Pruderii mówimy - nie!

No to teraz się doczekamy. Już sobie wyobrażam te babcie pikietujące przed budynkiem naszej redakcji z transparentami ''Precz z pornografią'' albo ''Przywróćcie chrześcijańskie zasady moralne!''. Wspaniale! CYBER EXTRA stanie się od razu sławny w całej Polsce, babciom więc z góry dziękujemy za pomoc w promocji naszego pisma, adres redakcji podajemy w stopce.

No to teraz się doczekamy. Już sobie wyobrażam te babcie pikietujące przed budynkiem naszej redakcji z transparentami ''Precz z pornografią'' albo ''Przywróćcie chrześcijańskie zasady moralne!''. Wspaniale! CYBER EXTRA stanie się od razu sławny w całej Polsce, babciom więc z góry dziękujemy za pomoc w promocji naszego pisma, adres redakcji podajemy w stopce.

No, może aż tak dobrze nie będzie, staraliśmy się jednak zachować odrobinę dobrego smaku - "aktów ginekologicznych" w stylu "świerszczyków" tu nie znajdziecie. Za to zawarliśmy w numerze to, o czym wiedzieć powinien praktycznie każdy młody człowiek, i aż boli, że musimy go sprzedawać jako czasopismo "dozwolone od lat 18.".

Do dziś nie mogę zrozumieć, co się stało z rasą ludzką. Z czasem stajemy się coraz bardziej zamknięci w sobie, nietolerancyjni. Natura wyposażyła nas w pewne mechanizmy po to, żeby z nich korzystać i czerpać przyjemność, a nie zasłaniać się wstydem. Gdzie dobre, stare czasy, kiedy noce poślubne odbywano w formie grupowych orgii, gdzie te skąpe ochłapy skór na przepaskach wokół bioder. No, może faktycznie wiek XX jest krokiem do przodu - długie zakrywające ciało suknie zastąpiono minispódniczkami i podkoszulkami eksponującymi dekolty (choć - bo ja wiem - suknie te miały coś w sobie: ile to musiał się człowiek napocić, zanim je zdjął, a wiadomo - co z trudem zdobyte, to bardziej się ceni).

Doba komputerów i Internetu to następny krok w dobrym kierunku - precz z cenzurą erotyki, witaj ogólna dostępności materiałów "tylko dla dorosłych". I tak być powinno - jak mawiają Amerykanie - "ptaszki to robią, pszczółki to robią", więc czego się tu krępować

Muszę sobie pozwolić na trochę narzekania. Uważam, że absolutnym skandalem jest fakt, iż w godzinach popołudniowych dzieci oglądają w telewizji brutalne filmy animowane, jak GI-JOE. Skandalem są gry promujące przemoc i brutalność (Doom, Quake, itp.). A przy tym wszystkim, jeśli w telewizji zostanie pokazana pani bez ubrania czy - nie daj Boże - odbywająca stosunek płciowy para, to od razu mamy "film tylko dla dorosłych". A co w tym złego, żeby nie mogła tego obejrzeć np. młodzież licealna? Chyba osoby odpowiedzialne za nadzór mediów powinny mocno przemyśleć swoje priorytety - co jest lepsze dla młodzieży - widzieć, jak ludzie się nawzajem mordują, czy może jak wspólnie doznają najbardziej ludzkiej z możliwych przyjemności?

Ażeby "dolać oliwy do ognia", stwierdzę wprost, że już od dawna nasza młodzież całkowicie pozbawiona jest edukacji seksualnej. Często młodej, polskiej dziewczynie wydaje się, że nie może zajść w ciążę przy pierwszym stosunku (a tyle się krzyczy o aborcji zamiast zwalczać przyczyny problemu). Przerażający jest brak wiedzy o AIDS. Już nie wspomnę o tym, że niejedna osoba (a często nawet i ginekolog!) twierdzi, że po zażyciu doustnych pigułek antykoncepcyjnych kobietom wyrastają wąsy czy nawet trzecia ręka na plecach. No i jeszcze jeden znak zacofania - w Polsce inne orientacje seksualne nadal uznawane są często za zboczenia i choroby. A fe! W Europie jesteśmy, drodzy państwo, a nie w Trzecim Świecie!

Po tych wszystkich żalach, mogę was jedynie zapewnić, że tutaj nietolerancji czy pruderii nie znajdziecie. Nic, co ludzkie, nie jest nam obce, dlatego przedstawiliśmy Wam m.in. trochę informacji o nietypowych orientacjach seksualnych, a także strony, gdzie znajdziecie to, czego w szkole Was nauczyć nie chcieli - informacje o antykoncepcji, chorobach przenoszonych drogą płciową, itp. Oczywiście, nie zapomnieliśmy o amatorach wrażeń wizualnych (a także słuchowych i... tekstowych). Słowem - trzymacie w ręku pierwszy w Polsce przewodnik po tematyce seksu w Internecie - delektujcie się nim, zanim zlinczują nas obrońcy moralności.

P.S. na niecenzuralne listy nie odpowiadam z założenia.


Zobacz również