Prywatna sala kinowa

Sala kinowa z prawdziwego zdarzenia tylko do naszej dyspozycji? I do tego zbudowana we własnym domu?Czemu nie - choć takie przedsięwzięcie wymaga zaangażowania niemałych nakładów, to efekt jest wart swojej ceny. Aby satysfakcja była pełna, najlepiej jeśli pomyślimy o przygotowaniu specjalnego pomieszczenia już na etapie projektu architektonicznego.

Sala kinowa z prawdziwego zdarzenia tylko do naszej dyspozycji? I do tego zbudowana we własnym domu?Czemu nie - choć takie przedsięwzięcie wymaga zaangażowania niemałych nakładów, to efekt jest wart swojej ceny. Aby satysfakcja była pełna, najlepiej jeśli pomyślimy o przygotowaniu specjalnego pomieszczenia już na etapie projektu architektonicznego.

Takie pomieszczenie jest spełnieniem marzeń każdego fanatyka kina we własnym domu. Tu nie ma miejsca na kompromisy - każdy detal jest tak dopracowany, by całość dawała określony efekt. Tym bardziej przemyślany, że oparty na doświadczeniach zarówno właściciela, jak i firmy tworzącej system.Przystępując do budowy wolno stojącego domu, od początku zaplanowano stworzenie w nim pomieszczenia przeznaczonego na prywatną salkę kinową. Później konsekwentnie realizowano projekt. Od jego ukończenia minęło już kilka lat i oczekiwania właściciela wzrosły. Zdecydował się więc na gruntowną przebudowę systemu i choć wymagało to wielu zmian, wysiłek się opłacił.

Pokój

Pomieszczenie, w którym zbudowano system kina domowego, od początku było przeznaczone do tego celu. Już na etapie projektowania domu uwzględniono idealne proporcje akustyczne. Biorą one pod uwagę rezonanse, jakie powstają w małym pomieszczeniu o regularnym kształcie. Chodzi tu przede wszystkim o odbicia fal dźwiękowych małej częstotliwości. W wyniku badań określono listę dwudziestu, uporządkowanych od najkorzystniejszego do najsłabszego, układów proporcji akustycznych wyznaczanych stosunkiem wysokości, szerokości i długości pomieszczenia. Na samym jej początku znajduje się tzw. złota proporcja - 1:1,4:1,9.

Pomieszczenie w trakcie instalacji

Pomieszczenie w trakcie instalacji

Korzystając z tej wiedzy, tak zaplanowano rozmiary pokoju, by zachować odpowiednią proporcję wymiarów. Trzeba było wszystko bardzo starannie rozplanować - przecież w pomieszczeniu nie pozostaną gołe ściany, akilka centymetrów odchylenia od "złotej proporcji" może całkowicie zniweczyć ostateczny efekt.Na tylnej ścianie pokoju są umieszczone tzw. pułapki basowe - wypełnione tłumiącym materiałem pudła otwarte są na salę. Ukryto je za ścianą z desek, między którymi pozostawiono kilkucentymetrowe szczeliny. Dzięki temu fale nie odbijają się od ściany, lecz są wytłumiane we wnętrzach pudeł.

Również pozostałe ściany i sufit wymagały zastosowania odpowiednich ustrojów akustycznych. Na bocznych ścianach, tam gdzie następuje pierwsze odbicie dźwięku wydobywającego się z głośników, rozmieszczono panele akustyczne. Takie same panele umieszczono na części sufitu. Zresztą i sufit stanowi ciekawą konstrukcję. Składa się z płaszczyzn na trzech poziomach: najniższa znajduje się bezpośrednio nad ekranem i na niej umocowano tłumiące kasetony. W środkowej są panele, a najwyżej położona część, ta nad głowami widzów, to już "goła" ściana.

Przed przebudową tego pomieszczenia jedynym źródłem świeżego powietrza było niewielkie okno znajdujące się na tylnej ścianie. Okazało się to jednak niewystarczające - w pokoju robiło się zbyt duszno, gdy pracował sprzęt, a na sali zasiadło kilku widzów. Zainstalowano więc system klimatyzacji. Jej wyloty umieszczono w suficie i podeście, który znajduje się w tylnej części pokoju. Na tym podwyższeniu ustawiono jedną z kanap, na której siedzą widzowie. Druga, stoi przed nią, bezpośrednio na podłodze. Dzięki 15 cm różnicy poziomów widzowie z pierwszego rzędu nie zasłaniają ekranu. W tylnych narożnikach pokoju stoją szafki ze sprzętem, a w ścianę wbudowano półki na płyty.

Ekran

Podczas prac zabezpieczono ekran

Podczas prac zabezpieczono ekran

Jedną z przyczyn, dla których zdecydowano się na zmiany w pomieszczeniu, były problemy z ekranem. Początkowo był on elektrycznie rozwijany. Jednak taki system nie gwarantuje właściwego napięcia materiału - z czasem ekran zaczął się marszczyć, a powstające na nim fałdy przeszkadzały w oglądaniu filmów.Aby uniknąć w przyszłości podobnych problemów, wymieniono ekran na stały - rozpięty na stelażu. Wykorzystano produkt firmy Wizard. Ekran jest umieszczony stosunkowo nisko, by uniknąć sytuacji, że widzowie patrzą na niego z dołu, bo wtedy część światła odbitego od ekranu nie wraca do oczu oglądających i obraz wydaje się ciemniejszy.


Zobacz również