Polski Pirelli

Kalendarz zaprojektowany przez Andrzeja Pągowskiego z ilustracjami Waldemara Świerzego i multimedialnym CD-ROM-em przygotowanym przez AMG.net jest dokonałym przykładem, jak z rzeczy czysto użytkowej zrobić dzieło sztuki.

Kalendarz zaprojektowany przez Andrzeja Pągowskiego z ilustracjami Waldemara Świerzego i multimedialnym CD-ROM-em przygotowanym przez AMG.net jest dokonałym przykładem, jak z rzeczy czysto użytkowej zrobić dzieło sztuki.

Kawałek kiełbasy za darmo to na szczęście model promocji, który odchodzi w przeszłość. Coraz więcej firm potrafi dostrzec sens bardziej złożonych i wyrafinowanych działań promocyjnych, które mimo że nie wiążą się w prosty sposób z ich profilem działalności, to doskonale budują ich wizerunek. Jest wśród nich Telekomunikacja Polska S.A. Na ten rok firma zamówiła kalendarz poświęcony sztuce, który sam w sobie staje się wydarzeniem artystycznym.

- Tytuł mecenasa kultury zobowiązuje - mówi znany grafik, wybitny plakacista, Andrzej Pągowski. - Dlatego nie trzeba było długo przekonywać szefów firmy do pomysłu na kalendarz poświęcony największym reżyserom polskiego kina.

Strona otwierająca lipiec w kalendarzu książkowym

Strona otwierająca lipiec w kalendarzu książkowym

Agencja reklamowa Andrzeja Pągowskiego, Studio P, po raz pierwszy przygotowała kalendarz dla Telekomunikacji na rok 2000. Był zatytułowany "Portfolio 2000" i przedstawiał prace 12 uznanych polskich plakacistów, m.in. twórców polskiej szkoły plakatu: Henryka Tomaszewskiego, Jana Młodożeńca, Waldemara Świerzego. "Filmowe życie" w swojej formie jest kontynuacją tamtego pomysłu: stanowi rodzaj albumu, w którym każdy miesiąc otwiera portret reżysera - "patrona" miesiąca i kolaż ze zdjęć filmowych, kolejne zaś tygodnie miesiąca są ilustrowane fotosami z jego filmów. Kalendarz - tak jak przed rokiem "Portfolio" - ma swoją część multimedialną: CD-ROM przygotowany przez łódzką firmę AMG.net.

Strony z plakatami Andrzeja Pągowskiego w "Portfolio 2000"

Plansza styczniowa w wersji ściennej

Plansza styczniowa w wersji ściennej

To, co sprawia, że "Filmowe życie" jest kalendarzem wyjątkowym, to dadanie do funkcji czysto użytkowych elementu artyzmu. Staranny i przejrzysty projekt graficzny, pieczołowita reprodukcja niekiedy bardzo zniszczonych fotosów, zastosowanie detali zdobniczych odnoszących się do tematyki filmowej to tylko niektóre z nich. Artystyczną rangę tej pozycji podnoszą niepowtarzalne portrety wszystkich 12 reżyserów namalowane przez Waldemara Świerzego. - Świerzy namalował 12 portretów w 12 dni. I są to rzeczy wyjątkowe - twierdzi Pągowski. - Dzisiaj w Polsce jedynie on potrafi namalować potrety mające jakieś przesłanie, które mówią coś o portretowanym. W dużej mierze właśnie dzięki nim kalendarz staje się albumem i ma szanse żyć dłużej niż do 31 grudnia, jak zresztą sugerują na obwolucie jego twórcy: "Proponujemy, aby przed rozpoczęciem użytkowania niniejszego kalendarza zdjąć obwolutę, a po zakończeniu tego pamiętnego roku, kiedy Państwa kalendarz zapełni się notatkami, ważnymi telefonami, datami spotkań itp., ponownie umieścić go w niezniszczonej obwolucie i wstawić na półkę pomiędzy inne wydawnictwa o sztuce.


Zobacz również