Programowalna edycja

Nawet najciekawsze cyfrowe zdjęcie może wymagać poprawek i retuszu. Narzędzi do edycji zdjęć jest całe zatrzęsienie - które z nich wybrać i czym się różnią?

Nawet najciekawsze cyfrowe zdjęcie może wymagać poprawek i retuszu. Narzędzi do edycji zdjęć jest całe zatrzęsienie - które z nich wybrać i czym się różnią?

Adobe - Photoshop 7.0

Okręt flagowy firmy Adobe i jeden z najbardziej znanych programów do edycji zdjęć. Używają go praktycznie wszystkie studia graficzne, a znajomość tego programu jest wymagana od każdego kandydata do pracy w takiej firmie. Od wielu lat wyznacza standardy korekcji fotografii, a każdy nowy program siłą rzeczy porównywany jest z Photoshopem.

Co ciekawe, to jedyny program do obróbki zdjęć firmy Adobe, który został w pełni spolszczony, również w najnowszej wersji.

Program przeznaczony jest zdecydowanie dla profesjonalistów. Można za jego pomocą zrobić praktycznie wszystko ze zdjęciem, ale wymaga to pewnej wprawy. Choćby usuwanie efektu czerwonych oczu, robione automatycznie w innych programach tu wymaga trochę zachodu.

Do tego znana z poprzednich wersji integracja z narzędziami internetowymi, w tym oczywiście znakomity program ImageReady optymalizujący obrazki photoshopowe na potrzeby Internetu.

Jedyną naprawdę istotną wadą tego produktu jest jego cena, stanowczo wybijająca się wśród konkurencji na rynku. Ale cóż. Z programami jest podobnie jak z samochodami - za dobrą markę trzeba słono płacić.

Adobe - Photoshop Elements 2.0

Wykorzystując doskonałą markę swego flagowego produktu, jakim jest Adobe Photoshop, firma postanowiła uszczknąć też kawałek tortu z rynku fotografii amatorskiej. Elements jest przystosowany dla średnio zaawansowanych użytkowników. Znajdziemy tu mnóstwo podpowiedzi, a najczęściej spotykane czynności związane z korekcją obrazu są dostępne bezpośrednio w menu. Jednym ruchem ręki możemy poprawić kontrast, balans bieli czy zrównoważyć oświetlenie na fotografii. To samo można oczywiście zrobić w dużym Photoshopie, ale bez solidnego kursu obsługi nie ma szans, byśmy potrafili zrobić to tak sprawnie jak w Elements. Usuwanie czerwonych oczu, rozjaśnianie obiektu oświetlonego z tyłu, poprawa ostrości, symulacja lampy błyskowej rozjaśniającej cienie na pierwszym planie - to wszystko można zrobić łatwo, kilkoma kliknięciami i co ważniejsze nawet bez potrzeby zaglądania do instrukcji.

Niestety, Elements nie został spolszczony, co jest o tyle dziwne, że teoretycznie miałby więcej nabywców niż pełna wersja Photoshopa z uwagi na korzystną proporcję ceny do możliwości.

Program ten często znajdziemy w komplecie ze skanerem albo aparatem cyfrowym.

Adobe - Photoshop Album 1.0

Photoshop Album 1.0

Photoshop Album 1.0

To najmłodsze "dziecko" z Adobe z serii Photoshop, przeznaczone dla mało zasobnych amatorów fotografii. Program służy do katalogowania i zarządzania zdjęciami. Każdej fotografii możemy przypisać znacznik (tzw. tag) opisujący obraz. Znaczniki są pogrupowane w różne kategorie, a zdjęcie może mieć ich kilka - to znacznie ułatwia wybieranie konkretnych zdjęć. Program pozwala również na prostą korekcję - obrót, rozjaśnienie czy usunięcie czerwonych oczu. To ostatnie jest bardzo ciekawie rozwiązane. Na zdjęciu zaznaczamy prostokąt, w którym znajdują się oczy sfotografowanej osoby a program za pomocą rachunku prawdopodobieństwa wykrywa położenie oczu i koryguje ich kolor.

Sortowane zdjęcia możemy układać w pokazy slajdów, albumy, a nawet nagrywać na płytkach Video CD, by później oglądać zdjęcia za pomocą odtwarzacza DVD.

Niestety, również i ten program nie został przetłumaczony na język polski. Tym, którym brak naszej wersji językowej nie przeszkadza, mogę polecić ten program jako znakomite narzędzie do okiełznania ton zdjęć zalegających zakamarki dysków.

Corel Photo-Paint 11

Corel Photo-Paint 11

Corel Photo-Paint 11

Swego czasu programiści Corela mieli ambicję zdetronizować Photoshopa. Kilka funkcji, takich jak wielostopniowe cofanie operacji czy możliwość edycji raz wkomponowanych w obraz tekstów, przywędrowało właśnie z Corela do Adobe, a nie odwrotnie. Mimo że Photopaint zawierał kilka ciekawych pomysłów, nie wystarczyło mu to do zawojowania rynku. Dziś oferowany jest jako część pakietu Corel Draw 11 Suite, a nie jako oddzielna aplikacja, który w całości jest tańszy niż pojedynczy Photoshop.

Najnowsza wersja została przystosowana dla grafików internetowych i posiadaczy aparatów cyfrowych. Dzielenie obrazków na mniejsze kawałki i zapisywanie tego w postaci tabeli HTML czy korekcja czerwonych oczu to miłe funkcje. Niestety program jest dość wolny w porównaniu z Photoshopem. Na razie nie został przetłumaczony na język polski.

Jasc - Paint Shop Pro 8

Zdumiewająco potężny program. Można się kłócić, czy jest równie wydajny i wygodny co Adobe Photoshop. Niewątpliwie profesjonaliści od lat pracujący na Photoshopie będą kręcić nosem. Ale gdy rozważymy stosunek możliwości (Photoshop 7.0) do ceny (Photoshop Elements), to od razu widać, że to program niezrównany.

Profesjonaliści dostaną wszystko, czego dusza zapragnie - kanały, rozbarwienia, warstwy, filtry. Początkujący garść podpowiedzi, jak sobie poradzić, i kilka tuzinów "kreatorów", które pomogą poprawić ostrość zdjęcia, wykadrować czy zmienić równowagę świateł i cieni.

To bardzo wygodne i wydajne narzędzie. Program, co ważniejsze, można kupić w polskiej wersji językowej. Można go z czystym sumieniem polecić każdemu, kto chce mieć coś więcej niż Photoshop Elements...

Jasc - Paint Shop Photoalbum

Do czasu pojawienia się Photoshop Album ten program był jednym z najlepszych narzędzi do porządkowania zdjęć na dyskach. Oferuje podstawowe narzędzia do poprawiania zdjęć, pozwala stworzyć galerię internetową, czy przygotować zdjęcia do wysyłki e-mailem. Oferuje również łatwe przerabianie zdjęć w tzw. trybie wsadowym - gdy na przykład musimy zmienić rozdzielczość tysiąca zdjęć, program zrobi to za nas.

Sposób, w jaki program przechowuje dane o plikach i miniaturki zdjęć, sprawia, że katalogi przegląda się wygodniej niż w Photoshop Album, bo działa to dużo szybciej.

Jednak trudno jest polecać konkretny program - to twardy orzech do zgryzienia. Proponuję zainstalować obydwie wersje próbne i wybrać to, co bardziej nam odpowiada. Photoshop Album oferuje więcej funkcji i jest estetyczniejszy. Z kolei zarządzanie zdjęciami za pomocą Paint Shop Photoalbum jest bardziej intuicyjne dla ludzi przyzwyczajonych do przechowywania zdjęć w katalogach na dysku. Decyzja, który program wybrać, jest równie indywidualna jak wybór fasonu butów: ważne, żebyśmy czuli się w nich dobrze.

Ulead - PhotoImpact 8

PhotoImpact 8

PhotoImpact 8

Ten program oferuje nieco odmienne podejście do edycji fotografii. Nie ma zamiaru ścigać się z "Dużym" Photoshopem, jak Jasc Paint Shop. Cały nacisk położono na amatorską obróbkę zdjęć. Liczba filtrów do poprawiania zdjęć nie ma sobie równych. Photoshop Elements oferuje instrukcje obsługi, jak osiągnąć taki czy inny efekt. PhotoImpact daje gotowe okna dialogowe, w których możemy na bieżąco obserwować efekty usuwania rys czy korygowania zniekształceń wprowadzanych przez niedoskonałe soczewki aparatu. Pod tym względem przewyższa Photoshop Elements. Widać, że autorzy zaczęli projektować program od drugiej strony. Programiści Adobe zastanawiali się "co wyrzucić, żeby było łatwiej", a programiści Ulead "co dodać, żeby było łatwiej". To drugie podejście jest zdecydowanie lepsze dla amatora, bo łatwiej mu wydobyć potencjał drzemiący w programie. Jest on przeznaczony dla tych, którzy nie mają siły przegryzać się przez "recepty" w Photoshop Elements, tylko wolą proste i jasne rozwiązania w postaci gotowych narzędzi.

Ulead - Photoexplorer Pro 8.0

Photoexplorer Pro 8.0

Photoexplorer Pro 8.0

Tych, którzy nie mogą się zdecydować: "Photoshop Album czy Paint Shop Photoalbum", ten program może pogodzić. To trzecie możliwe rozwiązanie bałaganu na dysku i oczywiście naturalny wybór, gdy do obróbki zdjęć używamy Ulead PhotoImpacta. Intuicyjny interfejs, duże kolorowe ikony to niewątpliwie atuty tego programu. Znaleźć można kilka udogodnień - na przykład możliwość wyboru, czy usuwamy z obrazu jedno czerwone oko czy dwoje. Wydawałoby się to oczywiste, ale na przykład programiści Adobe założyli, że oczy występują na zdjęciach zawsze parami. Jeśli pokażemy programowi tylko jedno, będzie na siłę szukał drugiego, co daje czasem kuriozalne efekty.

Wracając do porównania z butami - ten program trzeba po prostu "przymierzyć" przed zakupem. Są tacy, którym będzie pasował.

GIMP

Gimp

Gimp

Tego programu nie mogło zabraknąć w opisie z jednego, bardzo istotnego powodu. To program całkowicie darmowy, rozpowszechniany wraz z kodem źródłowym, podobnie jak Linux. Pierwotnie zaprojektowany właśnie dla tego sytemu, doczekał się implementacji również na Microsoft Windows. Przez to, że przywędrował z zupełnie innego systemu operacyjnego wygląda trochę dziwnie, a filozofia korzystania z niego może zaskoczyć niejednego użytkownika Windows. To dlatego że program nie ma jednego okna, które ogarniałoby wszystkie inne podokienka. Gdy uruchamiamy GIMP-a, pojawia się na pulpicie cała masa rolet, okienek, pasków narzędzi itp, ale pulpit nie znika pod nimi - cały czas przeziera.

GIMP nie oferuje zbyt wielu funkcji, ale za to ceną bije na głowę wszystkich konkurentów. Mimo to stanowi znakomitą alternatywę do choćby systemowego "Painta", bo w przeciwieństwie do niego pozwala na naprawdę wygodną edycję obrazów cyfrowych, łącznie z obróbką kanałów i warstw. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom działa też bardzo szybko.


Zobacz również