Polska: piraciłeś - zapłacisz!

Jedna z warszawskich kancelarii prawnych wysyła do internautów zawiadomienia, w których domaga się odszkodowania za popełnione przez nich przestępstwa udostępniania w Sieci materiałów chronionych prawem autorskim. Owe groźnie brzmiące pisma otrzymało już prawdopodobnie kilka tysięcy osób.

Zgodnie z artykułem umieszczonym w Gazecie Wyborczej, kancelaria Obig otrzymuje adresy i nazwiska internautów od policji. Wtedy wysyła do nich pismo mniej więcej tej treści: "Zatrudniony specjalnie w tym celu przeze mnie personel, we współpracy z międzynarodową firmą wyspecjalizowaną w ściganiu przestępstw oraz przestępców internetowych, ustalił, że jako użytkownik internetu (...) bezprawnie rozpowszechniał Pan utwory chronione przepisami ustawy prawo autorskie".

Pismo z wezwaniem do zapłaty odszkodowania wysyłane przez kancelarię prawną Obig internautom (źródło: www.napisy.info)

Pismo z wezwaniem do zapłaty odszkodowania wysyłane przez kancelarię prawną Obig internautom (źródło: www.napisy.info)

Prawnicy kancelarii korzystają ze "specjalnego programu", za pośrednictwem którego śledzą adresy IP komputerów w Sieci. Zgromadzone informacje przekazują policji, w tym funkcjonariuszom Komendy Głównej oraz komend wojewódzkich w Gorzowie Wlkp., Lublinie, Łodzi, Katowicach i Poznaniu. Funkcjonariusze w oparciu o te dane domagają się od dostawców usług internetowych ujawnienia, kto kryje się za danym IP. Personalia i adresy internautów umieszczane są w aktach sprawy, do których dostęp ma kancelaria, reprezentująca pokrzywdzone podmioty. Ostatnim etapem procedury jest wysłanie zawiadomienia z żądaniem zapłaty odszkodowania.

Sposób postępowania nie jest jak widać nowy, stosują go już między innymi kancelarie prawnicze w Wielkiej Brytanii. Zamiast wystosowywać do internautów ostrzeżenia o konieczności zaprzestania nielegalnych praktyk, wysyłają do nich nakazy wyrównania strat - w przeciwnym razie bowiem sprawa ma zostać skierowana do sądu (Obig grozi procesem karnym, cywilnym, postępowaniem komorniczym i wpisem do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych).

W Wielkiej Brytanii strata wyceniana jest na 600 funtów (o czym pisaliśmy w PC Worldze 07/2008), natomiast kancelaria Obig prosi o uiszczenie opłaty w wysokości od 500 do 3000 złotych. Opisane wyżej działania podejmowane są w imieniu takich firm jak Universal, Magic Records (wytwórnie fonograficzne), TopWare i Techland (producenci gier komputerowych).

Warto przeczytać: "Piracie, zapłać haracz"


Zobacz również