Polskie finały World Cyber Games

Takich emocji i takiej publiki jeszcze w polskim e-sporcie nie widzieliśmy. Było ostro, a fragi leciały bez litości.

Takich emocji i takiej publiki jeszcze w polskim e-sporcie nie widzieliśmy. Było ostro, a fragi leciały bez litości.

W chwili, gdy powstawały, World Cyber Games było zaledwie drugą poważną imprezą e-sportową na świecie, po słynnym CPL. Z roku na rok organizowane przez firmę Samsung przedsięwzięcie zdobywało coraz większe uznanie i obecnie uchodzi za nieformalne mistrzostwa świata w grach komputerowych. Polskie finały odbyły się 6 września br. w Warszawie w hali EXPO XXI wieku. Miały wyłonić najlepszych graczy w grach: Counter Strike, Unreal Tournament 2003, StarCraft oraz WarCraft III. Przyjęto dwuetapowy sposób rozgrywek. Część pierwsza odbyła się w Internecie. Grupa najlepszych, wyłonionych w rozgrywkach online, graczy spotkała się później "na żywo" w Warszawie, rywalizując o to, komu w udziale przypadnie wyjazd do Korei.

Twarzą w twarz

Pierwsze mecze rozgrywano jeszcze przed wejściem kibiców na salę.

Pierwsze mecze rozgrywano jeszcze przed wejściem kibiców na salę.

Dla zawodników impreza zaczęła się już około dziesiątej, kiedy wpuszczono ich do wnętrza hali. Kibice pojawili się godzinę później, był więc czas, aby przygotować stanowiska. Spore obawy przed imprezą - zwłaszcza wśród graczy UT 2003 - budził sprzęt, na którym miały się toczyć mecze. Na szczęście, okazało się, że i komputery, i monitory LCD znakomicie się sprawdziły i wbrew obawom nawet tak wymagająca gra, jak UT 2003 działała bez problemów. Rozczarowali się ci, którzy nie przynieśli własnych myszy i klawiatur - dołączane standardowo do zestawów były nieporęczne i z niejednego stanowiska dawało się usłyszeć głośne: "Co tu robi klawiatura od laptopa???".

Główna arena została wzniesiona pośrodku hali, na planie kwadratu. Cztery projektory rzucały obraz z komputerów graczy na duże ekrany rozmieszczone po jednym z każdej strony areny, piąty telebim z tyłu sali, przy kąciku prasowym, służył głównie do prezentowania wywiadów przeprowadzanych "na żywo" z graczami. Rozwiązanie to miało wady i zalety. Zaletą była możliwość oglądania co najmniej jednego meczu w każdej z rozgrywanych gier, wadą - brak dźwięków z gry i komentarza sprawozdawcy. Gorzej z zawodnikami, gdyż huczne wywiady na telebimie "prasowym" i głośna muzyka przy okazji relacji z kącika prasowego mogły dekoncentrować tych, którzy akurat rozgrywali mecze. Było to widać zwłaszcza w czasie rozgrywek w UT 2003, który jako jedyny wymaga precyzyjnego odliczania czasów respawnów poszczególnych przedmiotów i broni. Jak się odlicza, gdy przez słuchawki słychać nie dość, że gwar publiczności, to jeszcze prowadzącego krzyczącego nie wiedzieć dlaczego "luuuubicie go? ", pisać nie trzeba. Trudno jednak o usterki mieć pretensje do organizatorów, wynikają one bardziej z faktu wykorzystywania budynków nieprzystosowanych do imprez e-sportowych niż z braku chęci.

Takiej publiki jeszcze nie było!

Widownia StarCrafta. To trzeba było zobaczyć (i usłyszeć)...

Widownia StarCrafta. To trzeba było zobaczyć (i usłyszeć)...

Rewelacyjnie zaprezentowała się publiczność StarCrafta. Tłumy przed telebimem w krótkim czasie doprowadziły do opróżnienia z krzeseł widowni WarCrafta i Unreala. Wyobraź to sobie: kilkuset ludzi (na oko grubo ponad pół tysiąca) śledzących przebieg meczu i żywiołowo reagujących na efektowne zagrania. Oklaski, okrzyki, gwizdy, trąbki - atmosfera, jakiej nie uświadczy się na niejednym meczu piłkarskim czy żużlowym. Obserwując kibiców StarCrafta, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ma się do czynienia z ludźmi, którzy kibicowanie sportowej rywalizacji pojmują tak jak pojmowało się je za dawnych czasów: jako okazję nie do wyżycia, ale do przeżycia emocji dostarczanych przez zawodników. W konfrontacji ze starcraftowcami nawet Counter Strike wypadł blado: widownia była mniejsza, na dodatek reagująca niemrawo. Liczbę widzów zainteresowanych W3 i UT 2003 pomińmy litościwie milczeniem.

Emocje sięgały zenitu

Niespodzianką dla miłośników Counter Strike'a było zwycięstwo klanu Spec.Ster. Po emocjonującym meczu pokonali faworyta imprezy, zwycięzcę sprzed roku, klan Aristocracy. Pikanterii sprawie dodawał fakt, że Spec.Ster przegrał chwilę wcześniej mecz z Aristocracy na de_nuke (11:16, I runda 5:10, II runda 6:6) i startował do meczu finałowego z losers bracket, gdzie na mapie de_dust2 pokonał eSports * sYnthesis 16:10 (I runda 8:7, II runda 8:3). W finale Aristocracy musiał więc wygrać tylko jedną mapę, aby otworzyć przed sobą drzwi do Seulu. Spec.Ster na de_train wygrał jednak 16:6 i o wszystkim decydowała potyczka na de_dust2. W I rundzie Spec.Ster zmiażdżył Aristocracy 13:2 i choć w drugiej przegrał 3:9, to zaliczka z pierwszej rundy wystarczyła do wygrania meczu 16:11.

Tak, tak było. Tłumy przed telebimem Counter Strike'a śledzą przebieg meczu.

Tak, tak było. Tłumy przed telebimem Counter Strike'a śledzą przebieg meczu.

Rywalizacja w StarCrafcie była gorąca. Zwycięzca sprzed roku, Fizban, odpadł już w pierwszych meczach. Tomson, jeden z faworytów, podzielił jego los,widziany przez wielu w roli zwycięzcy zaś Blackman, choć zaczął w niezłym stylu, to przegrał z jestem nikim, spadł do losers bracket i nie był w stanie pokonać Maci. W finale między sYs(DUNE) a Macią powtórzyła się sytuacja z Counter Strike'a: startując z drabinki przegranych, Macia musiał wygrać dwa mecze. Wygrał pierwszy i w ten sposób losy tytułu zależały od ostatniej mapy. Tu jednak sYs(DUNE) nie pozwolił sobie odebrać szansy. Wygrał mapę - i polskie eliminacje WCG. Warto także podkreślić, że we wszystkich czterech grach, w finałach zawodnicy startujący z pozycji losers bracket, wygrywali pierwsze mapy, zatem o losach tytułu rozstrzygała w każdej grze ostatnia mapa.

Niemiło też było

Niemiłym wydarzeniem imprezy był turniej Unreal Tournament 2003. Z 16 zawodników, którzy mieli stawić się na turniej, aby walczyć o tytuły, zjawiła się niewiele ponad połowa!!! W przypływie rozpaczy organizatorzy polskich eliminacji World Cyber Games zdecydowali się obsadzić brakujące miejsca graczami UT wybranymi z widowni. Cała sytuacja sprawiała nader kuriozalne wrażenie. To przykre wydarzenie, w połączeniu z niewielką frekwencją kibiców Unreala Tournamenta 2003 stawiają pod dużym znakiem zapytania sens organizowania w przyszłym roku polskich eliminacji WCG w tej grze.

Wyniki

Oto klasyfikacja końcowa w poszczególnych grach:

    StarCraft

    1. sYs(DUNE)

    2. Macia

    3. jestem nikim

    4. Blackman

    WarCraft III

    1. Krawiec

    2. MegaTherion

    3. Esseti

    4. Amplitur

    Counter Strike

    1. Spec.Ster

    2. Aristocracy

    3. eSports * sYnthesis

    4. bodyGuard

    Unreal Tournament 2003

    1. ortho

    2. sYs|bad

    3. de_nas

    4. dfp|herett

Szczegółowe drabinki przedstawiające przebieg rozgrywek w StarCrafcie i WarCrafcie są dostępne pod adresami (odpowiednio): http://www.netwars.pl/wcg2003.html oraz http://www.netwars.pl/war2003wcg.html .


Zobacz również