – nawet gdyby trzeba było za nią dodatkowo płacić (w USA, podobnie jak w Europie, korzystanie z większości bibliotek jest bezpłatne).


Zobacz również