Poświąteczne reklamacje

"Gwiazdka" jest okresem wzmożonej aktywności klientów realizujących zakupy online. Wiele nabytych towarów trafia jednak z powrotem do sklepowych magazynów.

W Stanach Zjednoczonych jest już tradycją, że po świątecznym okresie rekordowych wyników sprzedaży sklepy borykają się z problemami równie rekordowych liczby zwrotów towarów, dokonywanych przez niezadowolonych klientów. Sytuacja ta dotyczy również sklepów internetowych.

Przedsiębiorstwa zajmujące się handlem w sieci twierdzą, że najlepszym sposobem na to, aby wysłana przesyłka nie wróciła do magazynu, jest dołożenie wszelkich starań, by klient był zadowolony z zamówionego towaru. "Dostarczamy szczegółowe informacje o produkcie, zamieszczamy jego zdjęcia, a nawet załączamy oceny danego towaru napisane przez innych klientów. W tradycyjnych sklepach czasami sprzedawcy próbują sugerować nabycie konkretnego produktu. My oferujemy rzetelną informację, a wybór należy do klienta" - mówi Bill Curry, rzecznik Amazon.com.

Skąd więc bierze się zjawisko nagminnych zwrotów? Przeprowadzone przez Andersen Consulting analizy ujawniają fakt, iż wiele zamówionych poprzez Internet towarów nie dociera do klientów w zapowiadanym terminie. Jeżeli dzieje się tak w okresie "gwiazdkowym", to jest prawie pewne, że klienci odeślą te spóźnione prezenty sprzedawcom.

Więcej informacji: www.news.com


Zobacz również