Pokaż się na Facebooku

Zastanawiałeś się, jaki wizerunek kreujesz w serwisach społecznościowych? Zobacz, jak robią to gwiazdy i co możesz poprawić.

Artysta, zespół muzyczny lub osoba publiczna mogą być promowane jako marki tak samo jak firmy i strony internetowe. Facebook przewiduje specjalną kategorię fanpage'y przeznaczoną dla artystów, sportowców czy polityków. Swoje strony fanowskie mają więc Lady Gaga, Barack Obama i Christiano Ronaldo. Tysiące fanów co kilka dni lub nawet godzin otrzymują komunikat wysłany przez obserwowaną osobę. W przypadku osób publicznych często wiadomości te tworzone są przez zatrudnione w celu kontaktów ze społecznościami osoby, ale firmowane nazwiskiem właściciela profilu. Nazwisko staje się więc marką.

Jak promuje się królowa Facebooka?

Pozwala to wykorzystać fanów do promocji własnej osoby. Zjawisko szczególnie dobrze widać na przykładzie muzyków. Kiedy Lady Gaga (kontrowersyjna piosenkarka popowa) umieszcza nowy status, tysiące fanów zostawiają przy nim komentarz i klikają "Lubię to!", nawet jeśli nie dotyczy niczego konkretnego. Zdjęcia, zapowiedzi nowych klipów muzycznych i inne materiały wideo cieszą się jeszcze większą popularnością.

Gdy Lady Gaga umieściła stylizowany na orędzie film, skomentowało go blisko 7 tys. osób, a ponad 56 tys. osób polubiło go. Na tablicach większości z tych osób pojawił się jednocześnie komunikat, że zainteresował je ten materiał. Jako że przeciętny użytkownik Facebooka ma 130 znajomych, to sama informacja o istnieniu profilu piosenkarki trafia do ponad 700 tys. osób. Skutkuje to wzrostem liczby fanów na poziomie pół miliona tygodniowo.

W chwili tworzenia artykułu Lady Gaga miała blisko 41 mln fanów (7% wszystkich użytkowników Facebooka) i była trzecią z najpopularniejszych osób w serwisie. O 300 tys. fanów Lady Gagę wyprzedzała inna piosenkarka, Rihanna, a królem Facebooka został raper Eminem, mający 44 mln fanów. Jednak Eminem może niedługo zostać wyprzedzony przez Rihannę, której najszybciej przybywa fanów (prawie pół miliona tygodniowo). Jeśli wzrost utrzyma się, na co wszystko wskazuje, w listopadzie 2011 Rihanna przegoni Eminema i nawet jeśli nie zostanie królową popu, to królową Facebooka - na pewno.

Warto zwrócić uwagę na sposób prowadzenia fanpage'a Lady Gagi zajmującej trzecie miejsce na liście gwiazd Facebooka. Fanpage zawiera tylko zapowiedzi nowych teledysków, a nie całe utwory, informacje o wydarzeniach i krótkie, pozornie nieoficjalne materiały wideo. Pozwala to skutecznie budować zainteresowanie piosenkarką i skierować fanów na jej stronę, przed telewizory i na koncerty, których lista dostępna jest w jednej z zakładek. Przy fanpage'u prowadzony jest również sklep, w którym można kupić np. takie same okulary przeciwsłoneczne jak nosi Lady Gaga, płyty czy kalendarze. Wszystkie te dodatki działają dzięki wykorzystaniu aplikacji przeznaczonych specjalnie do prowadzących fanpage, takich jak iLike czy Wydarzenia.

Aby fanpage jeszcze bardziej angażował społeczność, gwiazda może udostępnić tablicę swoim fanom, tak aby to oni umieszczali na niej nowe materiały. Niestety może się okazać, że są one zamieszczone niezgodnie z prawem albo są niezgodne z pomysłem prowadzącego fanpage, np. zatrzymują innych czytelników na Facebooku, zamiast przekierowywać ich na oficjalną stronę gwiazdy. Prowadzący profil Lady Gagi podjęli więc dosyć odważną decyzję i zablokowali funkcję dodawania materiałów przez fanów.

Fanpage w rękach fanów

Stronę fanom oddaje natomiast polski producent muzyczny, kompozytor i raper, O.S.T.R. (Adam Ostrowski). Jego fanpage jest szóstym pod względem popularności wśród fanpage'y polskich osób publicznych i artystów. Prowadzący fanpage'a O.S.T.R. umieszczają tylko kilka wpisów w miesiącu: informują o nowych plakatach oraz produktach we współpracującym sklepie i - podobnie jak Lady Gaga - dodają odnośniki do nowych klipów na oficjalnej stronie artysty. Również w tym przypadku ruch jest więc przekierowywany jednokierunkowo: z Facebooka do sklepu i strony artysty, nie odwrotnie.

Na uwagę zasługuje natomiast aktywność prawie 300 tys. fanów (to czterokrotny wzrost w ciągu roku! Dla porównania, liczba fanów Lady Gagi wzrosła dwukrotnie). Poprzez komentarze fani pokazują, że doceniają twórczość artysty, informują innych o koncertach, zdają z nich relacje i dodają odnośniki do klipów na YouTubie. Widać, że społeczność żyje, chociaż przykłady prowadzonych przez agencje fanpage'y pokazują, że O.S.T.R. lub reprezentująca go osoba powinni bardziej angażować się w dialog. Pozwoliłoby to odnieść z zebranej społeczności jeszcze większe korzyści.

Co ciekawe, wśród polskich użytkowników próżno szukać fanów polityki. Dopiero w trzeciej setce fanpage'y mających najwięcej fanów znalazł się Janusz Korwin-Mikke (61 tys. fanów), a Bronisław Komorowski zajął odległe, 751. miejsce (spadek o 500 pozycji w ciągu ostatniego roku), zdobywając 17 tys. fanów (źródło: facead.pl). Inni politycy znajdują się dużo dalej w rankingu. Nieco większą popularnością od polityków cieszą się strony wyrażające konkretny pogląd, np. "Popieram zakaz palenia w miejscach publicznych" ma 362 tys. fanów. Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, na ile strony tego typu powstają z inicjatywy zwykłych osób, a w jakim stopniu są narzędziem politycznym.

Ty też możesz się wypromować

Również zwykły użytkownik może wykorzystać Facebooka do zaprezentowania własnej osoby. Profile z niego i innych serwisów społecznościowych pojawiają się wysoko w wynikach wyszukiwania. Ponadto na Facebooku posługujesz się prawdziwym nazwiskiem. Jest więc duża szansa, że osoba wyszukująca informacji o tobie za pośrednictwem Google, 123people.pl czy wewnętrznej wyszukiwarki Facebooka po wpisaniu nazwiska trafi prosto do twojego profilu. Oczywiście przeciętny internauta nie będzie tworzył własnego fanpage'a, którego fanami byliby wyłącznie znajomi. Użyje raczej zwykłego profilu przeznaczonego dla użytkowników indywidualnych, ale prowadzonego w ostrożniejszy sposób.

Nawet zwykły profil można jednak wykorzystać do pokazania się w takim świetle, jakie nam odpowiada, zamiast tworzyć przypadkowy obraz własnej osoby. Budując własny profil, powinieneś zadbać o to, żeby zdjęcie wyglądało profesjonalnie, a potencjalny pracodawca czy kontrahent nie odniósł wrażenia, że twoje życie to ciąg imprez przeplatanych narzekaniem na szefa. Może pomyśleć, że gdyby zaproponował nam pracę, to jego wizerunek może także ucierpieć. Również zbyt śmiałe zdjęcia nie są dobrze widziane przez przypadkowych odwiedzających.

Jeśli jednak chcesz umieszczać kontrowersyjne wpisy, zainteresujmy się ustawieniami prywatności. Widoczność zdjęć i zamieszczanych postów można ograniczyć tylko do znajomych lub do ich części, jeśli sortujesz znajomych na listy. Warto przy tym sprawdzić, czy rzeczywiście znasz osoby, które dodaliśmy do znajomych. Może się okazać, że część z nich to fałszywe profile. Jeśli nie zadbasz o ustawienia prywatności, będą oni mogli udostępnić twoje zdjęcia i wpisy innym osobom.

Taka historia spotkała m.in. Marka Zuckerberga, twórcę Facebooka, po wprowadzonej przez serwis zmianie w ustawieniach prywatności. Jako że miał tysiące znajomych, którzy mieli swoich znajomych (przypominamy - średnio 130 na użytkownika), to nagle dostęp do jego prywatnych danych zyskały setki tysięcy osób. Wśród nich znaleźli się dziennikarze, którzy skorzystali z okazji, by opublikować zdjęcia Zuckerberga w Internecie, gdzie całkowicie wymknęły się spod kontroli. Obecnie Zuckerberg prowadzi fanpage (prawie 5 mln fanów i pięciokrotny wzrost w ciągu ostatniego roku) i zwykły profil, na którym nawet lista znajomych jest ukryta.

Fanpage czy zwykły profil?

Jeśli planujesz promować się na zwykłym koncie, musisz znać jego ograniczenia. Najważniejsze to limit znajomych: można mieć ich tylko pięć tysięcy. Dla polityków, którzy często komunikują się z wyborcami za pomocą zwykłych profilów, ten limit stanowi poważne ograniczenie. W tym przypadku istnieje ponadto ryzyko, że niebezpieczna aplikacja zacznie wysyłać spam do znajomych, co może niekorzystnie odbić się na naszym wizerunku.

Nie można zapomnieć o ustawieniach prywatności, w tym widoczności zdjęć i usłudze Facebook Places. Usługa pobiera ze smartfona lub tabletu użytkownika informacje o fizycznym położeniu i pokazuje je znajomym. Jeśli masowo akceptujesz zaproszenia, możesz stać się celem ataku przeciwnika (w przypadku polityków lub kontrowersyjnych artystów) lub porywacza (jeśli jesteś przedsiębiorcą). Pamiętaj, że posiadanie profilu w serwisie społecznościowym może być groźne, jeśli udostępnisz zbyt dużo informacji.

Przed rozpoczęciem działań promocyjnych należy więc dokładnie przemyśleć, czy chcesz założyć własny fanpage, czy korzystać z profilu. Z jednej strony fanpage może okazać się zbyt pretensjonalny, ale z drugiej - bezpieczniejszy i łatwiejszy w kontroli. Wybór zależy od celów i planowanej grupy osób, do których chcesz dotrzeć. Jeśli zamierzasz po prostu zaprezentować się przyszłemu pracodawcy, z pewnością wystarczy dobrze skonfigurowany profil. Dla osób aspirujących do pozycji zajmowanych przez Rihannę czy Kubę Wojewódzkiego pozostaje tylko fanpage.

Artykuł pochodzi ze specjalnego dodatku "PC World - Facebook". Pismo można jeszcze zamówić (wysyłka GRATIS!).


Zobacz również