Prezes AMD: dopiero poznajemy, na czym polega "osobistość" peceta

"Żadne znaki na niebie i ziemi nie zwiastują rychłego zgonu PC. Wręcz przeciwnie, każda pojawiająca się na rynku innowacja jest świadectwem zdrowia komputera osobistego" - uważa Dirk Meyer, prezes zarządu koncernu AMD.

Kwestia przydatności standardowego komputera osobistego nabiera coraz większej wagi w dobie rosnącej popularności urządzeń mobilnych, a typowy desktop staje się powoli maszyną niszową, wykorzystywaną najczęściej do profesjonalnych zastosowań (producenci sprzętu, tacy jak Nvidia i Intel, przewidują schyłek epoki PC) . I chociaż premiery rynkowe kolejnych urządzeń i technologii (takich jak netbooki, smartphone’y, tablety, cloud computing czy wirtualizacja) za każdym razem stanowią przyczynek do dyskusji nad przyszłością PC, Dirk Meyer z AMD przekonuje, że są to czynniki stymulujące rozwój segmentu komputerów osobistych.

Jak objawia się owa stymulacja?

D. Meyer: Po pierwsze, miliony ludzi na całym świecie właśnie kupują swojego pierwszego peceta, miliony pragną go kupić, a miliony szczęśliwych użytkowników PC z radością powitałyby nowe możliwości wykorzystywania posiadanych komputerów osobistych.

Po drugie, obecnie ma miejsce rewolucja w zakresie korzystania z komputerów PC. Pecet, przez wiele lat sterowany za pomocą klawiatury i myszki, na naszych oczach zmienia się w złożony, multimedialny, zaawansowany sprzęt, którym użytkownicy mogą operować za pomocą ruchów dłoni, a nawet całego ciała. Ich użytkownicy ciągle chcą zwiększać moc swoich maszyn. Rewolucja ta otworzy pecetowcom drzwi do interaktywnego świata nowych doznań, które przerastają ich najśmielsze wyobrażenia odnośnie możliwości komputera.

Ale przecież mamy kryzys...

Pomimo kryzysu ekonomicznego, najbardziej dotkliwego od czasów Wielkiej Depresji [lata 1929 - 1933; red.], w 2009 r. rynek komputerów PC nie skurczył się, ale przeciwnie - wzrósł. Według analityków Gartnera, w całym 2010 r. producenci PC znajdą nabywców na więcej niż 360 mln sztuk, co oznacza sprzedaż miliona maszyn każdego dnia. Z kolei specjaliści z IDC przewidują, iż rynek komputerów osobistych będzie się rozwijał, a w roku 2015 w ręce użytkowników trafi aż 630 milionów pecetów (a więc rokrocznie rynek będzie rósł o ponad 12 proc.). To prawdziwy, namacalny wzrost, który będzie postępował, gdyż producenci wychodzą klientom naprzeciw, dostarczając gadżety i innowacje, jakich żądają użytkownicy pecetów.

Czy można przyspieszyć ten wzrost?

Według mnie odpowiedzią na to pytanie są rozwiązania APU (Accelerated Processing Unit), dające możliwość przeprowadzania operacji komputerowych i przetwarzania grafiki na jednym układzie.

Do tej pory, każdy komputer był zasilany przez dwa różne układy. Pierwszy z nich to procesor główny, który odpowiadał za bieżące obliczenia. Drugi to karta graficzna, obsługująca wyłącznie operacje audiowizualne. Wraz z pojawieniem się APU, przed producentami komputerów osobistych otwiera się możliwość rozszerzenia rynku o eleganckie, sterowane dotykiem urządzenia, oferujące realistyczne obrazy 3D i wyposażone w baterie wystarczające na cały dzień pracy.

Tylko czy użytkownicy potrzebują kolejnej technologii?

Popyt na treści multimedialne tworzone, edytowane i poprawiane z pomocą komputerów PC ciągle rośnie. Treści te możemy później przeglądać na różnego rodzaju urządzeniach. Według prognoz firmy Cisco, materiały wideo obejmą 90 proc. kanałów internetowych do roku 2013. Już dziś, co minutę, na stronie Youtube zamieszczanych jest 20 godzin materiałów wideo.

Na portalu Facebook z kolei co sekundę ląduje ponad tysiąc zdjęć. Użytkownicy pecetów z całego świata przechowują w swoich systemach dziewięć miliardów plików, czekając na możliwość przesłania ich do wciąż rozrastającej się sieci. Niebawem powszechne staną się filmy i gry w formacie 3D - to rzeczywiście niepokojąca możliwość na rynku przemysłu PC.

W miarę pojawiania się coraz bardziej różnorodnych treści, interfejsów typu multi-touch czy systemów rozpoznawania gestów, pojawi się możliwość wykorzystania wydajnych systemów APU w sposób, który zmieni dotychczasowe spojrzenie na komputer osobisty.

W porównaniu z najbardziej wydajnymi, dzisiejszymi pecetami, nawet najprostsze rozwiązania APU będą oferować znacznie większą moc obliczeniową. Zmusi to deweloperów aplikacji i gier do tworzenia jeszcze bardziej wciągających i zaawansowanych produkcji.

Pod wieloma względami dopiero zaczynamy poznawać, na czym polega "osobistość" komputera osobistego - konkluduje szef AMD.


Zobacz również