Pocztówkowy szał

Zbliżają się święta, a więc okres, kiedy to przez urzędy pocztowe na całym świecie przewijają się miliony kartek z życzeniami. Także użytkownicy Internetu zaczynają myśleć o bliskich im osobach, rodzinie czy znajomych.

Zbliżają się święta, a więc okres, kiedy to przez urzędy pocztowe na całym świecie przewijają się miliony kartek z życzeniami. Także użytkownicy Internetu zaczynają myśleć o bliskich im osobach, rodzinie czy znajomych.

Kto może, wysyła e-maile z przeróżnymi życzeniami, często też usiłuje wzbogacić je o elementy graficzne, pomysłowo zbudowane ze wszystkich możliwych znaków ASCII. Nie wszystkim jednak to wystarcza. Co możemy zrobić, gdy chcemy, by adresat mógł cieszyć oko piękną grafiką, widokami przyrody czy zabawnymi rysunkami i jednocześnie mógł przeczytać nasze życzenia?

Rozwiązaniem są tak zwane electronic cards, czyli elektroniczne kartki pocztowe, z powodzeniem imitujące na ekranie komputera prawdziwe, papierowe. Łącząc się z odpowiednimi serwerami, możemy wysłać taką kartkę dowolnej osobie, posiadającej konto e-mail i dostęp do przeglądarki stron WWW.

Jak to działa?

Wszem i wobec wiadomo, że najbardziej nawet rozbudowaną grafikę można przesłać za pomocą zwykłego załącznika (attachment) do e-maila. Jednak, gdybyśmy chcieli wysłać w ten właśnie sposób np. kartkę pocztową, musielibyśmy się nieco namęczyć. Trzeba by poszukać odpowiedniej grafiki (lub samemu ją stworzyć) i pomyśleć o dokomponowaniu do niej jakiegoś tekstu. Jak więc widać, jest to zadanie dla ludzi albo cierpliwych, albo utalentowanych plastycznie, a już na pewno mających dużo wolnego czasu.

Pozostali mogą posiłkować się wygodnym automatem do tworzenia elektronicznych pocztówek, jaki można znaleźć na wielu stronach WWW. Wchodząc na stronę oferującą taki serwis, możemy po prostu z gotowych "klocków" poskładać widokówki o niemal dowolnej tematyce. Zasada postępowania jest niemal niezależna od dostawcy usługi. Różnią się tylko "klocki", które mamy do wyboru. Możemy skomponować kartki z wakacji, życzenia świąteczne, imieninowe, urodzinowe czy inne, często dowcipne, przyjacielskie pozdrowienia, okraszone oczywiście odpowiednimi obrazkami, a często i muzyką. Jedyną wadą tej metody jest to, że musimy wybierać spośród ograniczonej liczby elementów graficznych i muzycznych, jakie oferuje nam właściciel strony. Niemniej należy dodać, że niekiedy istnieje możliwość użycia dowolnego obrazka - należy jedynie wpisać jego adres (oczywiście, musi się on wcześniej znaleźć gdzieś w Sieci).

Po skomponowaniu widokówki, musimy dostarczyć nasze dzieło adresatowi. Dzieje się to w sposób pośredni. Mianowicie trzeba najpierw podać adres e-mail adresata przesyłki. Posługując się nim, program - automat wyśle e-maila z zawiadomieniem, że na stronie o takim to, a takim adresie czeka na tę osobę kartka pocztowa, którą można obejrzeć pod warunkiem podania odpowiedniego kodu dostępu, który oczywiście jest do tego listu załączony. Po stworzeniu pocztówki są przechowywane na stronach przez określony czas (na ogół jest to ok. 15-30 dni). Jeśli w tym czasie adresat nie odwiedzi strony, życzenia przepadną. Jak widać, mechanizm jest prosty i niekłopotliwy. Oczywiście, wirtualne kartki są bezpłatne, nie grożą więc nam żadne dodatkowe koszty.

Przepis na kartkę

Aby wysłać kartkę, możemy wybierać spośród setek znajdujących się w Internecie serwisów, prowadzonych w różnych wersjach językowych. Niestety, nam udało się znaleźć tylko jedną taką stronę w języku polskim. Serwis ten można znaleźć pod adresem http://www.rava.com.pl/kartki/. Notabene, według naszej oceny standardu oferowanych usług, w przyszłości ma on duże szanse na znalezienie się w światowej czołówce, jeśli tylko jego twórcy zdecydują się zamieścić również angielskojęzyczną wersję. Na jego przykładzie chciałbym podać króciutki przepis na internetową kartkę dla nie wtajemniczonych:

1. Wchodzimy na dana stronę, odnajdujemy kolekcję oferowanych wzorów kartek (na stronach angielskojęzycznych - "send a postcard").

2. Wybieramy wzór, który nam przypadł do gustu.

3. Wpisujemy dane adresata, swoje dane i tekst życzeń (niekiedy można skorzystać z bazy "Złotych myśli").

4. Ewentualnie wybieramy tło, kolory czcionek itp.

5. Możemy teraz (choć nie zawsze) obejrzeć nasze dzieło w całości i wysłać ja do adresata.

Adresat zostanie powiadomiony o czekającej na niego kartce.

Adresy, adresy, adresy...

Jak już wspominaliśmy, stron oferujących usługi jest bardzo wiele. Różnią się one w zasadzie tylko językiem i asortymentem oferowanych obrazków. Poza tym wszystkie są podobne. Poniżej znajdziecie kilka wybranych adresów. Bardziej zainteresowanym polecamy stronę http://www.lochnet.com/koncepts/ecards.htm, zawierającą około 400 linków do różnorodnych serwisów pocztowych.


Zobacz również