Postal 2

Obrazoburczy Postal to coś więcej niż makabryczna rzeź niewiniątek. Oto amerykańska, politycznie poprawna rzeczywistość ukazana w bardzo krzywym zwierciadle.

Obrazoburczy Postal to coś więcej niż makabryczna rzeź niewiniątek. Oto amerykańska, politycznie poprawna rzeczywistość ukazana w bardzo krzywym zwierciadle.

Postal znaczy po angielsku pocztowy. Ale w slangu określa się tak osobę szaloną - po prostu chorego psychicznie. Postal 2, a właściwie Postal do kwadratu, bo tak brzmi oficjalny tytuł tej gry, opowiada o życiu pewnego człowiek, który z pozoru niczym się nie wyróżnia. Mężczyzna ten mieszka w małej amerykańskiej mieścinie i próbuje sobie radzić z przeciwnościami losu. A kłopotów ma po prostu na pęczki. Koleś nocuje w budzie kempingowej z mało uroczą towarzyszką życia, pieniędzy zawsze mu brak, samochód się popsuł, pies się nie słucha i wiele, wiele innych. Oczywiście wszystko nie z jego winy. Z czyjej zatem? Oczywiście innych. Kto zawinił? Mówiąc krótko: oni wszyscy. Gdybyś na wizycie u psychospeca tak się użalał na swoje problemy, to doktorek zapewne zacząłby ci się przyglądać uważniej. Koleżka Postal Dude - jak nazwali go twórcy - ma zaś jeszcze jeden prawdziwy kłopot życiowy. Jest, delikatnie mówiąc, trochę niestabilny mentalnie i uczuciowo.

Dzień jak każdy inny

Trup ściele się gęsto. Warto strzelać w beczki. Wybuchy załatwią sprawę za ciebie. Załatwiają definitywnie - nie musisz później męczyć się i dobijać brzydkich kolesiów.

Trup ściele się gęsto. Warto strzelać w beczki. Wybuchy załatwią sprawę za ciebie. Załatwiają definitywnie - nie musisz później męczyć się i dobijać brzydkich kolesiów.

Scenariusz jest prosty. Żyjesz dniem powszednim głównego bohatera. Już na początku będziesz się zastanawiał, co jest grane. Pierwsze zadania są proste: masz pójść do pracy po czek, zrealizować go i kupić mleko. Trochę dziwne, ale prawdziwe. Pomyślisz - nic prostszego. Pomyłka! Niemalże na każdym kroku bohatera spotykają niecodzienne i co najmniej zaskakujące zdarzenia. Facet najął się dzień wcześniej do roboty w firmie tworzącej gry wideo. Przedsiębiorstwo przypadkowo nazywa się tak jak to, które stworzyło Postal 2. Tuż przed siedzibą bohater wpada na demonstrantów żądających zaprzestania produkcji gier z ukazywaniem przemocy. OK, protestować może każdy. Chwilę później dowiadujesz się od szefa, że już nie pracujesz. Niech będzie, przynajmniej dostajesz czek. Po wyjściu na zewnątrz demonstrujący chwytają za broń i zaczynają strzelać do pracowników. A miało być bez przemocy...

Po wyrwaniu się z tej jatki powinieneś iść do banku. Tam musisz odstać swoje w kolejce tylko po to, aby po podjęciu wypłaty stać się świadkiem i ofiarą napadu. Potem czeka cię aresztowanie za udział w strzelaninie i ucieczka z komisariatu. Wreszcie sklep, lodówka z mlekiem, ale zaraz, okazuje się, że policjanci zabrali ci wszystko oprócz zapałek. Nie masz czym zapłacić. Znowu walka. Jeżeli uda ci się wrócić do domu, to możesz napić się mleka i pójść spać.

W ten sposób autorzy oznaczyli przejścia między dzielnicami miasteczka.

W ten sposób autorzy oznaczyli przejścia między dzielnicami miasteczka.

Budząc się następnego dnia, zapewne zdziwisz się jeszcze bardziej. Będziesz musiał się wyspowiadać, zebrać podpisy pod petycją zmuszającą kongresmanów do grania w gry z dużą dawką przemocy, oddać książkę do biblioteki i wykonać jeszcze jedno absurdalne zadanie. Jakie - nie zdradzę! Każde ze zleceń zapowiada się łatwo, ale... No właśnie, cały świat jest przeciwko tobie.

Specyficzny humor i rzadko spotykane poglądy

Pozostaje mieć nadzieję, że panowie z Running With Scissors mają dobrych prawników. Postal 2 atakuje największe świętości, a niejeden z graczy poczuje się obrażony. Tutaj dostaje się wszystkim i to w niewybredny sposób. Między innymi ośmieszane są wartości rodzinne (w pozytywnym znaczeniu, a nie tym lansowanym przez naszych parlamentarzystów), hollywoodzka kinematografia i dwie największe monoteistyczne religie świata. Humor oraz dowcipy nie należą do subtelnych. Słysząc niektóre żarty oraz gadki głównego bohatera, nieraz złapiesz się za głowę. Koleś, który strzela na ulicy do policjanta i mówi pod nosem, że ze względu na poprawność polityczną powinien się najpierw zająć kobietami z mniejszości narodowych, jest naprawdę nielicho świrnięty, a może nawet gorzej!

Czas na trochę kultury

Celem jednej z misji jest oddanie wypożyczonej książki. W bibliotece (nomen omen imienia Josepha R. McCarthego, który ponoć nigdy nie przeczytał żadnej książki) jest mnóstwo ciekawych tytułów. Jedni czytają serię o przygodach Harry'ego Pottera, inni wolą Necronomicon. Archiwa są pełne kolorowych czasopism o grach komputerowych i całych roczników gazet z programem telewizyjnym.

Jak na złość, w bibliotece odbywa się protest przeciw czytelnictwu. Demonstranci postanawiają spalić ten szkodliwy przybytek.


Zobacz również