Pojedynek na ścianie

Od czasu ostatniego testu projektorów w segmencie urządzeń projekcyjnych zmieniło się wiele. Test projektorów: EPSON EMP-703, NEC VT45.

Od czasu ostatniego testu projektorów, który ukazał się na łamach naszego magazynu, minęło kilka miesięcy. W tym czasie w segmencie urządzeń projekcyjnych zmieniło się wiele. Teraz za mniejsze pieniądze otrzymamy wydajniejszy, lepiej wyposażony projektor, będący alternatywą dla wysokiej klasy odbiornika telewizyjnego.

Urządzenia otrzymały lepsze układy projekcyjne, gwarantujące większą jasność, np. podczas oglądania filmów w naświetlonym pomieszczeniu. Na szczęście wszelkie unowocześnienia nie pociągnęły za sobą podwyżki cen. Tym razem prezentujemy test nowych modeli NEC i Epson. Jeśli chodzi o procedurę testową, to zainteresowanych odsyłam do numeru 5/2001, gdzie dokładnie opisaliśmy, jak badamy wydajność projektorów.

EPSON EMP-703

Jest to pierwszy model tej marki, który trafił do redakcji naszego magazynu. Kilkanaście miesięcy temu miałem jednak okazję przyjrzeć się bliżej innemu modelowi Epsona przy okazji testu projektów w magazynie "PC World", i pozostawił on po sobie same pozytywne wrażenia. Od poprzedniego testowanego przeze mnie modelu 703-ka różni się jednak znacznie i to zarówno wizualnie, jak i funkcjonalnie. Na samym początku uwagę zwraca srebrna obudowa o niewielkich, lecz jeszcze nie miniaturowych gabarytach. Powierzchnia górnej ścianki jest nieco wybrzuszona. W uwypuklonej części znajduje się okrągły otwór wentylacyjny z filtrem przeciwpyłowym. Obok niego znajdziemy jeszcze wbudowany głośnik, pracujący tylko w trybie mono. Nie jest to jakaś wielka wada, biorąc pod uwagę fakt, że nawet projektory ze stereofonicznymi głośnikami generują dźwięk nadający się najwyżej do prezentacji z użyciem komputera w małych pomieszczeniach. O uzyskaniu z nich prezentacji audio choćby przeciętnej jakości można od razu zapomnieć. Naszym czytelnikom, którzy - jak wiadomo - na dźwięk w kinie domowym zwracają dużą uwagę, nie będę nawet proponował sprawdzania jakości zainstalowanych w projektorze głośników. Najlepiej od razu pozostać przy prostym rozwiązaniu: połączyć odtwarzacz DVD z amplitunerem czy wzmacniaczem, a do projektora poprowadzić jedynie kabel wizyjny. Obok otworu głośnikowego ulokowano cztery kolorowe klawisze, odpowiadające za aktywację podstawowych funkcji. Można nimi włączać i wyłączać projektor, wybrać źródło sygnału, wyregulować ewentualne zniekształcenia trapezu (np. gdy urządzenie nie będzie postawione na idealnie wypoziomowanej powierzchni) oraz skorzystać z... rozbudowanej pomocy. Nie jest to może powszechnie stosowane rozwiązanie w projektorach, lecz Epson je stosuje i chwała mu za to. Wciskając zielony przycisk, dostajemy się do menu, gdzie wybierając odpowiednią sekcję i pozycję otrzymujemy wszystkie istotne informacje związane zarówno z obsługą projektora, jak i dostępnymi funkcjami. Z tak rozbudowanym menu pomocy jeszcze się nie spotkałem. Jedynie wyjątkowo przyjazne użytkownikowi projektory Philipsa zawierały dość wyczerpujące wyjaśnienie działania poszczególnych funkcji.


Zobacz również