Pro Rally 2001

Pierwsze wzmianki na temat gry Pro Rally 2001 sugerowały, że w kierunku gier spod znaku samochodowych wyścigów powieje świeżością. Nie było w tym nic dziwnego, wszakże specjaliści od PR zawsze dbają o to aby swój produkt zaprezentować jako rewolucyjny. Premiera Pro Rally 2001 miała się jednak zbiec w czasie z premierą Colin McRae Rally 2 – produktu, który już zdążył zdobyć uznanie wśród użytkowników konsol. Jak z konfrontacji wyszła nowa produkcja Ubi Soft? Z twarzą, ale bez rewolucji.

Pierwsze wzmianki na temat gry Pro Rally 2001 sugerowały, że w kierunku gier spod znaku samochodowych wyścigów powieje świeżością. Nie było w tym nic dziwnego, wszakże specjaliści od PR zawsze dbają o to aby swój produkt zaprezentować jako rewolucyjny. Premiera Pro Rally 2001 miała się jednak zbiec w czasie z premierą Colin McRae Rally 2 – produktu, który już zdążył zdobyć uznanie wśród użytkowników konsol. Jak z konfrontacji wyszła nowa produkcja Ubi Soft? Z twarzą, ale bez rewolucji.

Szybka instalacja, intro, pierwsze menu. Kilka opcji, moją uwagę zwraca szkoła jazdy. Trening zawiera dziesięć konkurencji sprawdzających nasze umiejętności jako rajdowego kierowcy. Oceniana jest nie tylko szybkość, ale i dokładność przejazdu, a kolejne etapy aktywują się dopiero po zaliczeniu poprzedniego. Zanim przejdziecie do prawdziwych wyścigów radzę ukończyć szkołę jazdy (mi zajęło to sporo czasu, ale było warto:)

Po pożytecznej edukacji możemy przystąpić do pierwszych rajdów. Początkowo możemy zasiąść za kółkiem jednego z następujących pojazdów: Peugeot 306 MAXI, Citroen Saxo Kit Car, Citroen Xsara Kit Car Peugeot 106 MAXI, Peugeot 205 TURBO oraz Renault Megane MAXI. W grze zręcznościowej rywalizujemy z dziewięcioma korowcami samochodów-widm (nie jest możliwa kolizja z przeciwnikiem). Dodatkowym utrudnieniem jest upływający nieuchronnie czas. Z tym ostatnim ścigamy się w kolejnej konkurencji („Jazda na czas”), ale najciekawsze są oczywiście mistrzostwa (zdaniem twórców „serce gry”), dostępne w trzech odsłonach. Początkowo mamy do dyspozycji wyłącznie wymienione wcześniej samochody z grupy kit car, a przeciwnicy nie sprawiają wielkich trudności. Później robi się coraz trudniej. Po ukończeniu kolejnych etapów otwiera się możliwość prowadzenia samochodów WRC (niestety tylko dwie Toyoty i Peugeot 206).

Miejsc do jazdy niewątpliwie nie brakuje. Możemy jeździć po asfalcie, szutrze, śnieżnych drogach Finlandii, lub pustynnych bezdrożach Kenii, w słońcu lub w deszczu, w dzień i w nocy. Niestety Pro Rally 2001 nie należy do gier, które bardzo wiernie oddają realizm jazdy. Od strony graficznej grze nie można wiele zarzucić. Szczegółowe trasy i modele samochodów, ciekawe efekty świetlne – to zasługi grafików pracujących nad grą. Nie wywołali oni co prawda swoją pracą rewolucji, ale solidnej roboty nie można im odmówić.

Grze brakuje jednak smaczków, które pojawiają się w Colinie lub chociażby w Rally Championship. Jest co prawda pilot, ale jego wypowiedzi są bez większego wyrazu. O muzyce powiem tylko tyle, że jest.

Lepiej powinien ostać rozwiązany problem przyczepności auta, ponieważ rzutuje to na atrakcyjność całej gry. Tą obniżają także „bugi”, które czasami ujawniają się po wypadnięciu z trasy (auto przez chwilę może jechać w próżni). Liczba dostępnych widoków, także mogłaby być większa od czterech.

W ostatnim słowie muszę docenić wysiłek wszystkich twórców gry. Stworzyli oni solidny produkt, który ma szansę na sukces rynkowy. Dla mnie jednak Pro Rally 2001, jedzie daleko za wyścigami spod znaku słynnego Szkota. Z tą produkcją Pro Rally 2001 może konkurować wyłącznie na polu cenowym.


Zobacz również