Powoli powstają gry na wielordzeniowe CPU

Producenci gier zaczynają tworzyć tytuły pod kątem wykorzystania ich na procesorach wielordzeniowych. Stworzenie dobrej gry zajmuje zwykle kilka lat, tak więc gdy na rynek trafiły CPU z dwoma i więcej rdzeniami, producenci gier prowadzili prace nad grami, które nie były projektowane pod kątem współpracy z tego typu układami. Co prawda później ratowali się odpowiednimi uaktualnieniami, dzięki którym gry "wiedziały", że mają do czynienia z wielordzeniowymi układami, jednak było to jedynie rozwiązanie tymczasowe.

Randy Stude, odpowiedzialny w Intelu za współpracę z twórcami gier, mówi: "Gdy pojawiły się dwurdzeniowe procesory (w roku 2005) stopień naszego przygotowania do pracy ze środowiskiem wielordzeniowym oceniłbym na D-. Obecnie jesteśmy gotowi na C+". Przekładając to na język polski można powiedzieć o skoku z oceny 2- na 4+.

Intel i AMD od wielu miesięcy zachęcają developerów do korzystania z wielu rdzeni. To właśnie pod ich naciskiem tacy giganci jak Blizzard Entertainment i id Software zdecydowali się na wprowadzenie odpowiednich uaktualnień do swoich produktów. "Nie zapewni to tej samej wydajności [co projektowanie gry od początku pod kątem pracy z wieloma rdzeniami - red.], ale trochę pomoże. Lepsze to niż nic" - mowi Ted Pollak, analityk z Jon Peddie Research.

Obecnie, jak wskazują dane publikowane przez Intela i AMD, na rynku obecnych jest jedynie około 25 tytułów projektowanych z uwzględnieniem systemów wielordzeniowych.

Przeszkodą w rozpowszechnianiu się tego typu gier jest przede wszystkim czas produkcji, który wynosi kilka lat oraz fakt, że jeden silnik jest wykorzystywany często przez wiele gier - a developerzy niechętnie rezygnują ze sprawdzonych rozwiązań.


Zobacz również