Ponarzekajmy razem na Internet Explorera

Zgodnie z wynikami sondy przeprowadzonej na łamach portalu IDG.pl, olbrzymiej większości użytkowników wydaje się, że w 2005 roku błędy najliczniej występowały w produkcie Microsoftu, czyli Internet Explorerze. Tymczasem zgodnie z prowadzonym na bieżąco zliczaniem bugów w przeglądarkach, niechlubny tytuł "lidera" należy się raczej Mozilli Firefox. Czy zatem użytkownicy aż tak bardzo nie lubią Microsoftu, że decydują się na głosowanie w sondzie wbrew oczywistym faktom? A może przywykliśmy już, że to oprogramowanie z Redmond zawsze "prowadzi" pod względem liczby i krytyczności błędów?

Nie ma co ukrywać, że uparty użytkownik jest w stanie zrobić z Internet Explorera całkiem bezpieczną przeglądarkę - wymaga to jednak zainwestowania w przeglądarkę odrobiny wolnego czasu, a i tak nie zawsze ochroni nas przed odpowiednio przygotowanym złośliwym kodem (patrz artykuł: "Bezpieczny Internet Explorer").

Jednak z przeprowadzonej na łamach IDG.pl sondy jasno wynika, że odwiedzający portal nie przepadają za Internet Explorerem:

W sondzie wzięło udział 7398 użytkowników, każdy z nich przynajmniej raz w życiu odwiedził portal IDG.pl; trudno zatem uznać wynik za reprezentatywny dla całego społeczeństwa. Łatwo jednak dostrzec, że utarł się pogląd, iż to przeglądarka Microsoftu z roku na rok bije rekordy pod względem ilości wykrytych w niej błędów: niemal 70 procent biorących udział w głosowaniu odpowiedziało "Internet Explorer" (przy okazji sond i "powszechnego zdania na temat MSIE" warto zerknąć również do tekstu pt. "Internet - 'nie dla idiotów'"). Odpowiedzi zgodnej z prawdą udzieliło zaledwie niecałe 12 procent użytkowników. Pozostałe przeglądarki zebrały niewielkie ilości głosów: Operze przypadła w udziale 1/25 wszystkich głosów, mniej więcej tyle samo Konquerorowi i Safari łącznie.

Aktualizacja: 13 grudnia 2005 13:24

Tekst został uzupełniony o opinię psychologa (strona 3.) oraz wypowiedź kierownika Działu Komunikacji Marketingowej z firmy Gemius SA (strona 2.).

Aktualizacja: 13 grudnia 2005 13:23

Programista Aviv Raff opublikował w niedzielę exploita wykorzystującego dziurę w Firefoksie 1.0.4 i starszych. Bug jest znany i został poprawiony w lipcu - jeśli tylko użytkownicy korzystali z (automatycznych) uaktualnień, powinni być bezpieczni, mówi Mike Schroepfer, wiceprezes działu inżynieryjnego w Mozilla Corp.

Jak mówi edytor listy NTBugtraq, Russ Cooper, zwolennicy dowolnego rodzaju przeglądarki powinni przyzwyczaić się do częstego instalowania uaktualnień, gdyż dość często są w nich wykrywane kolejne błędy. Zaleca, by - niezależnie od rodzaju łaty - instalować ją najdalej w przeciągu 30 dni od jej opublikowania.


Zobacz również