Prawo się zmienia

Rozwój nowych technologii jest zjawiskiem bardzo dynamicznym i zdarza się, że prawo po prostu za nim nie nadąża. Pewne instytucje stanowiące filary polskiego prawodawstwa, a wywodzące się jeszcze z prawa rzymskiego, przestają przystawać do zmienionej rzeczywistości. Z drugiej strony, powszechnie jest krytykowana jakość prawa stanowionego w ostatnich latach.

Rozwój nowych technologii jest zjawiskiem bardzo dynamicznym i zdarza się, że prawo po prostu za nim nie nadąża. Pewne instytucje stanowiące filary polskiego prawodawstwa, a wywodzące się jeszcze z prawa rzymskiego, przestają przystawać do zmienionej rzeczywistości. Z drugiej strony, powszechnie jest krytykowana jakość prawa stanowionego w ostatnich latach.

Sytuacja, w której ustawy zmieniają się kilka razy do roku, już nikogo nie dziwi, a to przecież tak jakbyśmy remontowali kilka razy w roku nowo wybudowany dom. A warto pamiętać, że np. prawo wekslowe i czekowe zostały uchwalone w 1936 roku i obowiązują do dzisiaj praktycznie w nie zmienionej formie...

Niejednoznaczne kopiowanie

Zgodnie z art. 23 ust. 1 prawa autorskiego, bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego (tzw. dozwolony użytek). Jeżeli więc legalnie nabyliśmy film lub muzyczne nagranie. utrwalone np. na płycie CD lub DVD, możemy bez konieczności uiszczania jakichkolwiek dodatkowych opłat sporządzać ich kopię i to zarówno na nośnikach cyfrowych, jak i analogowych oraz udostępniać nabyte egzemplarze osobom pozostającym w tzw. związku osobistym – w szczególności chodzi tu o pokrewieństwo, powinowactwo i osoby pozostające w związku towarzyskim. Ustawa posługuje się jednak pewnymi nieostrymi sformułowaniami, jak "użytek osobisty", "związek osobisty", które musiały zostać doprecyzowane przez orzecznictwo sądowe.

Na gruncie wspomnianego przepisu wśród prawników pojawiła się wątpliwość: czy w ramach dozwolonego użytku możliwe jest sporządzenie wielu kopii utworu i udostępnianie ich np. znajomym, bowiem takie działanie nie zostało wprost zakazane. Z drugiej strony, pojawiły się głosy, że stanowi ono naruszenie normalnego korzystania z utworu i godzi w słuszne interesy twórcy. Kwestia ta została jednoznacznie rozstrzygnięta dopiero w nowelizacji prawa autorskiego, która weszła w życie w dniu 1.05.2004 roku. Określono w niej mianowicie, że zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Podobnie jest w sytuacji, gdy chodzi o możliwość sporządzenia kopii programu komputerowego. Tutaj wprawdzie ustawodawca mówi o sporządzaniu "kopii zapasowej", a nie "kopii zapasowych", z czego można wnioskować, że dopuszczalne jest wykonania jedynie jednego egzemplarza kopii. Dla uniknięcia wątpliwości należałoby to jednak w ustawie jednoznacznie określić, a przy okazji podać przykłady, kiedy sporządzenie kopii zapasowej jest niezbędne do korzystania z programu. Jest to bowiem zasadniczy warunek sporządzenia legalnej kopii programu komputerowego, a orzecznictwo sądowe jest w tym zakresie bardzo ubogie.

Co jest przestępstwem?

Warto zwrócić uwagę na brzmienie art. 115 ust. 3 prawa autorskiego. Stanowi on, że każdy, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej narusza cudze prawa autorskie lub prawa pokrewne określone w enumeratywnie wymienionych artykułach prawa autorskiego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Przepis ten został skonstruowany wadliwie, ponieważ znamiona przestępstwa określone w nim zostały bardzo nieprecyzyjnie, a odpowiedzialność karna została ujęta zbyt szeroko. Pojawiły się nawet głosy, że z tego powodu jest on sprzeczny z Konstytucją RP. Przy kolejnej nowelizacji prawa autorskiego należałoby go również doprecyzować, aby jednoznacznie określał, jakie konkretne działania zagrożone są odpowiedzialnością karną.

Monitoring pracowników

W polskim prawodawstwie praktycznie nie została uregulowana kwestia kontroli aktywności pracowników przez pracodawcę. Przykładowo, nie istnieją wyraźne przepisy, które dopuszczałyby możliwość instalowania oprogramowania rejestrującego, co faktycznie pracownik robił na komputerze. Z drugiej strony, nie ma również przepisów, które wprost zakazywałyby jego stosowania. W obecnym stanie prawnym stosowanie systemów monitorujących bez wiedzy i zgody pracownika może narazić pracodawcę nawet na zarzut naruszenia dóbr osobistych pracownika, a nawet popełnienia przestępstwa przeciwko ochronie informacji. W szczególności chodzi tu o sytuację, gdy pracodawca wyraźnie nie zaznaczył w umowie o pracę lub regulaminie pracy, że komputer firmowy może być wykorzystywany wyłącznie do celów służbowych.

Stara, dobra rękojmia

Pojęcie rękojmi nadal występuje w polskim prawie. Jednakże przepisy Kodeksu cywilnego regulujące kwestię rękojmi nie mają zastosowania do sprzedaży rzeczy ruchomej (którą jest np. komputer lub jego podzespół) dokonywanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa osobie fizycznej, która nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą. W tym zakresie korzystamy nie z rękojmi, ale z uprawnień, o których mówi ustawa z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. Paradoksalnie, niektóre zapisy tej ustawy są dla konsumentów mniej korzystne niż "stare" regulacje dotyczące rękojmi. Przykładowo, jeżeli zakupiona rzecz okazała się wadliwa, musimy żądać jej naprawy lub wymiany na nową, a nie możemy od razu odstąpić od umowy sprzedaży i zażądać zwrotu ceny. Warto w tym zakresie powrócić do starych regulacji, tym bardziej że nie są one sprzeczne z prawem unijnym...

Autor jest prawnikiem specjalizującym się w prawie cywilnym i prawie nowych technologii


Zobacz również