Polski twórca rewolucji 3D

Trójwymiarowe kina typu I-max już za kilka lat mogą pójść w odstawkę. Może tak się stać za sprawą opracowanej przez Marka Kurpiewskiego - technika z Instytutu Fizyki US – technologii, która pozwala na obserwację obrazu 3D nie tylko na wprost, ale również z każdej innej strony. Dodatkowo do uzyskania obrazu 3D nie są potrzebne żadne specjalne okulary.

Każdy kto choć raz miał okazję obejrzeć film w kinie 3D wie, że niespotykany efekt głębi uzyskamy jedynie po założeniu specjalnych okularów oraz, że obraz widoczny jest tylko z jednej strony.

Technik z Instytutu Fizyki US znalazł sposób na to aby obraz 3D był widoczny bez względu na punkt z którego na niego patrzymy. Można więc oglądać obraz z tyłu, z boku, góry czy dołu. Na razie Kurpiewski opracował przykładowe urządzenie pozwalające na przekonanie się na własne oczy o działaniu technologii. Obraz jest specjalnie kodowany i wyświetlać go można na ekranie monitora czy telewizora. Następnie drugie urządzenie, w wersji próbnej jest to skrzynka o wymiarach 110 x 30 cm, dekoduje wyświetlany sygnał, a w jej wnętrzu widać już obraz 3D.

W kinie technologię tę można byłoby wdrożyć w tej postaci, że obraz 3D byłby widoczny przed ekranem. Jak na razie autor projektu nie chce wypowiadać się na temat szczegółów technicznych wynalazku. Wiadomo jednak, że do uzyskania obrazu wykorzystywane są znane technologie, z tym, że dotychczas stosowane do zupełnie innych celów. Najważniejszym powodem ostrożności autora jest jednak obawa przed konkurencją. Rozwiązanie Polaka jak na razie nie jest bowiem chronione patentami. Uniwersytet Szczeciński, który pilotuje cały projekt szuka obecnie źródeł finansowania, które pozwoliłyby na opracowanie technologii w jej ostatecznej formie, dostosowanej do wymogów zastosowań komercyjnych. Jak wysokie zyski można by uzyskać z licencjonowania tej technologii nietrudno sobie chyba wyobrazić.


Zobacz również