Portfolio - Marian Oslisko

Z Marianem Oslizlo, grafikiem-projektantem, profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach rozmawia Michał Warda

Z Marianem Oslizlo, grafikiem-projektantem, profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach rozmawia Michał Warda

Rewolucja komputerowa w polskiej grafice użytkowej rozpoczęła się na przełomie lat 80. i 90. Jak wyglądał początek Pańskiej pracy projektowej z komputerem?

Na początku był PC-386SX. Przygotowując kolorowy katalog do druku, osobno dostarczaliśmy do montażu wyciągi barwne ze zdjęć na kliszach 1:1 z profesjonalnego skanera Crossfield, a tekst i grafikę wektorową z komputera via naświetlarka. Z tego materiału ręcznie retu-szowano i montowano wszystko razem na jedną kliszę naświetlaną już bezpośrednio na płytę offsetową. Potem pierwszy Mac, QUADRA 700 - żeby obrócić zdjęcie o 90 stopni w plakacie B1, trzeba było czekać dwie godziny! Naświetlarka w formacie B1, o ile dobrze pamiętam, była tylko w Poznaniu i w Warszawie - no i się jeździło!

Czy technologia jest w stanie zabić dobry projekt?

Technologia pomaga, ale dla mało świadomych grafików jest kulą u nogi. Poza tym nie należy od niej stronić - należy ją okiełznać.

Od 2001 roku prowadzi Pan zajęcia w dyplomowej Pracowni Nowych Mediów na akademii katowickiej. Czy tradycyjny warsztat jest dzisiaj niezbędny grafikowi do realizacji wszystkich zadań, jakie stawia przed nim dzisiejsza technologia i rynek?

Każda szkoła ma swój sposób na uczenie, można wybierać. W Katowicach mamy wieloletnią tradycję grafiki klasycznej. Studenci zgłębiają jednocześnie wszystkie tajniki warsztatu tradycyjnego i cyfrowego. Świadomość "śladu", naturalnego gestu, umiejętności rysunkowe i malarskie w zetknięciu z cyberprzestrzenią dają dobre efekty.


Zobacz również