Przemysław Saleta: "Jeśli czegokolwiek chcę się dowiedzieć, zaglądam do Internetu"

"Korzystam z komputera regularnie. Głównie służy mi do utrzymywania kontaktów, korespondencji mailowej, zarówno zawodowej, jak i z przyjaciółmi. Nie przepadam za grami komputerowymi i nie chcę na nie tracić czasu" - mówi w rozmowie z PCWK Online Przemysław Saleta, jedyny polski mistrz Europy wagi ciężkiej w boksie zawodowym.

PCWK Online: Czy osoba, prowadząca tak sportowy tryb życia, miewa w ogóle do czynienia z komputerami?

Przemysław Saleta: Sport w niczym nie przeszkadza. Oczywiście, że korzystam z komputera i to regularnie, bo jest mi to po prostu potrzebne do różnych rzeczy. No i oczywiście korzystam z Internetu. Głównie do utrzymywania kontaktu, korespondencji mailowej, zarówno zawodowej, jak i z przyjaciółmi. Komputer, a zwłaszcza komputer podłączony do Internetu to jednak straszliwy pożeracz czasu. Wydaje się, że siadamy do komputera tylko na chwilę, a potem, nie wiadomo jak i kiedy, nagle mija dobrych kilka godzin.

Przemysław Saleta
Przemysław Saleta

Przemysław Saleta

Przemysław Saleta pierwszy i jedyny polski zawodowy mistrz Europy w boksie w wadze ciężkiej i były mistrz świata w kick boxingu. Swoją sportową karierę zaczynał od kick-boxingu. W tej dyscyplinie w ciągu zaledwie trzech lat zdobył wszystkie możliwe tytuły mistrzowskie. Po przejściu na boks zawodowy trenował m.in. pod okiem jednego z najsłynniejszych trenerów - Angelo Dundee'ego - spod którego ręki wyszły m.in. takie legendy zawodowego pięściarstwa, jak Muhammad Ali, Ray "Sugar" Leonard czy George Foreman. Największym osiągnięciem Salety - jak dotąd - jest tytuł Mistrza Europy wagi ciężkiej. Oprócz boksu jego hobby są samochody, zwłaszcza te po tuningu, próbował również swych sił, jako showman i dziennikarz. 13 sierpnia w Chicago zmierzy się w pojedynku z inną polską gwiazdą boksu - Andrzejem Gołotą. Walka ta już teraz została okrzyknięta "polską walką bokserską stulecia"

Jakie strony w Internecie odwiedzasz najczęściej?

Przeważnie są to strony informacyjne. Po prostu, jeśli czegokolwiek chcę się dowiedzieć, szukam konkretnych informacji czy chcę poszerzyć wiedzę na jakiś temat, to zaglądam właśnie do Internetu. Zresztą, nawet telefon, który przy sobie mam, to jest specjalnie taki model, żebym w każdej chwili mógł zajrzeć do Internetu i coś tam sobie sprawdzić. Najczęściej odwiedzam stronę serwisu Boxing News, która jest zresztą ustawiona w moim komputerze jako strona startowa.

Jak jako zawodowiec - czynny bokser - oceniasz informacje sportowe zamieszczane w Internecie?

Jeśli chodzi o wspomniany wcześniej amerykański serwis Fightnews.com to rzeczywiście jest to chyba najlepsza, najbardziej aktualna strona poświęcona dyscyplinie, która akurat najbardziej mnie interesuje. Najbardziej w tym serwisie cenię chyba właśnie dokładność, bardzo częste aktualizacje.

Czy tylko samymi informacjami żyjesz? A co z komputerową rozrywką?

Nie przepadam za grami komputerowymi i nie za bardzo mam na to czas, albo też nie za bardzo chciałbym ten czas na nie tracić.

A komputerowe symulatory boksu? Zręcznościówki, których akcja toczy się na ringu? To cię nie interesuje?

Tak, miałem okazję zobaczyć parę takich gier, miałem okazję przez chwilę pograć, ale... to jest tylko i wyłącznie zabawa i to nie na najwyższym poziomie... (uśmiech). Jeśli już w ogóle mam w coś zagrać to wolę wyścigi samochodowe. To pociąga mnie bardziej, ale żebym grał namiętnie, to tego na pewno nie można powiedzieć.

Czy teraz, przygotowując się do walki z Andrzejem Gołotą, znajdujesz czas, by zalogować się do sieci?

Przede wszystkim podczas obozu treningowego czy wyjazdów rzadko mam dostęp do stałego łącza. Kiedy jednak tylko mam okazję, wchodzę na kilka stron po najświeższe informacje, odbieram i wysyłam pocztę. Nie chcę przecież tak do końca tracić kontaktu z wirtualną rzeczywistością (śmiech).


Zobacz również