Prezydent złożył podpis pod ustawą modernizującą szkolnictwo wyższe

Wyniki badań, rankingi i dane statystyczne są bezlitosne - polskie uczelnie nie kształcą fachowców, których potrzebuje rynek, nie potrafią też współpracować z biznesem i komercjalizować prac naukowo-badawczych.

Czytaj też:

Czy nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym to rewolucja?

Według resortu nauki i szkolnictwa wyższego mamy w Polsce za mało patentów i publikacji "filadelfijskich". Polskie uczelnie zajmują dalekie pozycje w rankingach. Dlaczego tak się dzieje?

Innowacje po amerykański: kultura współpracy z biznesem

Rozmowa z Claudem R. Canizaresem, prorektorem ds. badań Massachusetts Institute of Technology.

Innowacje w Izraelu: najważniejsza jest edukacja

Rozmowa z Zeevem Holtzmanem, prezesem i założycielem grupy funduszy inwestycyjnych Giza Venture Capital.

Innowacje dla odważnych

Na świecie w nowatorskie rozwiązania inwestują głównie małe, młode firmy. To może być również szansa dla polskiej branży IT. Do tego potrzebne są jednak odpowiednie wzorce osobowe dla młodzieży, edukacja nastawiona na propagowanie kultury przedsiębiorczości i umiejętność korzystania z dorobku nauki.

Przepis na innowacyjność

W jaki sposób firma może stać się bardziej innowacyjna? Eksperci z Sirota Survey Intelligence opracowali pięć kroków, które można wykorzystać w budowaniu kultury wspierającej kreatywność, współpracę, skłonność do podejmowania ryzyka i innowacyjność.

Różne spojrzenia na innowacyjność

Chiny i Indie będą największymi potęgami innowacyjności w ciągu najbliższej dekady, wyprzedzając USA i Japonię - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę biotechnologiczną AstraZeneca.

Organizacje zrzeszające pracodawców podnoszą co jakiś czas problem oderwania uczelni wyższych od biznesu, niedostosowania kierunków studiów i programów nauczania do potrzeb pracodawców. I systematycznie potwierdzają to badania i rankingi. Aż 50% młodych przedsiębiorców otwiera firmy o innym profilu, niż sugerowałby to ukończony fakultet, aż 12% studentów wybrało kierunki pedagogiczne, wiedząc, że większość nie znajdzie pracy w zawodzie, a tylko dwie polskie uczelnie są na liście Academic Ranking of World Universities. Są to Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski. Oba znajdują się w 4. setce uczelni na świecie. W pierwszej piątce są uniwersytety: Harvard, Berkley, Stanford, MIT i Cambridge (jedna z trzech uczelni spoza Stanów Zjednoczonych w pierwszej 20.).

Nie lepiej jest też z kadrą naukową. Spada liczba polskich publikacji naukowych na tzw. liście filadelfijskiej, skupiającej najbardziej wartościowe periodyki. Spada również liczba zgłaszanych patentów. Dlaczego? Bo uczelnie nie potrafią współpracować z biznesem, komercjalizować prac naukowo-badawczych, nie muszą ze sobą konkurować, bo pieniądze z ministerstwa i tak otrzymują, a na brak studentów do tej pory nie narzekały. Efekt - w latach 2004-2008 Polska zarejestrowała tylko 1000 patentów! W tym samym czasie Cypr 18 tys., Węgry 9 tys., Czechy 5,5 tys., Chorwacja 5,1 tys., a Estonia 4,7 tys. To tylko kraje z naszego regionu. Czołówka najbardziej innowacyjnych krajów rejestrowała ich znacznie więcej, Japonia 1,27 mln; Szwajcaria - 506 tys., a Finlandia - 363 tys.

Odpowiedzią na te problemy ma być przygotowywany przez ostatnie dwa lata projekt ustawy reformującej szkolnictwo wyższe w Polsce, który został przyjęty 14 września br. przez rząd. Ustawa ma wejść w życie w roku akademickim 2011-2012. Jednym z głównych założeń reformy jest koncepcja tzw. funduszu projakościowego. W jego ramach będą finansowane m.in. najlepsze wydziały uczelni, instytuty i jednostki badawcze, które uzyskają wyróżniającą ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Co roku będą też wyłaniane Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące.

Najlepsze ośrodki mają otrzymywać przez pięć lat po 10 mln zł rocznie. Będą też one miały pierwszeństwo w ubieganiu się o środki budżetowe i unijne np. na finansowanie aparatury badawczej. Zapowiadane jest też uwolnienie programów studiów. Uczelnie mają same tworzyć kierunki studiów i ich programy tak, aby dostosowywać je do potrzeb rynku i studentów. W nowelizacji znalazł się też zapis o możliwości kształcenia na zamówienie pracodawców. Aby podnieść jakość nauczania zajęcia na uczelniach będą mogli prowadzić praktycy biznesu i instytucji gospodarczych. W kształtowaniu lepszych programów i kierunków studiów ma też pomóc obowiązek monitorowania przez uczelnie losów absolwentów uczelni. W projekcie znalazły się też zapisy mające uprościć karierę naukową.

Słabości polskiego systemu szkolnictwa wyższego:

  • Brak mechanizmów projakościowych w systemie finansowania - w dotychczasowym systemie finansowania szkół wyższych w Polsce nie tylko nie istnieje żadna specjalna dotacja, która byłaby ukierunkowana na premiowanie jakości badan i kształcenia uczelni ale też w obowiązującym algorytmie służącym podziałowi dotacji stacjonarnej waga wskaźników jakościowych względem tzw. "stałej przeniesienia" jest znikoma.
  • Niski stopień umiędzynarodowienia studiów - często używanym wskaźnikiem mierzącym stopień umiędzynarodowienia szkolnictwa wyższego danego kraju jest stosunek liczby obcokrajowców do całej populacji studentów. W Polsce wynosi on 0,5%. Dla porównania na Słowacji wskaźnik ten wynosi 0,9%, na Węgrzech 3,3%, w Czechach 6,3%, natomiast średnia dla krajów OECD to 9,6%. Te dane statystyczne wskazują, że oferta dydaktyczna polskich uczelni pozostaje mało atrakcyjna dla studentów z zagranicy.
  • Niewłaściwą strukturę kierunków kształcenia - nieproporcjonalnie szerokie rozbudowanie segmentu masowych kierunków społecznych i pedagogicznych, szczególnie w formie studiów niestacjonarnych, rozmija sie z oczekiwaniami pracodawców. Natomiast zbyt mało mamy absolwentów kierunków ścisłych, technicznych oraz związanych ze zdrowiem. Na poziomie kraju stanowi to zagrożenie dla przyszłego tempa rozwoju społeczno-gospodarczego, a na poziomie indywidualnym powoduje niekorzystna sytuacje, w której wyższe wykształcenie zwiększa w Polsce zarobki średnio tylko o 28%, podczas gdy w USA o 76,8%, w Portugalii o 68,8%, a we Francji o 64,6%. Polska zajmuje też dopiero 19 miejsce w UE pod względem stopnia dostosowania szkolnictwa do potrzeb gospodarki.
  • Skomplikowana ścieżka kariery naukowej - w ciągu 20 lat w Polsce ponad 3-krotnie wzrosła liczba bronionych doktoratów, co nie miało jednak przełożenia na równie szybki wzrost liczby nauczycieli akademickich ze stopniem doktora habilitowanego - uprawnionych m.in. do prowadzenia samodzielnych badan naukowych oraz pełnienia funkcji promotorskich. Konsekwencja tego spowolnienia kariery naukowej jest niekorzystna struktura wiekowa społeczności polskich uczonych. Pracownicy nauki uzyskują samodzielność w bardzo późnym wieku. Deficyt napływu młodej kadry akademickiej jest szczególnie widoczny w zestawieniu z lawinowo wzrastająca liczba studentów w ciągu 20 lat.
  • System zarządzania uczelniami - niemal wszystkie raporty międzynarodowych organizacji, takich jak OECD i Bank Światowy, dokonujących cyklicznych ewaluacji polskiego szkolnictwa wyższego podkreślają konieczność modernizacji ustroju uczelni, który w obecnej formie nie sprzyja budowaniu ich silnej pozycji międzynarodowej.
  • Słabe powiązanie uczelni z otoczeniem społeczno-gospodarczym - nadal zbyt słaba jest współpraca uczelni ze środowiskiem pracodawców. Oferta dydaktyczna większości polskich uczelni ma charakter podażowy, jest nieelastyczna oraz rzadko podlega zewnętrznej ewaluacji pod względem efektów kształcenia. W wymiarze badawczym, polskie uczelnie, poza nielicznymi wyjątkami, stworzyły zbyt słabe mechanizmy instytucjonalne pozyskiwania kontraktów na badania i ekspertyzy od podmiotów zewnętrznych, zwłaszcza komercyjnych. OECD zaś wskazuje na konieczność większego zaangażowania pracodawców w tworzenie i ocenę programów nauczania na poziomie uczelni.

    Źródło - Uzasadnienie do ustawy o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki.


Zobacz również