Pożyteczny drobiazg - GetRight

''Connection was lost...'' - kiedy po raz trzeci ujrzałem ten komunikat na ekranie monitora i to podczas kolejnej próby pobrania tego samego, kilkunastomegowego pliku, straciłem cierpliwość. Ponieważ nie był to pierwszy przypadek, kiedy zerwane połączenie uniemożliwiło mi skopiowanie ciekawego programu, postanowiłem kolejną podróż po Internecie poświęcić na odnalezienie uniwersalnej recepty na me utrapienie.

''Connection was lost...'' - kiedy po raz trzeci ujrzałem ten komunikat na ekranie monitora i to podczas kolejnej próby pobrania tego samego, kilkunastomegowego pliku, straciłem cierpliwość. Ponieważ nie był to pierwszy przypadek, kiedy zerwane połączenie uniemożliwiło mi skopiowanie ciekawego programu, postanowiłem kolejną podróż po Internecie poświęcić na odnalezienie uniwersalnej recepty na me utrapienie.

Wędrując po archiwach sieciowych, natknąłem się na kilka ciekawych rozwiązań, ale moją uwagę zwróciła dopiero niewielka (wersja shareware zajmuje niewiele ponad 900 KB) aplikacja o ciekawej, choć niewiele mówiącej nazwie, GetRight. Tym razem miałem szczęście i bez większych problemów udało mi się pobrać to narzędzie (z pewnością tylko ze względu na jego małe rozmiary). Szybko zainstalowałem program, który - jak się wkrótce okazało - raz na zawsze miał zakończyć moje problemy, związane z kopiowaniem plików z Internetu.

Mimo swych miniaturowych wręcz rozmiarów, GetRight oferuje szerokie możliwości. Przede wszystkim potrafi kończyć przerwane kopiowanie plików z Internetu zarówno za pośrednictwem protokołu HTTP, jak i FTP. Wystarczy, że podamy dokładną ścieżkę dostępu do pożądanego pliku, a GetRight wykona resztę. Zanim cały zbiór znajdzie się na dysku lokalnym, zostanie zapisany w specjalnym wewnętrznym formacie programu. Gdyby podczas pobierania z jakiegokolwiek powodu połączenie zostało zerwane, GetRight zapisze skopiowane dotychczas dane. Po zapamiętaniu adresu URL, będziemy mogli w dowolnej chwili dokończyć kopiowanie i to nie całości pliku, ale od miejsca, w którym je przerwaliśmy.

Jeżeli zdecydujemy się pozostawić GetRighta pracującego w tle, może on współdziałać z przeglądarkami Netscape i Internet Explorer 4.0. GetRight wykryje każdą próbę pobrania pliku ze strony WWW i przejmie to zadanie odciążając tym samym przeglądarkę. Niestety, nie wszystkie serwery wspierają technologię, umożliwiającą dokończenia raz przerwanego "downloadu", ale podczas testowania programu ani razu nie miałem z tego powodu problemów.

Dociekliwi na pewno szybko dotrą do bardziej zaawansowanych funkcji, takich jak np. automatyczne łączenie. GetRight nie tylko dokona połączenia o określonej porze (np. w nocy, kiedy transfer jest szybszy), aby pobrać plik, ale nawet zaloguje się na serwer FTP, rozłączy po zakończeniu zadania, a jeśli sobie tego zażyczymy - wyłączy nasz komputer. Ponadto możemy ustawić czas oczekiwania na sygnał, gdy linia jest zajęta, liczbę ponownych prób połączenia się z Siecią oraz godzinę, o której linia telefoniczna ma zostać bezwzględnie zwolniona. GetRight może też jednocześnie pobierać kilka plików, a co ciekawsze - możemy ustawić priorytety, czyli wskazać, który ze zbiorów będzie kopiowany możliwie najszybciej, a który w dalszej kolejności. O ile dysponujemy wersją zarejestrowaną, GetRight wyposażony jest także w "site managera", umożliwiającego proste pobieranie całych stron WWW. Procedura jest podobna, jak w przypadku plików: podajemy ścieżkę i czekamy aż cała witryna znajdzie się na dysku lokalnym.

GetRight to narzędzie przydatne dla wszystkich internautów, a w szczególności dla korzystających z połączeń modemowych. Podczas kopiowania nie musimy "siedzieć jak na szpilkach", gdyż ewentualne przerwanie połączenia wiąże się jedynie z koniecznością jego powtórzenia i zakończenia kopiowania. Rozwiązanie jest na tyle pożyteczne, a zarazem proste, że szybko powinno stać się standardem. Dziwi jedynie fakt, że GetRigh nie powstał kilka lat temu...

Wersję shareware GetRighta znajdziemy pod adresem: http://www.headlightsw.com/


Zobacz również