Potęga przyjemności

Film Hallstroma sam w sobie jest przepisem, jak podawać w życiu gorącą aromatyczną czekoladę...

Film Hallstroma sam w sobie jest przepisem, jak podawać w życiu gorącą aromatyczną czekoladę...

Widzimy podobny motyw, a raczej podobną parę głównych bohaterek, jak w Fortepianie Jane Campion. Do małego miasteczka, gdzieś na południu Francji, przybywa młoda atrakcyjna kobieta wraz z kilkuletnią córką, obdarzoną wyjątkową wyobraźnią. Dodajmy - kobieta wyzwolona, która nie zamierza ukrywać swoich liberalnych poglądów, nawet jeśli mogą się one spotkać ze zdecydowanym sprzeciwem otoczenia. Vianne Rocher, bo tak się nazywa, otwiera sklep z... czekoladą. Niczym przybytek rozpusty budzi on jednak wyjątkową i trudną do zrozumienia niechęć Comte de Reynauda, burmistrza miasteczka. Nie waha się on przed użyciem najdziwniejszych metod, by tylko doprowadzić do zamknięcia cukierni i pozbycia się niewygodnej mieszkanki. Niewygodnej i niebezpiecznej, bo nie dość że nie przyjmuje ona zaproszenia na mszę, to jeszcze zaczyna sprzedawać słodycze w czasie Wielkiego Postu. Właścicielka sklepiku, która potrafi spełniać życzenia swoich klientów, zanim zostaną one wypowiedziane, i w cudowny sposób przywraca wigor zupełnie już zrezygnowanym ludziom, wydaje się dogmatycznemu urzędnikowi niemal czarownicą. Jest zbyt dobrym przykładem na to, że nie wszystko w życiu musi przebiegać z dawno ustalonym planem.

Odrobina chili

Między rutyną codziennego życia, utrwalonymi przyzwyczajeniami, które dają poczucie bezpieczeństwa, i lękiem przez zmianami a chęcią przełamania dojmującej nudy rodzi się wyraźny konflikt. Ksiądz, który wytyka podczas kazania szatańskie praktyki Vianne, i mieszkańcy miasteczka, którzy dają się przekonać do bojkotu sklepu, z czasem ulegają jednak wewnętrznej przemianie i z przeciwników stają się zagorzałymi sojusznikami jego właścicielki. Coraz więcej osób odnajduje u boku Vianne ciepło i zrozumienie, których nie znaleźli wśród swoich najbliższych. Mimo to plan burmistrza wydaje się coraz bliższy realizacji. I gdyby nie przybycie grupy rzecznych rybaków, a wśród nich zabójczo przystojnego Rouxa, zapach czekolady mógłby na zawsze zniknąć z Lasquenet.

Film Lasse Hallströma, mimo romantycznej oprawy, jest w istocie rozprawą o poszukiwaniu tolerancji i osobistej wolności. Zabawne perypetie mieszkańców, którzy oddają się kłótniom i przeżywają frustracje niespełnionych marzeń, stają się znakomitym tłem dla pokazania uniwersalnego problemu zderzenia tego, co dobrze znane, z tym, co przychodzi z zewnątrz. Obcy wśród swoich to postać, która zawsze budzi niepokój. A jeśli do tego przynosi ze sobą tak atrakcyjną propozycję, jak nieposkromiona radość życia, nie uda się uniknąć poruszenia w dobrze poukładanej rzeczywistości.

Vianne, tajemnicza kobieta, budzi szczególne emocje. Nosi się inaczej niż purytańscy mieszkańcy Lasquenet, ma dziecko, mimo iż nie ma męża, oferuje coś, czemu nie można się oprzeć i jest zbyt radosna, by ulec klimatowi nieustającego adwentu. Jej czekoladki, przygotowywane z wyjątkowym pietyzmem, adresowane do konkretnych osób i sporządzane na specjalne okazje mają moc afrodyzjaków. Tam, gdzie do głosu dochodzą namiętności, nie może jednak nie dojść do konfliktu z potocznie rozumianą moralnością. Kiedy między Vianne a Rouxem zaczyna kiełkować uczucie, kobieta musi podjąć decyzję, czy opuścić miasteczko, czy dokonać prawdziwej rewolucji obyczajowej.


Zobacz również