Portret własny

Cyfrowe aparaty wykonują coraz ostrzejsze i lepsze zdjęcia. Przetestowaliśmy kilkanaście wybranych modeli - w niniejszym artykule omawiamy wyniki i doradzamy, jak dzięki oprogramowaniu nadać swoim zdjęciom profesjonalny wygląd.

Cyfrowe aparaty wykonują coraz ostrzejsze i lepsze zdjęcia. Przetestowaliśmy kilkanaście wybranych modeli - w niniejszym artykule omawiamy wyniki i doradzamy, jak dzięki oprogramowaniu nadać swoim zdjęciom profesjonalny wygląd.

Polaroid czy zwykły aparat na film 35 mm? Wiecznie żywy dylemat fotoamatorów: szybkość czy jakość? Rozwiązaniem problemu coraz częściej stają się aparaty cyfrowe, łączące szybkość urządzeń do fotografii natychmiastowej z uniwersalnością i możliwościami zwykłych "kompaktów".

Cyfrowe aparaty wyposażone w barwne ekrany LCD pozwalają na bardzo szybki podgląd wykonanego zdjęcia. Równie wygodnie możesz się jednak podzielić z przyjaciółmi czy rodziną obrazami utrwalonymi na karcie pamięciowej. Wystarczy wysłać fotkę jako załącznik do listu e-mail lub opublikować wszystko na stronie WWW. Cyfrowe zdjęcia zyskują też uznanie profesjonalnych użytkowników, bo firmy mogą łatwo zaprezentować swoją ofertę w Internecie. Bardzo prosta jest też ich aktualizacja.

Przy wszystkich zaletach urządzenia tego typu są ciągle ulepszane. Parametry dzisiejszych modeli wyraźnie przewyższają te, które charakteryzowały urządzenia sprzedawane na przykład przed rokiem. Większość aparatów pozwala na zapis obrazu o rozmiarach co najmniej 1152x864 piksele. Kilka z nich przekracza nawet magiczną granicę dwóch milionów punktów obrazowych. Co więcej, ceny najprostszych modeli są niższe niż jeszcze całkiem niedawno i rozpoczynają się od kilkuset złotych. Najtańszy z bardziej zaawansowanych aparatów kosztuje niewiele ponad 4000 zł.

Trzask migawki

Różnice między poszczególnymi modelami aparatów cyfrowych dotyczyły t wielu aspektów ich użytkowania. Oprócz szybkości przygotowania do pracy, prędkości transferu zdjęć do komputera urządzenia różniły się na przykład czasem życia baterii. Inaczej niż zwykłe aparaty, modele cyfrowe po wykonaniu każdego zdjęcia muszą chwilę "pomyśleć" - potrzebują czasu na kompresję i zapis fotografii. Odstęp między kolejnymi ujęciami może wynosić nawet kilka sekund, dlatego niektóre urządzenia co prawda mają opcję wykonania kilku zdjęć z rzędu, ale na ogół gorszej jakości. Szybkość przetwarzania fotografii każdego modelu ocenialiśmy, biorąc pod uwagę czas potrzebny na wykonanie zdjęcia w normalnym trybie pracy.

Poza tym zmierzyliśmy czas między naciśnięciem spustu migawki a chwilą rzeczywistego zapisu zdjęcia. Ta zwłoka waha się w dość szerokich granicach, sięgając nawet 2 sekund. Duże znaczenie ma tu prędkość ustalania ostrości.

Fotoamatorzy wymagający bardzo szybkiego transferu zdjęć do komputera PC powinni zainteresować się urządzeniami ze złączem USB (oczywiście warunkiem jest też wyposażenie maszyny w port tego typu i Windows 95, OSR2 lub 98). Najszybszy okazał się pod tym względem aparat Toshiba PDR-M4, który zyskał wynik przeszło trzydziestokrotnie lepszy od najszybszego aparatu ze złączem transmisji szeregowej. Oceniając prędkość transferu, nie można zaniedbać kwestii rozmiarów każdej fotografii, ściśle związanych z jej jakością.

Przetestowane przez nas aparaty różniły się także zużyciem energii. Wnioski? Korzystając z ekranu LCD wbudowanego w aparat, zwykle należy się liczyć ze znacznym skróceniem okresu działania baterii. Część modeli wyposażono w akumulatory, co oszczędza użytkownikowi wydatków na nowe ogniwa. Tylko do kilku testowanych przez nas modeli dołączone były zasilacze sieciowe. Okazały się bardzo przydatne - zasilanie można z nich czerpać na przykład podczas przesyłania zdjęć do komputera lub pokazu fotek na ekranie telewizora.

Jakiej rozdzielczości powinieneś wymagać od aparatu? To zależy od

przeznaczenia zdjęć. Jeżeli chcesz tylko przesłać fotkę e-mailem lub umieścić ją na stronie WWW, milion pikseli pojedynczego obrazu wystarczy w zupełności. Kiedy przyjdzie Ci do głowy oglądać na monitorze zdjęcie z lepszego modelu w skali 1:1, prawdopodobnie będziesz musiał zmienić rozdzielczość ekranu, żeby mogło się na nim zmieścić (np. 1600x1200 punktów).

NAJLEPSZY ZAKUP

Kto chce robić dobre zdjęcia aparatem za rozsądną cenę, powinien się zainteresować modelem Olympus C-920 Zoom. Zajął czołową pozycję w grupie tańszych aparatów cyfrowych dzięki żywym kolorom zapisywanych obrazów, zmiennej ogniskowej i estetyce wykonania. Zamożniejszym fotoamatorom radzimy kupić Nikon Coolpix 950. Swoją wysoką pozycję w naszym teście zawdzięcza świetnej jakości fotografii.

Jeżeli planujesz drukować swoje fotografie w większym formacie (np. A4), powinieneś się zainteresować droższymi, dwumilionowymi modelami. Większe rozmiary obrazu wynikowego pozwolą w tym wypadku na uzyskanie znacznie wyższej jakości wydruków.

Rozdzielczość to jednak nie wszystko. Modele które przetestowaliśmy, różniły się od siebie znacznie wiernością odwzorowania zarówno barw jak i detali.

<div align=center>Powyżej 4000 zł</div>

Canon PowerShot Pro70

W skrócie:

wykonuje zdjęcia dobrej jakości, ale nie pozwala na samodzielne regulacje Pro70 przypomina nowoczesny, rozbudowany aparat małoobrazkowy. Oprócz stosunkowo wysokiej ceny wyróżniają go dwie cechy. Po pierwsze, efekty pracy zapisywać można jednocześnie na dwóch kartach pamięciowych typu CompactFlash. Po drugie, brakuje w nim wewnętrznej lampy błyskowej, za to jest opcja współpracy z zewnętrznym flashem.

Brak lampy błyskowej zaważył na niskich ocenach Canon Powershot Pro70 podczas testu polegającego na wykonywaniu zdjęć w pomieszczeniach.

Aparat odrobił jednak straty podczas sprawdzianu na otwartym terenie. Tutaj sprawdził się jak żadne inne urządzenie - wspaniałe odwzorowanie barw i ostrość to jego duże zalety.

Producent wyposażył aparat w możliwość ręcznej regulacji przesłony, ale zabrakło opcji nastawiania czasu naświetlania, ostrości czy balansu bieli. Na pochwałę zasługuje jednak ekran LCD, doskonale sprawdzający się dzięki obrotowemu zamocowaniu.


Zobacz również